E tam, jakiś przykład z Murici. Większość homo jest lewicowa, to fakt. Znam tylko dwóch homosiów z życia prywatnego. Jeden to pedał, którego chcesz zajebać tylko, gdy na niego patrzysz, a drugi jest normalnym, niczym się nie wyróżniającym kolesiem, o którym nie powiedziałbyś, że jest gejem. Ponadto jest prawicowy i nie znosi lewactwa. To tak a propos tego gejostwa :P
Co do nożowników - zgodzę się z Trebronem. Żeby mieć pewność, że jakiś Sebix z kosą nic ci nie zrobi, musiałbyś być biegły w sztukach walki oraz posiadać ponad przeciętną zręczność. Jeżeli chodzi o sam fakt posiadania broni, to dla mnie powinna być ona legalna. Pomijając wszelkie aspekty prawne i zamieszki, jakie mogłyby z tego faktu wyniknąć, jak dla mnie więcej argumentów jest za. Jeżeli bandzior chce załatwić sobie pukawkę, to to zrobi. Gdyby broń była legalna każdy człowiek mógłby ją swobodnie nosić w celach samoobrony. W przypadku takiego nożownika - postrzelić i po problemie (zakładając, że odległość pozwoli). Można by spekulować, prowadzić różne dyskusje, kreować przeróżne sytuacje, jakby to z tą bronią było. Jednak mimo wszystko, moje zdanie jest za tym, by broń była legalna. By człowiek mógł się czuć bezpiecznie, nie łamiąc przy tym prawa. Tak samo zabójstwo w celach samoobrony powinno być niekaralne. Tak czy siak, wydaje mi się, że nasze, polskie prawo jest jak na razie niezdolne do bezpiecznego wprowadzenia legalizacji broni. No, ale to takie tam moje zdanie :P