No tak, zakaz zakazów jest o poziom wyżej, a wrecz fundamentalny, niż bardziej szczegółowe własne odczucia i przekonania.
Rozumiem to, choć to niezbyt zdrowe i rodzi nieporozumienia.
I rzeczywiście, śmieszne że nie można mieć pukawki, problem jest taki, że łatwo pociągnąć za spust i kogoś albo częściej siebie zranic czy zabić. To trochę jak z papierosami, do niedawna można było zatruwac niepalących, ale jak by to przełożyć na broń? Zakaz wychodzenia z nią, żeby tylko bronić domu? Dziwny pomysł. Jeszcze broń długa by się lapala, ale jakis pistolet?
Wysłane przez Tapatalk