Wtem, z otchłani machiny rozświetlanej błyskami światła wyłania się Ubik.
Zaczyna od ciepłego powitania, potem wyjaśnia problem przed którym stoi drużyna.
- Drodzy przyjaciele, koleje losu postawiły nas w zaiste dziwnej sytuacji. Musimy dotrzeć do królestwa amazonek, powrót jest niemożliwy, gdyż moja machina runęła i została całkowicie zniszzsinzzniszczona, ...., chyba mam problem z kontrolowaniem mojej umiejętności. Oby nie byłoołyb było to problemem.
Muszę wam wyjaśnić, iż nie jestem Ubikiem, ale jakby jego bratem bliźniakiem, posiadającym jego wspomnienia, jednak będzie nam łatwiej gdy będziecie do mnie zwracać się Ubik. Do rzeczy!
Możemy teraz wyruszyć w dalszą drogę:
- Używając starej, przegniłej i zardzewiałej kolej wybudowanej przez tajemnicze plemię żyjących pod ziemią Misio-ludzi, którzy umieli ważyć magiczne wywary. Tunel owej kolej, znajduje się nieopodal.
- Odbudować starą katapultę krasnoludów, której używali do transportowani towarów, do królestwa amazonek.
- Przy pomocy mojej maszyny stworzyć gigantycznego mutanta, chociażby z pająków jakie licznie tu zamieszkują. Na grzbiecie owej bestii mknęlibyśmy dalej.
- Przekraść się cichcem.
- Wykorzystać moją maszynę do stworzenia armii klonów, czyli takich szybko stworzonych braci bliźniaków, którzy byliby nam posłuszni i przenieśliby nas w lektykach, będąc też naszą armią.
- Moglibyśmy też opanować podstawy nekromancji, lub teleportacji, w każdym razie posłużyć się magią, mamy wszak czarodzieja w naszych szeregach.
- Zbudować z posiadanych tu narzędzi machinę transportową, taką puchę na kołach.
- Pomknąć wśród tuneli na olbrzymi latawcu.
To moje propozycje, czy macie własne przemyślenia, odnośnie naszej sytuacji?