Dobrze niech sobie przyjeżdzają ale nie dajemy im ani złotówki. Zgoda Waldzios?
Oczywiście, nie jestem zwolennikiem rozdawnictwa czy socjalu w żadnej postaci.
Jeśli chcą mieszkać i pracować, chwała im, jeśli nie to droga otwarta.
Zresztą potencjalni emigranci zarobkowi i tak od razu uciekną na zachód...
To się tyczy współwyznawców. A co Koran oferuje innym?
"Jeśli przyjdzie do ciebie nieznajomy i poprosi, abyś go przyjął pod swój dach, ugość go, a znajdziesz łaskę w oczach Allaha."
"Zaprawdę, wysiłki wasze są różnorodne! Ale ten, kto daje i jest bogobojny i uznaje za prawdę nagrodę najpiękniejszą – temu My ułatwimy dostęp do szczęścia."
"Kto zabija człowieka, który nie był mordercą i szerzył zgorszenia na Ziemi, czyni tak jakby zabił wszystkich ludzi. A kto ratuje jedno życie, ten jakby ratował cały świat."
" Zaprawdę, ci, którzy uwierzyli, ci, którzy wyznają judaizm, chrześcijanie i sabejczycy, i ci, którzy wierzą w Boga i w Dzień Ostatni i którzy czynią dobro, wszyscy otrzymają nagrodę u swego Pana; i nie odczują żadnego lęku, i nie będą zasmuceni!"
Owszem są tez brutalne fragmenty, ale i w biblii takich nie brakuje, szczególnie w kwestii kobiet:
"Tak jak to jest we wszystkich zgromadzeniach świętych, kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie dozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów! Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu." 1 Kor 14, 34
"Jak mogliście zachować przy życiu wszystkie kobiety? (...) Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną." Lb 31, 15-18
"Jeśli wyruszysz na wojnę z wrogami, a wyda ich Pan, Bóg twój, w twoje ręce i weźmiesz jeńców, a ujrzysz między jeńcami kobietę o pięknym wyglądzie i pokochasz ją - możesz ją sobie wziąć za żonę. (...) Jeśli ci się przestanie podobać, odeślesz ją, gdzie zechce, nie sprzedasz jej za srebro ani nie obejdziesz się z nią jak z niewolnicą, ponieważ obcowałeś z nią wbrew jej woli." Pwt 21, 11