Aktywnych w dyskusji, jest może 9 osób. Robienie 4 tematów, dla nawet z górką, 12 osób, to trochę absurd. Ale jak tam chcecie. Co do wyborów, PO popełnia szereg błędów, właściwie brak im pomysłu na to jak zaciekawić Polaków. Nie wiem, czy to celowa gra Tuska, który oddał władzę tym ludziom, aby potem wrócić jako zbawca na białym koniu, czy po prostu chęć przejścia do opozycji, bo nie mają pomysłu na dalsze rządzenie krajem, który wpadł w olbrzymie zadłużenie. Tak czy inaczej, robią wszystko aby przegrać. Co gorsza, traktują Polaków, mam wrażenie, jako kretynów i zamiast wyjść i stwierdzić "okey, jest chujowo, no ale mamy plan, a były dobre momenty!" to jak Komorowski idą w zaparte, że rozwój i przepych.
Kampania wyborcza prezydencka, to był Komorowski który cały czas powtarzał, że jest dobrze i Duda który cały czas mówił, że no tak średnio. Stąd, gdy ludzie spojrzeli na swoje wypłaty i to jak głęboko siedzimy w rękach obcego kapitału, to nic dziwnego, że Komorowski przegrał.
Pozostaje liczyć, że PiS zdobędzie dość procent aby formować rząd, ale nie dość aby samodzielnie, bo mimo wszystko, chciałbym widzieć Winnickiego czy Korwina-Mikkego, mających wpływ na to co się dzieje w tym kraju, na zarządzanie nim. Paradoksalnie, o wiele łatwiej Pisowi byłoby ekonomicznie dogadać się z Korwinem, bo raz będąc u władzy dali bardzo liberalną ekonomicznie Panią Fotygę. Tyle tylko, że ona chciała robić wszystko stopniowo, najpierw zbić deficyt potem ciąć podatki, a z Korwinem może być tak, że on by chciał to przyśpieszyć, rozłożyć na lata, ale nie 4-6 tylko 3-4. O ile zaś Winnicki i Kukiz, mogą ciągnąc w stronę postulatów socjalnych, gdzie PiS też chce iść w tą stronę.
Takie siedzenie na płocie. Równie dobrze, może skończyć się tak, że aby zadowolić wszystkich, najpierw skasują podatki a potem ustalą płacę minimalną na 2500. To żart, ale swoją drogą, takie rozwiązanie patrząc, że nic a nic, nie uderzałoby w przedsiębiorcę ponieważ, zamiast zatrzymać dla siebie kasę oddałby pracownikowi, a polska pensja minimalna jest śmiesznie niska. Swoją drogą, jednak pensja minimalna blokuje wejście w rynek najmniej wykwalifikowanych klas, najmłodszych, z drugiej strony gdy widzę, że tutaj gdy ludzie popłacą rachunki, to potem nie mają jak napędzać gospodarki bo im zostaje niewiele, to też lipa. I tak źle i tak niedobrze.