Przypominam ze przyjmujemy 20tys max- na kraj40 milionowy.
Przypominam, że:
- jeszcze z dwa tygodnie temu była mowa o przyjęciu "zaledwie" 2 tysięcy, więc dość szybko to rośnie i nie wiadomo na jakim poziomie się zatrzyma
- każdy imigrant będzie miał prawo do ściągnięcia swojej rodziny, więc ostatecznie będzie to ilość kilkukrotnie wyższa
- ludność arabska i afrykańska mnoży się jak króliki, więc gdy będą mieć zapewniony byt ich populacja będzie stale i wytrwale wzrastać, co będzie jeszcze bardziej widoczne przy niskiej dzietności Polaków
- jeśli Europa przyjmie imigrantów, a tak się stanie, napływ ludności nie ustanie, a wręcz przeciwnie - ludność afrykańska i arabska zaleje Europę w kolejnych latach, zachęcona gościnnością i łatwym sposobem na poprawienie swego bytu materialnego
- plan UE zakłada, że przyszli imigranci będą automatycznie rozdzielani między kraje Unii, więc będziemy mieć regularne dostawy
Nie wiem jak krótkowzrocznym trzeba być, by nie dostrzegać olbrzymiego zagrożenia, na jakie wystawiona jest obecnie cała cywilizacja europejska. Prawdziwe problemy i konsekwencje tej idiotycznej "pomocy" imigrantom zaczną się tak naprawdę za lat kilka lub kilkanaście. Im chętniej będziemy ich przyjmować - nie dbając o to kim są, skąd pochodzą i jakie mają zamiary - tym szybciej zobaczymy efekty. A nie będą one dla nas miłe.
Pomijam już tę całkowitą paranoję, że osoby gardzące naszymi wartościami i krajem, za sam fakt posiadania ciemniejszej karnacji i za nielegalnie wtargnięcie na teren Unii będą dostawały tyle "kieszonkowego", ile wynosi miesięczna krwawica przeciętnego Kowalskiego, a ten Kowalski z Nowakiem będą się musieli na "biednych imigrantów" zrzucać.
więc nie wiem czy bedą zamieszki na skale krajowa, mordy i rabunki.
Kto mówi o skali krajowej? W skali lokalnej możesz być tego pewien. Zresztą, jak pisałem wyżej, prawdziwe problemy to kwestia lat.
PS. bo widzę ze nie wiesz- syryjscy uchodźcy uciekają przed ISIS- bardzo logiczne jest więc stwierdzenie ze przyniosą ze sobą ekstremizm i inne szatany.
Że niby Syryjscy chrześcijanie uciekali przed islamem? W życiu bym się nie domyślił...
jeśli kiedyś dostałeś kablem od prodiżu to już chyba zrozumiesz... ;)
Nadal ma się to nijak do "własności", o której była wcześniej mowa. Możliwość wychowania dziecka to z jednej strony przywileje, z drugiej olbrzymia odpowiedzialność i obowiązki.
jeśli dziecko dziesięcioletnie nie jest 'własnością rodzica' to po kiego groma rodzic chodzi na wywiadówki?
Naprawdę nie nadążam za Twym tokiem myślenia. :| Może po prostu mam spaczony obraz rzeczywistości, ale dla mnie posiadanie i wychowanie dziecka to przede wszystkim olbrzymi ciężar odpowiedzialności za to, by odpowiednio ukształtować małego człowieka i przygotować go do życia, połączony z olbrzymią radością oraz zadowoleniem płynącym z możliwości śledzenia zmagań tego człowieczka i pomagania mu przy przezwyciężaniu trudności. Na "własność" to byli kiedyś niewolnicy i obecnie nigdy nie użyłbym takiego terminu wobec dziecka, czy nawet zwierzęcia.