Waldzios, twoja mania do liczb jest niereformowalna.
Dziękuje to dla mnie komplement. Ekonomia nie jest nauką ścisłą, lecz posługuje się aparatem matematycznym. Bez manii liczb nie ma ekonomii.
Chyba że Ty chcesz być przekonywany i pragniesz ciągłego zbijania argumentów, bo Tobie nie zależy.
Gdyby mi nie zależało, nie wczytywał bym się w międzynarodowych ekonomistów i teorie ruchów takich jak FairTax.
Obejrzałbym parę filmików z krulem i byłbym zadowolony z siebie.
Kolego najdroższy, Ty, chcąc dobrobytu, odcinasz się od czegokolwiek wspólnego z Ozjaszem, jakby to wynikało z jakiejś pogardy do niego.
Mam gdzieś czy ktoś jest żydem czy nie, nie insynuuj mi takich rzeczy, to obraźliwe i nie miejscu..
Pogardzam nim za opluwanie idei liberalnej, jego pochodzenie zupełnie mnie nie obchodzi.
Zdaje się, że nie masz zamiaru rozdzielać podczas swojej krytyki dwóch rzeczy: zasadniczego celu i ogólnikowej ścieżki, która ma zostać obrana (wolny rynek, niższe podatki, likwidacja podatku dochodowego, prywatyzacja) i praktyki z obliczeniami wszelkimi oraz prognozami.
Oczywiście ze nie mam takiego zamiaru. To by przeczyło zdrowemu rozsądkowi.
"Zasadniczy cel" i "ogólnikowa ścieżka" pokazują tylko przekonania i intencje, nie przekładają się w żaden sposób na praktyczne zdolności do ich realizacji.
Dam ci prosty przykład.
Wyobraź sobie zespól muzyczny, z idealnie zaplanowanym "zasadniczym celem" i "ogólnikową ścieżką".
Zespól z wspaniałym pomysłem i intencjami, ale z muzykami głuchymi jak pień, którzy twierdzą ze umiejętność gry na instrumentach jest mało ważna.
Kupisz płytę takiego zespołu w ciemno?
Nie uważasz chyba tego 74 letniego konserwatysty za debila i nieświadomego szkodnika, prawda?
Nie uważam go za konserwatystę, raczej za lewicowego anarchistę.
A co do świadomości lub jej braku, to nie mam pewności.
Uważasz, że osoba, która uważa, że król powinien przede wszystkim otaczać się mądrymi doradcami, wprowadzi karykaturalne rządy dyktatorskie, w których decyzje podejmować będzie tylko jedna osoba?
Tym się nie martwię, nie wierzę w znaczące zwycięstwo krula, w najgorszym razie dostanie się do parlamentu, a i to mało prawdopodobne, bo najpewniej przed wyborami znów celowo walnie jakiś genialny tekst z rodzaju "JKM wcale tak nie powiedział".
Nastawienie które ty reprezentujesz, czyli coś rodzaju "mogło być gorzej, pis zbliża się", jest najbardziej szkodliwe, a to dlatego, że ty jesteś osobą, która mogła by ten ruch poprzeć, a nie robisz tego tylko dlatego, że nie opublikował on jeszcze statystyk, które są mu w tym momencie, w gruncie rzeczy, do niczego nie potrzebne. Nie twierdzę, że nie są one potrzebne na przyszłość i w celu poszerzania elektoratu.
Dla mnie hasło "mogło być gorzej, pis zbliża się" reprezentuje ten sam poziom co "gorzej być nie może, wszystkiemu winna platforma", tania propaganda. Zamiana jednej propagandy, na drugą byłaby podwójnie głupia.
Ruch od 30lat twierdzi ze statystyki w gruncie rzeczy, do niczego nie są potrzebne, śmiem twierdzić ze rezultaty tych 30lat udowadniają co innego.
Skoro ten ruch nawet nie próbuje mnie przekonać, to nie uzyska mojego poparcia, proste.
Twierdzę, że ruch potrzebuje nowych mądrych członków, poparcia, i tak dalej.
A ja twierdze, ze ruch potrzebuje wykopać Krula i chwycić za kalkulatory, wtedy pojawią się nowi członkowie.
Pozdrawiam