Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I  (Przeczytany 48469 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline ZdzisiuDywersant

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 567
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nie było ziemnioków, jeno tylko głód i mróz
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #150 dnia: Listopada 14, 2014, 12:46:03 »
    Garvaleth
    Zwraca się w stronę zdenerwowanego Xandera: Na tym ghulu nie zrobiły wrażenia nawet cięcia zweihanderem, więc schowaj swoje sztylety do pochwy a i słuchaj się dowódcy, bo inaczej zginiesz zanim ta misja się skończy, zanim poczujesz znów smak wolności!
    Suprajs, podpisu brak!

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #151 dnia: Listopada 14, 2014, 13:54:16 »
    Aleksandra vel Truśka
    Jeśli dotychczas nie znalazła patelni, na słowa dowódcy porzuca poszukiwania i zabiera się za Domenica. Nieprzytomny elf wygląda dla niej doprawdy słodko i nieco zniewieściale.
    - Co my tu mamy?
    Trusia ogląda głowę Domenica, stara się go też cucić. Jeśli znajduje jakąś ranę, stara się ją oczyścić, o ile jest jeszcze woda i kawał czystego materiału, choćby z koszuli.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #152 dnia: Listopada 14, 2014, 19:46:06 »
    Sheldon

    Ogień, który rozszedł się wcześniej po polanie dotarł już do wozów. Pierwszy stanął w ogniu wóz więzienny. W niebezpieczeństwie znalazł się również drugi wóz, przeznaczony do podróży. Tymczasem Panna zaczęła nucić kolejne zaklęcie. Po chwili wokół jej rąk wybuchł blady ogień, który co raz bardziej się rozszerzał. Po chwili Panna krzyknęła przeraźliwie i rzuciła kulą ognia w stronę domostwa - wprost w drzwi, by kula wybuchła w środku.

    Reszta

    Truśka postanowiła ocucić Domenica starożytnym sposobem budzenia - zaczęła go walić otwartą dłonią po policzkach. Niestety, słabsze ciosy nie skutkowały, więc w końcu uderzyła ciut za mocno. Na tyle, że Domenic obudził się z krzykiem i płonącymi polikami. Reszta oddziału szukała sposobu by jakoś zamknąć piwnicę i potwora w środku. Wiedząc, że tylko zabicie potwora uwolni was od tymczasowego zagrożenia postanowiliście zejść na dół. Lecz nie jesteście przecież wiedźminami - w nocy nie widzicie! Być może ktoś z was wpadnie na pomysł, by zejść tam z pochodniami. Lecz nie było to najważniejsze. Ważniejsze było to, że usłyszeliście kolejny dziwny krzyk i być może poczuliście dym z palącego się wozu oraz terenu wokół domu.

    Offline Xander

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 109
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #153 dnia: Listopada 14, 2014, 23:18:48 »
    Xander
    Widząc co się dzieje na zewnątrz krzyczę:
    - Uwaga. - I odskakuję w bok.

    Offline Peterov

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1858
    • Piwa: 104
    • Płeć: Mężczyzna
    • Die for the Emperor or die trying
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #154 dnia: Listopada 14, 2014, 23:29:48 »
    Sheldon "Baryłka" Yaricdo

    Możesz się przymknąć? - Chwytam pewniej toporek w ręce.
    Teraz ja Ci coś zaśpiewam upiorze.
    My jesteśmy krasnoludki,
    Wypijamy litry vódki,
    Chędożonone są z nas zuchy,
    i nie straszne nam babskie duchy"

    Po tych słowach rzucam toporem w ducha i biegnę do wozu, by powyrzucać worki tak by się nie zajęły.

    Offline ZdzisiuDywersant

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 567
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nie było ziemnioków, jeno tylko głód i mróz
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #155 dnia: Listopada 15, 2014, 00:52:56 »
    Garvaleth

    Bierze kij, kawałek jakiejś szmaty (i co tam jeszcze do pochodni potrzebne) i podpala to o płonący wóz, jednym słowem próbuje zrobić prowizoryczną pochodnię.
    Suprajs, podpisu brak!

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #156 dnia: Listopada 15, 2014, 00:56:14 »
    Roland
    Czując dym znajduję znakomitą wymówkę, by wyjść z ciemnej piwnicy.
    Zatem wy szukajcie tego ghula a ja zobaczę co tam się wyrabia, jeszcze coś się spali czy coś i wtedy mogiła. A tego nie chcemy, prawda?
    Nie czekając na odpowiedź wybiegam na zewnątrz.

    Offline Netoman

    • Bajkopisarz
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1736
    • Piwa: 162
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #157 dnia: Listopada 15, 2014, 16:02:10 »
    Domenic
    Jasna cholera, co to było? I czemu nie czuję twarzy?

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #158 dnia: Listopada 15, 2014, 16:37:12 »
    Aleksandra vel Truśka

    - To moja opiekuńcza ręka, cherubinku. - odpowiada Domenicowi. - Spróbuj powoli wstać
    Czuły na zapachy nos Trusi, a szczególnie na głęboko wrytą w pamięć woń palonego drewna, wywąchał dym na zewnątrz.
    - Cholera, coś się hajczy na dworze!
    Trusia wychodzi na zewnątrz i o ile nic się innego nie stanie, stara się ratować rzeczy na wozie

    // tak za bardzo nie wiem, jak mam się zachować wobec tej kuli ognia z opisu dla Sheldona, która ma wybuchnąć w środku..

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #159 dnia: Listopada 15, 2014, 16:40:58 »
    Marcus Trethvey
    Przygotowuję pochodnię, maczając oderwany strzęp swego ubrania w jakimś oleju lub alkoholu, czymś co na pewno jest w wozie, po czym podpalam o ognisko. Schodzę do podziemi, przewodnicząc grupie. Na słowa Rolanda unoszę brwi, po czym mówię:
    -Herbowych, psia ich mać, zawsze nie ma gdy są potrzebni - i schodzę w ciemności wraz z tymi co się na to decydują. Boję się jak cholera, ale jako dowódca, nie mogę tego okazywać. Wmawiam sobie usilnie, że ghul zapewne o***ł się ze strachu i nie spróbuje zaatakować. Mówię przez ramię do towarzyszy:
    -Bądźcie cały czas przygotowani na atak. Coś mię się zdaje, iż potworowi nie przeszkadzają te ciemności.

    Offline Netoman

    • Bajkopisarz
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1736
    • Piwa: 162
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #160 dnia: Listopada 15, 2014, 16:54:57 »
    Domenic
    Mam nadzieję że Twoja opieka będzie czuwać dalej, ale w mniej polesny sposób - odpowiadam Truśce ze słabym uśmiechem na twarzy.
    Próbuję wstać. Jeśli mi się udaje, otrzepuje ubrania, i szukam opuszczonej broni. Jeśli nie, z sykiem przekręcem głowę by rozejżeć się.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #161 dnia: Listopada 15, 2014, 18:04:22 »
    Arnulfr Brokvar

    Wciąż trochę obolały i otumaniony po ataku ghula rozglądam się w okół siebie próbując ogarnąć sytuację. Nie jest dobrze i szczerze mówiąc nie mam tez pojęcia co zrobić. No bo jak do cholery walczyć z duchami?! Już lepszy ghul, tego przynajmniej można ubic. Dlatego też schodzę za Marcusem z mieczem w dłoni próbując zachować jako taki spokój, acz z mizernym skutkiem .

    Offline ZdzisiuDywersant

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 567
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nie było ziemnioków, jeno tylko głód i mróz
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #162 dnia: Listopada 15, 2014, 20:04:03 »
    Garvaleth
    Schodzi wraz z Marcusem i resztą, trzyma w ręku swój miecz, pochodnię odrzucił (Marcus takową już posiada).
    « Ostatnia zmiana: Listopada 15, 2014, 23:10:31 wysłana przez ZdzisiuDywersant »
    Suprajs, podpisu brak!

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #163 dnia: Listopada 18, 2014, 22:18:02 »
    Sheldon i Roland

    Toporek ciśnięty przez Sheldona sprawił nie lada niespodziankę Pannie. Całą swoją uwagę poświęciła na kuli ognia i całkowicie zbagatelizowała jege zachowanie. Toporek uderzył ją poniżej czubka brody wbijając się mocno w mostek pomiędzy piersiami. Krzyk, który rozległ się po polanie był najgorszym jaki usłyszałeś w swoim życiu. Był na tyle silny, że przewróciłeś się na worki łapiąc się za głowę... A wokół szalał pożar. Tymczasem Roland wybiegł z domostwa i podobnie jak Sheldon przewrócił się na ziemię łapiąc się za głowę. A kula ognia przeleciała nad nim i wpadła do środka...

    Domostwo

    Gdy tylko kula rzucona przez Pannę znalazła się w środku wybuchła niebieskim ogniem i z tego powodu rozpętało się piekło. Xander widząc co się dzieje rzucił się w bok odskakując od niej i być może dlatego uniknął zajęcia się ogniem. Gorzej było z Truśką i Domenikiem. Truśka będąc plecami odwrócona do drzwi nie wiedziała co się dzieje i gdy kula wybuchła przyjęła na swoje plecy ogień, który był również skierowany na elfa. Tymczasem grupa "poszukiwawcza" złożona z Marcusa, Garvaletha i Arnulfra zeszła na dół do piwnicy. Gdy kula wybuchła część domu zawaliła się i przysypała schody prowadzące na dół. Zostaliście odcięci.

    Piwnica
    Gdy zejście było zawalone wszyscy przewróciliście się i spadliście na dół. Pochodnia, którą posiadał Marcus była waszym jedynym źródłem światła. Gdy wzrok wam się przyzwyczaił do ciemności wstaliście. Wiedzieliście, że gdzieś tam czai się poraniony ghul...

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #164 dnia: Listopada 19, 2014, 17:19:38 »
    Marcus Trethvey
    -Cholera jasna! - odzywam się, patrząc na zawalone przejście. Po chwili odwracam się do Garvaletha i Arnulfa:
    -K***a. No to już nie ma wyjścia - albo my, albo on. Nie możemy podjąć nawet próby odsypania gruzu z tym czymś za plecami - zwracam sie do nich. Po chwili myślenia, kontynuuję:
    -Mój dawny kompanion, Virgilius, mawiał, że śpieszyć trzeba się jedynie podczas ucieczki z kradzionymi kurami i przed armią j****ch Nilfgaardczyków. Miał rację. Ta piwnica nie może być duża, rozejrzyjmy się, nim spróbujemy szukać tego czegoś.