Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I  (Przeczytany 48474 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Xander

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 109
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #135 dnia: Listopada 11, 2014, 11:23:18 »
    Xander
    - Chędożone skurwiele. - Krzyczę. Czując zapach krwi, uśmiecham się. Próbuje zrobić unik przed ghulem, a następnie próbuje zadać silne pchnięcie sztyletami prosto w jego szyję.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #136 dnia: Listopada 11, 2014, 12:34:23 »
    Marcus Trethvey
    Kocim ruchem przesuwam się tak, by znaleźć się po przeciwnej stronie ghula co Xander, uważając aby na starej podłodze nie potknąć się o coś. Jeśli z jakiegoś powodu manewr nie udaje mi się, wyprowadzam szybki sztych w stronę brzucha przeciwnika. Jeśli jednak udaje mi się zajść go od tyłu, próbuję szybkim cięciem trybunalskim pozbawić potwora głowy.

    Offline Netoman

    • Bajkopisarz
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1736
    • Piwa: 162
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #137 dnia: Listopada 11, 2014, 12:45:04 »
    Domenic
    Doskakuję do potwora by zwrócić na siebie uwagę. Jeśli się uda, próbuję uniknąć odskakując od tyłu, i tnąc mieczem przed sobą, jak gdybym próbował obcinać ewentualne kończyny. Jeśli nie zwróci on na mnie uwagi próbuję ciąć go w szyję.

    Offline ZdzisiuDywersant

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 567
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nie było ziemnioków, jeno tylko głód i mróz
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #138 dnia: Listopada 11, 2014, 13:11:52 »
    Garvaleth
    Wyskakuje z cienia i wyciąga swój dwuręczny miecz. po czym rzuca się na drugiego ghula. Próbuje wykonać wymierzone cięcia w zgięcia kończyn (kolana. łokcie).

    Już mnie tatulo w opowieściach z takimi monstrami zapoznał! Kurwa... Nie mamy srebra! Uderzać mocno i precyzyjnie! Niech poczują smak naszej stali!
    Suprajs, podpisu brak!

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #139 dnia: Listopada 11, 2014, 17:40:49 »
    Arnulfr Brokvar

    Oż cholera... Może i walczyć nie potrafię ale jak nie pomogę teraz to bardzo możliwe, że później i tak zeżrą mnie to monstra.  Jeśli mogę, to próbuję okrążyć ghula który zamierza się na Rolanda by spróbować zaatakować go cięciem w szyję.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #140 dnia: Listopada 11, 2014, 18:37:11 »
    Aleksandra vel Truśka
    Nie wiedząc co robić w zastanym chaosie, stoi z toporkiem chwyconym oburącz przed sobą. Świta jej, że trzeba czymś rzucić w to coś, więc rzuca tym co ma pod ręką, np. zawartością jej worka, jak np. patelnia.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #141 dnia: Listopada 13, 2014, 09:09:42 »
    Sheldon

    Panna znów zaśmiała się przeraźliwie i uciekła od Ciebie gdy chciałeś złapać ją za rękę. Odleciała na tyle, byś szybko nie mógł jej złapać, lecz ciągle była w zasięgu wzroku. Gdy odległość między wami była już spora, zjawa zaczęła coś nucić pod nosem. Po chwili cała polana wokół niej stanęła w magicznym niebieskim ogniu, który rozszerzał się bardzo szybko i zagrożone zostały podpaleniem nie tylko wozy, ale również i konie. Te ostatnie widząc co się święci zerwały zerwały się z wodzy i poszły w las, i tyle je widzieliście.

    Reszta

    Pierwszy ghul został zaskoczony z jaką zajadłością zaatakowaliście go. Niestety, uderzenia Xandera na nic się nie zdały, po prostu skóra była twardsza niż na to wyglądała. Marcusowi też nie wyszło, gdy chciał podejść do ghula od tyłu potknął się o resztki krzesła i przewrócił się jak kłoda na brzuch. Widząc to chciał się rzucić na Marcusa, by go zabić, lecz w tym momencie celnie rzucona patelnia przez Truśkę w głowę zamroczyła na chwilę ghula. Gdy ten zobaczył kto to zrobił, wpadł w furię i zapewne chciał ją rozerwać na strzępy. Zapewne, ponieważ Xander wyprowadził wreszcie celne uderzenie sztyletami i zatopił je w karku bestii. Jedno zagrożenie zostało wyeliminowane. Tymczasem z drugim ghulem nie było już tak łatwo. Widocznie był sprytniejszy od tamtego. Nie przejmując się swoimi ranami pochwycił Garvaletha i dosyć brutalnie rzucił nim w Arnulfra. Rezultat był taki, że obydwoje zostali na chwilę wyeliminowani z walki. Wtedy to uderzenie wyprowadził Roland i zadał mu paskudną ranę przecinając jego gębę. Ghul oszołomiony uderzeniem zatoczył się do tyłu i wpadł z powrotem do piwnicy. Tymczasem NIEPRZYTOMNY DOMENIC musiał doznać mocniejszego urazu głowy, ponieważ zaczął śnić o tej walce i myślał, że jakieś wyprowadza uderzenia.

    //Netoman, dostajesz ostrzeżenie w sesji. Wkrótce spotka Cię kara.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #142 dnia: Listopada 13, 2014, 13:57:16 »
    Aleksandra vel Truśka
    - Widzieliście?! Trafiłam skurczybyka patelnią! Hahaha!
    Krzyczy Trusia z niedowierzaniem i uwalniając napięcie głupio się śmieje.
    - Co z tym w piwnicy? - pyta, rozglądając się za patelnią - No ja tam nie zejda, o nie.

    // nie wiem czy zauważamy też to co się dzieje na zewnątrz.

    Offline Peterov

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1858
    • Piwa: 104
    • Płeć: Mężczyzna
    • Die for the Emperor or die trying
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #143 dnia: Listopada 13, 2014, 14:52:59 »
    Sheldon "Baryłka" Yaricdo

    Odwracam się do reszty i mówię dość głośno
    Ja zrozumiem wszystko. Pokraki z piwniców, magiczne ognie, ale żeby baba latała?!! No weźcie mnie trzymajcie bo zaraz popuszczę.
    Dodaję na koniec i wyciągam toporek z za pasa.
    Na czym to stanęło ?! - drę się do ducha w nadziei, że reszta też to słyszy.

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #144 dnia: Listopada 13, 2014, 14:57:46 »
    Roland
    Haha! Cóż może zwykły zdechlak wobec siły mego miecza!
    Dumny z siebie i zadowolony, zaczynam się przy okazji rozglądać czy da się zablokować czymś tą piwnicę by ghul nie wyszedł stamtąd ponownie, bo nie uśmiecha mi się schodzenie do ciemności gdzie może mnie łatwo dorwać.

    Offline ZdzisiuDywersant

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 567
    • Piwa: 26
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nie było ziemnioków, jeno tylko głód i mróz
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #145 dnia: Listopada 13, 2014, 18:44:33 »
    Garvaleth

    Wstaje, wyciąga rękę do Arnulfra żeby pomóc mu wstać, jednocześnie zwraca się do Rolanda:
    Dzięki, panie rycerzu! Po prostu w tej walce zabrakło mi szczęścia!
    Suprajs, podpisu brak!

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #146 dnia: Listopada 13, 2014, 19:06:33 »
    Roland
    Niewątpie, wszakoż nam, wielkim wojownikom szczęście często nie sprzyja, gdyby sprzyjało to i całe armie by przed nami padały!
    Po wypowiedzeniu słów pochwalających "wielkich wojowników", w tym oczywiście mnie, wracam do szukania sposobu na zablokowanie wejścia do piwnicy, nie interesując się specjalnie krzykami na zewnątrz.

    Offline Xander

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 109
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #147 dnia: Listopada 13, 2014, 20:38:33 »
    Xander
    - Przestańcie se jaja robić tam czeka na nas jeszcze jedna pokraka i widziadło za zarąbania. - Krzyczę do towarzyszy.
    Do siebie pod nosem:
    - Ach ten słodki zapach krwi i mięsa, jak ja dawno go nie czułem. - Po czym głośno:
    - Dawać no tu tego drugiego wieprzka. - po tych słowach rzucam się w stronę ghula, uważając na dziury w podłodze i kawałki drewna. Staram zasypać stwora gradem szybkich i mocnych pchnięć.

    Offline Bruce Campbell

    • Lew
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 8470
    • Piwa: 937
    • Płeć: Mężczyzna
    • PodPułkownik 1ppS, Cesarz THD, Giermek 21pp
      • datadream2004 コギ花
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #148 dnia: Listopada 13, 2014, 20:51:53 »
    Marcus Trethvey
    -Xander, wróć! To rozkaz, k***a mać! - krzyczę do rzeźnika.
    -Walka w ciemnościach jest zbyt niebezpieczna, szczególnie, że nie znamy tych korytarzy. Zablokujmy te drzwi, na pewno są tu jakieś resztki mebli, a ty, Xanderze sprawdź co to za dziwne odgłosy z zewnątrz. Zdecydowanie nie brzmi to jak śmiech naszego kompana krasnoluda. Truśko, możesz sprawdzić co dzieje się z Domeniciem? Chyba mocno w czerep dostał - rozkazuję, po czym ruszam znaleźć cokolwiek, czym można by zablokować wyjście z podziemi.

    Offline Xander

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 109
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [W poszukiwaniu Ducha] Prolog i Akt I
    « Odpowiedź #149 dnia: Listopada 13, 2014, 21:14:52 »
    Xander
    Wyrywam się z amoku i wychodzę mówiąc:
    - Jakie ty znów masz tu k***a problemy? - Zwracam się do stojącego przed chatą człowieka patrząc na niego.