IvE, ludzie są RÓŻNI, co nie zmienia faktu, że są RÓWNI.
To stwierdzenie nic nie mówi.
Tak właściwie to ono mówi wszystko :P Różnice w szczególe wyrównują się w ogóle. Albo inaczej: uważam, że jesteś różny ode mnie, ale traktuję cię równo. Po prostu różny i równy to nie są antonimy, a w każdym razie nie w takiej konotacji.
Tak w ogóle to zastanawia mnie ta sprawa inteligencji... Wydaje mi się, że wcale nie chodzi wam stricte o intelekt(przecież wtedy wystarczy robić testy na IQ kandydatom(obydwu płci) i nawet nie trzeba głosować! Jesteście w istocie genialni), tylko o coś innego, może o pewną zdolność do analitycznego myślenia? Bezwzględnego i decyzyjnego działania i mocnego oparcia w rzeczywistości? Umiejętnego politykowania, sprytu i wyczucia? Czy naładowanego cierpliwością i adrenaliną instynktu drapieżcy? A może uzbrojonego spokojem i spostrzegawczością zmysłu zbieracza? :)
No to w obecnych czasach ja tu widzę pole do popisu dla obydwu płci.
Przecież dobrze zdajecie sobie sprawę, że tak wyraźne różnice jak siła fizyczna i dwuminutowe spółkowanie z jednej strony, a ulotny wdzięk oraz wielomiesięczne donoszenie i opieka dziecka z drugiej strony w trudnych warunkach skutkowało takim, a nie innym układem politycznym przez millenia. Ale mimo to zdarzały się władczynie i to fest skuteczne. Że niby wyjątek potwierdzający regułę? A może po prostu cały dwór do dyspozycji i nieobłożenie własnego życia przez donoszenie i wychowanie, i ogarnianie tego całego chaosu w domu(kurde, jak to nie jest przesłanka na dobrego polityka-administratora to nie wiem...), jakie to cała kultura i religia unormowała.
No to teraz wracamy do współczesności, pralek, opieki prenatalnej, edukacji, świeckości, itd., wszystkich tych cywilizacyjnych zdobyczy, które zmieniły życie codzienne, przez to i kulturę, i przez to i kształt życia politycznego. Sami sobie zgotowaliście ten los, o męscy wynalazcy elektryczności, pralek, żelazek, mleka zastępczego i koedukacji. Kurna, nawet wasze zabawy w wojnę dla dorosłych umieściły kobiety w fabrykach, żeby robiły dla was pukawki... No to jak już poczuły te kury domowe, sprzedawczynie i guwernantki, że mogą takie rzeczy robić i to bardzo dobrze, i że robota taka niestraszna, i że coraz łatwiej im to wszystko ogarnąć(och jakie dobre te "męskie" wynalazki), no to już teraz ich nie powstrzymacie, teraz to one też będą rządzić, bo niby czemu nie, oto wojna płci weszła na nowe tory! :P