Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Dywagacje o powstaniu warszawskim  (Przeczytany 19507 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Waldzios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 609
    • Piwa: 50
    • "Let me see your war face."
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #135 dnia: Września 21, 2014, 18:02:50 »
    Olałeś kompletnie mój argument, oparty na relacjach tych którzy przeżyli powstanie w getcie. Więc, uznam, że okazał się silniejszy i moje górą, twój tok myślenia.
    Nie odpowiadałeś na moje pytanie, wiec dlaczego miałem uznać ze post jest skierowany do mnie?

    Powtarzam, pytałem czy powinni walczyć i nie uzyskałem odpowiedzi.
    Wypowiedzi nie na temat nie wymagają odpowiedzi.

    Dobrze wiem jaki był cel powstania w getcie, jaki był przebieg  i dobrze znam różnice.
    Olałem celowo, bo tak jak w przypadku beanshee był wykręcaniem się od odpowiedzi.

    Ignorowanie niewygodnych pytań i faktów to jest klasyka bezmyślnej krytyki powstania,.
    W zasadzie nie kłamiecie, tylko ignorujecie to co wam do teorii nie pasuje.

    Najprostszy przykład to te nieszczęsne węzły kolejowe.
    Teoretycznie zdanie "Warszawa była celem propagandowym, a Wrocław i Poznań to węzły kolejowe", nie zawiera kłamstwa.  Dla wygody zgrabnie pomijacie ze Warszawa również była węzłem kolejowym, i to o dużo większym znaczeniu. Klasyka propagandy.
    "There Ain't No Such Thing As A Free Lunch"

    Offline Warder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2296
    • Piwa: 239
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #136 dnia: Września 21, 2014, 18:11:33 »
    Bo to działa na zasadzie:

    Warszawę musieli zająć ze względów propagandowych.
    Poznań był koniecznym węzłem kolejowym, więc też musieli go zająć.
    Warszawa też była węzłem kolejowym, więc tym bardziej opłacało się ją zająć, bo miała podwójne znaczenie. Znaczenie propagandowe było ważniejsze, więc jaki jest sens w pisaniu o kolejnym? Jak piszę o tym, że piłkarz A jest napastnikiem to nie zawsze muszę dodać, że oprócz tego jako tako, gra na lewej pomocy. To jest selekcja faktów, ze względu na te ważne i ważniejsze.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #137 dnia: Października 02, 2014, 20:43:46 »
    Dwa miesiące temu hucznie obchodzono rocznicę wybuchu powstania. Dzisiaj mija rocznica zakończenia. I cisza. Nikt nie mówi o gruzach, nikt nie wspomina ofiar. Nikt nie składa wieńców na cmentarzach... smutno tak.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #138 dnia: Października 03, 2014, 09:59:43 »
    No o tym nie pomyślałem. Coś w tym jest.

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #139 dnia: Października 03, 2014, 15:25:57 »
    w darmowym METRO od gw o końcu powstania piszą :P

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #140 dnia: Października 03, 2014, 18:44:00 »
    No piszą. Krótkie artykuliki o tym, że się skończyło. I tyle. Czy Warszawiacy są w stanie powiedzieć coś o obchodach? Jakieś wieńce, syreny- cokolwiek?
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline ^IvE

    • Słońce Tawerny
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 5801
    • Piwa: 612
    • Płeć: Mężczyzna
    • Steam ID: Mój status Steam
    Powstanie Warszawskie
    « Odpowiedź #141 dnia: Sierpnia 01, 2016, 10:03:08 »
    Dla mnie to oczywista katastrofa i masakra cywili. Wydarzenie, które powinno być głęboko zakopane i nie wywlekane poza cmentarze na których oczywiście powinno się oddawać bez rozgłosu hołd ofiarom, dbać o groby etc. Żaden z dowódców nie poniósł konsekwencji co też jest karygodne. Najbardziej tragiczne jednak jest aktualna postawa większości Polaków. Klęska, która powinna być zapomniana jest wychwalana pod niebiosa i wpisuje się ta cała otoczka i szał w etos martyrologii polskiej. Mało który naród ma takie osiągnięcia i bogatą historię jak nasz. USA czy inne ubogo historyczne kraje, ba nawet Rosjanie świętują zwycięstwa.  A my pałujemy te Powstanie Warszawskie i wieczne użalanie się nad sobą. A to powstanie było prawdziwą rzezią. Jestem ciekaw Waszej opinii.   

    Offline Hieronim114

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 186
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • bd w pułku
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #142 dnia: Sierpnia 01, 2016, 10:16:00 »
    Tak wszyscy którzy to wspomnieli powinni być sądzeni. A dzisiejszym politykom to odpowiada ponieważ na tym zdobywają zaufanie ludzi, ale przy głębszym pomyśleniu zachowują się jak świnie.
    "Kite plane hit steel must"

    Dzieci z Georgem Bushem przed zamachem z 11 września 2001 roku

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #143 dnia: Sierpnia 01, 2016, 18:45:26 »
    Zgadzam się z tym, że Powstanie było katastrofą. Ale absolutnie nie możemy o tym zapominać. Naukę na przyszłość wyciąga się przede wszystkim z porażek.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Dyktator

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 4735
    • Piwa: 1002
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #144 dnia: Sierpnia 01, 2016, 18:55:16 »
    Tak wszyscy którzy to wspomnieli powinni być sądzeni.

    Co ty p**** chłopcze?
    A może osądźmy jednak osoby, które ewidentnie nie skończyły jeszcze podstawówki, a zaczynają wypowiadać się na publicznych forach?
    Premier TFW 2015-2019
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)

    Offline Hieronim114

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 186
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • bd w pułku
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #145 dnia: Sierpnia 01, 2016, 19:48:52 »
    Ja mam swoją teorie jak nie pasuje to mnie możesz zbanować proszę bardzo.
    "Kite plane hit steel must"

    Dzieci z Georgem Bushem przed zamachem z 11 września 2001 roku

    Offline Dyktator

    • Administrator
    • Użytkownik
    • ***
    • Wiadomości: 4735
    • Piwa: 1002
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #146 dnia: Sierpnia 01, 2016, 20:18:53 »
    Ja mam swoją teorie jak nie pasuje to mnie możesz zbanować proszę bardzo.

    Jaką teorię? Gdzie tu jest teoria? Ty tylko piszesz głupoty, najczęściej zdania wyrwane z kontekstu albo tak głupie wiadomości, że nie wiadomo nawet, jak to skomentować. I jeśli dostaniesz bana (a sądzę, że dostaniesz prędzej, czy później, bo nie widzę widocznej poprawy jak dotąd), to właśnie za to, a nie za posiadanie własnego zdania, co próbujesz tutaj zasygnalizować.

    A teraz wracając do tematu, przedstaw proszę tą "teorię". Co miałeś na myśli pisząc zdanie, które zacytowałem.  Kogo ty chcesz sądzić? Tych, którzy wspominają powstanie? Jak tak, to powtarzam pytanie z poprzedniego posta.
    Premier TFW 2015-2019
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)
    (click to show/hide)

    Offline Hieronim114

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 186
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • bd w pułku
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #147 dnia: Sierpnia 01, 2016, 20:21:27 »
    Nie chodziło mi o sąd tutaj się zapędziłem chodziło mi o to że niektórzy sztucznie oddają hołd żeby uzyskać poparcie.
    "Kite plane hit steel must"

    Dzieci z Georgem Bushem przed zamachem z 11 września 2001 roku

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #148 dnia: Sierpnia 01, 2016, 21:07:33 »
    My już jesteśmy takim Chrystusem Narodów i robimy huczne obchody przegranego powstania, przez które zginęły tysiące ludzi i okazało się wielką klęską, na stronach internetowych masa artykułów, a Powstanie Wielkopolskie, które powinno być świętowane ze względu na jego pozytywny koniec jest marginalizowane, na dobrą sprawę z tego co widzę to obchody na rynkach są robione jedynie w Poznaniu i jego bliskich okolicach. W tym roku to już nawet szanowny prezydent Poznania miał to gdzieś i nie pojawił się na najważniejszym święcie w naszym regionie.
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline Bojar

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1197
    • Piwa: 354
    • Płeć: Mężczyzna
    • A proper wife should be as obedient as slave
    Odp: Dywagacje o powstaniu warszawskim
    « Odpowiedź #149 dnia: Sierpnia 01, 2016, 21:38:33 »
    Tak jak napisał Prusak... Chyba głównym powodem tego naszego wychwalania porażek jest nasza "romantyczna" historia, przywiązanie do Mickiewiczów i innych romantyków oraz to, że te wydarzenia były stosunkowo niedawno i nadal żyją ludzie, którzy w tym powstaniu walczyli. Zakładam, że za kolejne 80 lat (o ile nic się ciekawego w geopolityce nie zmieni) powstanie warszawskie będzie obchodzone tak samo jak listopadowe czy styczniowe.

    Trzeba przyjąć, że lubimy celebrować nasze porażki a zwycięstw po prostu nie obchodzimy :D (co jest trochę smutne)