Olałeś kompletnie mój argument, oparty na relacjach tych którzy przeżyli powstanie w getcie. Więc, uznam, że okazał się silniejszy i moje górą, twój tok myślenia.
Nie odpowiadałeś na moje pytanie, wiec dlaczego miałem uznać ze post jest skierowany do mnie?
Powtarzam, pytałem czy powinni walczyć i nie uzyskałem odpowiedzi.
Wypowiedzi nie na temat nie wymagają odpowiedzi.
Dobrze wiem jaki był cel powstania w getcie, jaki był przebieg i dobrze znam różnice.
Olałem celowo, bo tak jak w przypadku beanshee był wykręcaniem się od odpowiedzi.
Ignorowanie niewygodnych pytań i faktów to jest klasyka bezmyślnej krytyki powstania,.
W zasadzie nie kłamiecie, tylko ignorujecie to co wam do teorii nie pasuje.
Najprostszy przykład to te nieszczęsne węzły kolejowe.
Teoretycznie zdanie "Warszawa była celem propagandowym, a Wrocław i Poznań to węzły kolejowe", nie zawiera kłamstwa. Dla wygody zgrabnie pomijacie ze Warszawa również była węzłem kolejowym, i to o dużo większym znaczeniu. Klasyka propagandy.