@Gamling, jeśli się dobrze orientuję, to ich dochody o wiele przewyższały środki współczesnych im monarchów(spory obrót pieniędzmi we Francji i Anglii, ziemie, podatki, co prawda o wiele mniejsze niż dawniej, ale podejrzewam nadal zdarzało się sporo datków)
@ beanshee Jeśli mnie pamięć nie myli to mieli oni wcześniej taką możliwość, bodajże papież zorganizował nawet spotkanie kapituł zakonów, ale Jakub de Molay starał się udowodnić, że rywalizacja między zakonami jest dobra dla interesów chrześcijan w Ziemi Świętej, gdyż starają się jedni być lepsi od drugich(bo kogo by interesowało wsparcie sąsiedniego zamku, jeśli to zamek rywala).
IMHO gdyby doszło do wspomnianej przeze mnie fuzji byłoby to całkiem realne. Sami templariusze, cóż, myślę, że rzeczywiście potrzebowali by wsparcia w postaci jakiejś krucjaty, jednak ona musiałaby mieć realne podwaliny ekonomiczne(ochotników należałoby utrzymać nawłasny koszt, wtedy biedna szlachta ruszyłaby pewnie z większą ochotą, szczególnie obiecując im możliwość awansu w hierarchii i ziem, kwestie logistyczne, trzymać jak najdalej od Wenecjan[w sumie Joannici i Templariusze posiadali całkiem pokaźne floty] :D