Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?  (Przeczytany 74121 razy)

    Opis tematu: ciekawostki militarne - co by byo gdyby?

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #240 dnia: Października 01, 2014, 22:45:58 »
    Myślę, że tu wcale nie chodzi o len, tylko o manę. Czyli sposób w jaki Maorysi postrzegali świat, a nie roślinki. Ładnie to wyjaśnili na Wikipedii, że dla nich odejście z bronią z pola walki nie oznaczało przegranej i słusznie. Według mnie takie sposób myślenia w przypadku Europy oznacza coś takiego jak pas przesłaniania. Chodzi bardziej nie o to, że wróg nas przechytrzy i wyśle kawalerię na nasze tyły, ale o to, że zmusi go to do wysłania kawalerii na nasze tyły, a więc nam umożliwi prowadzenie bitwy, gdy przeciwnik wysłał kawalerię, gdzieś poza pole bitwy. Niby to samo, a jednak inaczej. W tym upatruje właśnie geniusz Maorysów, że potrafili spojrzeć na całą sprawę z zupełnie innej perspektywy - moje wozy bojowe to taka chęć wyjścia na przeciw koncepcji mentalnego przewrotu.

    Naturalnie sposób w jaki zaskakują nas Rosjanie świadczy bezwzględnie o ich bogactwie duchowym!

    Offline Waldzios

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 609
    • Piwa: 50
    • "Let me see your war face."
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #241 dnia: Października 02, 2014, 00:27:41 »
    Przesadzasz z tym geniuszem.

    Rzeczywiście Maorysi wykazali się wyjątkowymi zdolnościami inżynieryjnymi jak na swój poziom cywilizacyjny, ale ciężko tu mówić o geniuszu. Zwłaszcza ze Pa nie powstały jako reakcja na działania Brytyjczyków, ale były reliktem wcześniejszych wojen plemiennych. Nie reprezentowały tez niczego, co nie było by znane w fortyfikacjach europejskich.

    Brytyjczycy tez dysponowali fortami na terenie Nowej Zelandii:

    (click to show/hide)
    W opisie Fort Arthur masz przykład kuloodpornej palisady w stylu europejskim, dwie dwucalowe deski plus dwa cale ziemi pomiędzy.

    Straty Brytyjczyków wynikały głownie z własnej arogancji i niedoceniania przeciwnika. Pa były skuteczne, ale ich atakowanie było zupełnie zbędne.
    Obrońcy tkwili w Pa, a okoliczne wsie pozostawały bezbronne, nie dostrzegam tu patrzenia z perspektywy.
    W momencie kiedy Brytyjczycy się opamiętali i zaprzestali bezcelowego atakowania Pa, wygrali wojnę.

    Ostatecznie Brytyjczycy stracili około 500 żołnierzy sił kolonialnych (+350 wojowników wspierających plemion), straty Maoryskie wyniosły około 2tys ludzi (z populacji liczącej 80tys).
    "There Ain't No Such Thing As A Free Lunch"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #242 dnia: Października 02, 2014, 17:15:54 »
    Oj no, masz rację, ale to i tak jest fajna historyjka!

    A tęgosza można by wykraść i rozpocząć własną hodowlę o gigantycznym znaczeniu dla wojska, albo jak zasugerował HUtH, poszukać odpowiedników.

    Jeszcze jedna kwestia chodzi mi po głowie, po w temacie Pa, nie mam już w zasadzie wiele do powiedzenia.
    Dlaczego duże tarcze tak szybko wyszły z użycia? Chodzi mi o to, że nie potrafię sobie wyobrazić, jak szermierka przy pomocy szpady, miałaby pokonać kogoś uzbrojonego w tarczę typu rzymskiego. Generalnie ewolucja tarczy leci od największej do najmniejszej, od tarczy rzymskiej, do puklerzy. Na polach bitew pojawiali się np. kosynierzy, ale już nie tarczownicy.  Jak ktoś uzbrojony w szpadę miałby pokonać kogoś uzbrojonego tarczę rzymska i gladius - abstrahując od innych czynników.

    I to już mój ostatni pomysł, nie mam więcej pytań. Może ktoś jednak rzuci jeszcze jakieś hasło to się to potoczy dalej. :)

    Offline Lwie Serce

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 756
    • Piwa: 66
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #243 dnia: Października 02, 2014, 17:20:32 »
    W średniowieczu duże tarcze zaczęły zanikać wśród rycerstwa głównie, byli tak dobrze opancerzeni, że mała tarcza wystarczała w zupełności. Później wprowadzono broń palną a jej duży rozwój spowodował, że tarcze stały się w polu nieprzydatne a w kulturalnych pojedynkach np. o pannę albo pomidora to raczej zainteresowani nie chodzili w rynsztunku bojowym ;) Więc przestały być praktyczne.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #244 dnia: Października 02, 2014, 17:35:10 »
    No ale jakbyś komuś zrobił numer i na pojedynek przyszedł z tarczą, to byłoby śmiesznie.

    Tak wiem, pojedynki regulował kodeks, nie można było.

    Ale czysto teoretycznie, taka tarcza to jednak jest wypas. Np. więźniowie w czasie buntów w więzieniach robią tarcze z materaców i to się sprawdza, np. na gumowe pociski. Taka mała dygresja. :)

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #245 dnia: Października 02, 2014, 17:44:24 »
    Dobrze opancerzone rycerstwo w średniowieczu było w mniejszości. Tu raczej chodzi o zmianę sposobu walki- od normańskiej kawalerii z włóczniami (trzymanymi jak do rzutu) przeszli do rycerstwa trzymającego kopię pod pachą. Przy takiej metodzie duża tarcza migdałowa z zaokrąglonym szczytem tylko przeszkadza. Lepiej sprawia się mniejsza, trójkątna lub kwadratowa, najlepiej jeszcze z wyciętym "okienkiem" na kopię. Mała tarcza zasłania jeźdźca wystarczająco- od szyi po pas. Krocze wtedy chroni łęk siodła. Nogi albo są okryte tylko zbroją, albo doszytym do siodła płatem utwardzonej skóry. Et voila- w miarę bezpiecznie i nie trzeba dźwigać.
    Poza tym, duże tarcze wyszły z użycia dopiero w czasach nowożytnych- nie zapominaj o pawężach.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #246 dnia: Października 02, 2014, 17:54:20 »
    O! Ładnie napisałaś, nie zapomniałem o pawężach.

    Ale tak tylko dla jaj, to taki rzymski legionista powinien pogonić Wołodyjowskiego i D'Artagnana, tak czysto teoretycznie, moim zdaniem nawet bez zbroi, powinien coś namotać.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #247 dnia: Października 02, 2014, 18:27:14 »
    Nie zapomnij że taki Wołodyjowski to nie kłoda drewna. Wystarczy zrobić obejście i dziabnąć z boku. Tarcza to jednocześnie atut jak i przeszkoda. No i jeszcze jedno- siła legionów tkwiła w dyscyplinie. Sam legionista nic nie był w stanie wskórać. Ale jak weźmiesz ich kilkuset i ustawisz w zwartej formacji to dopiero wymiatają. Bo wtedy legionistę nie chroni tylko tarcza ale i tarcze kolegów. Jest zabezpieczony z każdej strony.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #248 dnia: Października 03, 2014, 17:34:27 »
    Czy ja wiem, czy szybciej jest obrócić tarcze, czy wykonać skręt ciała? - To też może różnie wyglądać u różnych ludzi. Jakby nie było prawdziwym przyjacielem policjantów są plastikowe tarcze i to dają radę.

    No załóżmy, że rzeczywiście tarcze wcale nie są takie super, ale mówimy o tym do kogoś takiego jak Spartakus.
    Albo Antoine-Charles-Louis de Lasalle słucha trafnych wywodów o zmierzchu kawalerii.
    Albo Musashi Miyamoto poznaje oczywistą prawdę, że walka dwoma broniami nie ma sensu, albo ktoś taki jak Robin Hood słucha o tym, że łucznicy pełnią tylko rolę wsparcia dla kawalerii, która miażdży ich na miejscu.
    Gdybyś stojąc na zamarzniętym jeziorze Pejpus, rozmawiając z Aleksandrem Newskim, wyjaśniła mu, że ciężka kawaleria rozstrzyga losy średniowiecznych bitew, to technicznie masz rację.

    To tak najkrócej o rozmowach na temat taktyki walki.

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #249 dnia: Października 03, 2014, 23:29:45 »
    Policjanci też nie walą pałą każdy sobie, tylko w szyku. Tak samo huskarlowie, pawężnicy i inni miłośnicy tarcz z drzwi od zakrystii.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #250 dnia: Października 04, 2014, 12:31:32 »
    W teorii, lub na ćwiczeniach w praktyce policjanci nie odmawiają sobie przyjemności obcowania 1 na 1, lub racze 10 na 1, z osobami które śmiało wyrażają swoją emocjonalność.

    Offline Warder

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2296
    • Piwa: 239
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #251 dnia: Października 04, 2014, 17:46:11 »
    Policjanci też nie walą pałą każdy sobie, tylko w szyku.
    Mam skojarzenia.

    Offline Octavian

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2767
    • Piwa: 454
    • Płeć: Mężczyzna
    • 21. Pułk Piechoty THD
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #252 dnia: Października 04, 2014, 17:47:09 »
    Magia skojarzeń... :)

    Offline beanshee

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1543
    • Piwa: 175
    • Płeć: Kobieta
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #253 dnia: Października 04, 2014, 22:01:34 »
    Chciałam to jakoś inteligentnie zripostować, ale mi się nie udało.
    Łowy zaczęte! Bij, kto w Boga wierzy!
    I grzmij: "Bóg, Anglia, król i święty Jerzy!"

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: Czemu nie rzucić kłodą w pikinierów?
    « Odpowiedź #254 dnia: Października 04, 2014, 23:17:34 »
    Przepraszam najmocniej, ale pozwolę sobie wysunąć niewybredne wytłumaczenie tejże niemocy, brzmi ono: bo nie ma pani pały. Jeszcze raz przepraszam, ale mózg, płci i skojarzenia, to śliska sprawa, a moje superego jest słabe w tym momencie.