Hmmm, jak już mówiłem nie trolluje. Chodziło tylko o to, że to cholernie dużo, może być w takim razie dużo dziecko, niech tam będzie.
^IvE - nie chodzisz do kina, nie słyszałeś o filmach? Jeśli 10 tysięcy uznajemy za dużo, jak w przypadku orków, czy Nieśmiertelnych Kserksesa, to powiedzieć, że 85 tysięcy to mało to brzmi to zabawnie. Jakoś Waldzios załapał o co mi chodziło, ale jak mówiłem, tylko on mnie rozumie. :)
Skoro były pancerze w II i I wojnie to mogły być i w XIX wieku, skoro broń była wtedy słabsza, miało to więcej sensu. No ci na zdjęciach nie wyglądają na obsługę ckm-ów, jest tam nawet pan z miotaczem ognia, wydaje się właśnie z kolegą manewrować.
Warder - Do dzisiaj szabla jest częścią munduru reprezentacyjnego, kultywuje się tradycje kawalerii, a żołnierzy szkoli się do walki wręcz, tak samo jak używa się bagnetów, zależy jak to się ujmie. Jeżeli chcesz to możemy też powiedzieć tak - w XIX i XVIII wieku nie poszukuje się niczego co mogłoby chronić żołnierzy. Projekt czołgu stworzył Leonardo w renesansie, a potem cisza. Nie ma prototypów czołgów, pancerzy hełmu, jedyne co zostaje to ryngraf. I to jest dla mnie dziwne, że nawet nie próbowali. A jak widać można było.
Jeszcze chciałem wyjaśnić zwłaszcza IVE, EMOsek-owi, czemu tak napisałem o orkach. Bo gdybyście zrozumieli hasełko "magia wielkich liczb", to by nie było tej dyskusji. 10 tysięcy to w naszej kulturze symbol tego co liczne, odwołując się popkultury podkreślam właśnie ten związek. Wiadomo, że jest to żart, który ma na celu przybliżyć dane zjawisko, bo zakładam, że nie wszyscy muszą rozumieć właśnie ten efekt jakim jest manipulacja statystyką. Specjalnie dla Wardera:
Magnum in parvo! - na takiej zasadzie ma to działać, jak chcecie mądre wywody to nie ma sprawy, ale to trochę drętwe, a mnie stać na dystans do samego siebie i nie czuje się z marszu lepszy od innych więc nie muszę się tez przejmować tym, czy znam się na judo, kończyłem West Point, albo tym czy ktoś uzna mnie za dziecinnego. Wychowuje dwójkę dziecioków, więc mam wystarczająco dużo realnych wyzwań, nie muszę się jeszcze przejmować do tego opinią na forum. A więc chłopaki - WYLUZUJCIE . :) Robicie mi wykłady, pouczacie, Warder - próbujesz mnie obrażać, czy pouczać? Taki czujesz się dojrzały? Tak was zszokowały te orki? Na prawdę?
Jak chcecie możemy przecież pogadać o orkach walczących z AT-AT w czasie wojny secesyjnej - jak dla mnie traktujecie to zbyt poważnie.
EMOsek - uważasz, że koleś z bagnetem wychodzi lepiej w walce niż koleś z rewolwerem - będziemy ciebie teraz poniżać, bo napisałeś głupotę? "Skąd Ty człowieku bierzesz te rzeczy? O.o" - takim tonem z tobą rozmawiać? Za chwilę zapytacie mnie co biorę, albo czy się leczę, już zbliżacie się do takiego poziomu. Teraz popatrzcie ile tekstu musiałem napisać, a sens jest dokładnie taki sam jak w przypadku analogii z orkami, tylko trzeba było to załapać.