Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [Kampania EU IV: II]Dyskusja o rozgrywce  (Przeczytany 20018 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Arris

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 154
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • MAL Profile
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #60 dnia: Lipca 03, 2014, 14:13:19 »
    Eee? Jak napisał Pantax, mój udział w tym zgubnym sojuszu jest bardziej teoretyczny niż praktyczny, włączyłem się do jednej wojny, zabrałem Ci jedną kolonię, zniszczyłem kilka lajt szipów i dostałem anihila od Rosji na Inflantach. Wow. W pierwszej wojnie naszych państw kolonialnych mogłem spokojnie dołączyć bo miałem claima na jedną z prowincji nowej flandrii i dwa razy więcej wojska w okolicy niż Ty, ale tego tego nie zrobiłem, bo miałeś ciężko w Europie.

    Jeśli Tiomor czuł się zagrożony ze strony HAB (czemu ciężko się dziwić) to już Twój i HAB problem, że dołączył akurat do nich (sam nie mam z nim sojuszu), bo zważywszy na kleszcze Custo na Bałtyku, mogliście go do siebie łatwo przekonać. Jeśli Ci się nie udało, wybrał jednak SWE to chyba możesz mieć tylko do siebie pretensje.

    Problem mam z tym w jaki sposób wybrał SWE.

    Cytuj
    Arris, stać Cię na agresywne rozwijanie kolonii (teraz chyba robisz cztery równocześnie), masz duże państwo kolonialne, duże wojsko, a jednocześnie uparłeś się na pozostanie przy BUR i olanie zmiany w niderlandy oraz po dwóch czy trzech przegranych wojnach nie jesteś silny w Europie tak jak SWE czy FRA (zaskakujące...). Za bardzo nie kumam jaki jest problem, ale najwyraźniej chodzi o to, że BUR nie jest hegemonem Starego i Nowego Świata. Zważywszy na to, że pewnie wyprzedzasz mnie w ilości dochodu, wojska, prowincji, w technologiach itd a jest Ci tak ciężko, to sam powinienem już dawno stwierdzić, że szkoda czasu na grę O.o

    Jesteś GBR człowieku, twoje posiadłości w Europie to wyspy do których przy obecnym sojuszu nikt nie podpłynie. A zmiana w Niderlandy nie da mi silnej armii a jedynie wzmocni FRA. Przy tym jak obecnie wygląda handel z ameryk i ciągłe upadki handlu w nodzie Western Europe zyski byłyby znikome. Musiałbym kraść z waszych nodów ogromną kasę i zaraz byłoby święte oburzenie i kolejne wojny. 3 kolonie max zakładając czasy pokoju. Btw, dzięki ostatnim jakże wyrównanym wojnom moja najwyższa pozycja w statystykach to w jednej 7. Więc zaczynam wątpić czy jestem aż tak bogatszy i silniejszy od GBR, które ani razu nie zostało na kilkanaście lat wyniszczone.

    Cytuj
    Oprócz BUR i HAB, masz papala, SPA, ottomanów i RUS do budowania silnej przeciwwagi dla FRA i SWE (bo właściwie oni są tu Twoim problemem). Sytuacja jest raczej daleka od zimnej wojny i scementowania sojuszy aż po grób. Nie jesteśmy z Custo zrośnięci stopami, a sam jeszcze niczego nie zrobiłeś, żeby ten "blok koalicyjny" rozbić. Tym bardziej, że proponowałeś krótkotrwałe sojusze - Tiomorowi, jak przed chwilą napisał, na 20 lat, a mi pakt o nieagresji zaledwie na 15. Dla porównania FRA od razu podpisywała na pół wieku, kogo miałem ocenić jako stabilniejszego partnera? Przecież Was właściwie nie znam.

    Papal i SPA simują i nie wyrażają póki co chęci zrezygnowania z grania sobie rozszerzonej wersji singleplayera. Jak już napisałem, RUS (oraz OE) póki są zacofane technologicznie i ideowo nic nie zmienią. A obecny sojusz 3 frakcji z chyba najlepszymi bonusami do combatu jest taki jakby już z całym światem walczył. Krótkotrwałe sojusze i pakty? Tiomor nie potrafił nawet 20 letniego sojszu uszanować więc to jest słaby argument, niestety podejrzewam, że jakbym dał i 100 letni to skończyłoby się tak samo. Natomiast tobie dałem wstępnie 15 lat i chyba dość jasno wyraziłem chęć dalszej współpracy zarówno w grze jak i na steamie. Żałuję że przed końcem sesji nie zapisałem do kiedy ten pakt o nieagresji bo ja jednak jestem dość mocno przekonany że jeszcze przed wygaśnięciem zacząłeś wysyłać do Antwerpii piratów. Bo pakt podpisaliśmy pod koniec sesji a piratów zobaczyłem niedługo po rozpoczęciu następnej, tak szybko 15 lat raczej nie uskoczyło. Już pomijam dwukrotnie złamane słowo odnośnie Calais.

    Cytuj
    Poza tym dla mnie, Pantaxa i Tiomora to pierwsza gra na MP. Myślę, że spokojnie mogę za całą naszą trójkę wyrazić pewne zdumienie, że nagle w EUIV chodzi o to, żeby tworzyć sojusze trzymające się w permanentnym klinczu, bo inaczej doprowadza się do sytuacji, w której ten "bullshit kompletnie rujnuje rozgrywkę".

    Nie wiem czy to sarkazm czy rzeczywiście źle odczytałeś co napisałem.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #61 dnia: Lipca 03, 2014, 14:19:16 »
    Co do Papala, od momentu jak zmieniliście religię nie utrzymuję z paroma krajami stosunków dyplomatycznych. To ty masz szukać sojuszników, nawet takiego papala, który ma tylko kilkadziesiąt tysięcy gwardzistów...

    Offline Arris

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 154
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • MAL Profile
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #62 dnia: Lipca 03, 2014, 14:25:40 »
    Co do Papala, od momentu jak zmieniliście religię nie utrzymuję z paroma krajami stosunków dyplomatycznych. To ty masz szukać sojuszników, nawet takiego papala, który ma tylko kilkadziesiąt tysięcy gwardzistów...

    Rozumiem więc, że z nikim nie utrzymujesz stosunków bo w Europie nie ma już katolików. A podejrzewam, że gdyby Papal chciał to pewnie z łatwością dość podobne siły do BUR by zgromadził.

    EDIT: Nie chodzi o to, że BUR nie jest hegemonem czy, że jest ciężko coś wygrać a o to, że obecnie Bur i HAB nic nie mogą wygrać przy takim układzie sił i nastawieniu niektórych graczy. Póki to się nie zmieni to ta rozgrywka to ponury żart. W poprzedniej sesji tutaj grałem Włochami i tam też było ciężko, i to bardzo. Ale tam tłukły się wyrównane koalicje gdzie do ostatniej bitwy nie było wiadomo która wygra. Tutaj obecnie wiadomo kto wygra z momentem kliknięcia Declare War.

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #63 dnia: Lipca 03, 2014, 14:31:45 »
    To źle rozumiesz, przeczytaj jeszcze raz co napisałem.

    Offline tiomor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 41
    • Piwa: 0
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #64 dnia: Lipca 03, 2014, 14:45:33 »
    Arris, teraz to już jedziesz bardzo roszczeniowo po bandzie...

    Cytuj
    Tiomor nie potrafił nawet 20 letniego sojszu uszanować więc to jest słaby argument, niestety podejrzewam, że jakbym dał i 100 letni to skończyłoby się tak samo.

    Uderzę w twoim stylu. Dlaczego pomogłeś Austrii? Pisałeś, że nie wtrącisz się w ewentualną wojnę. Nie wiedziałeś, że jestem w koalicji?
    Podkreślę to jeszcze raz - WSZYSTKO co robiłem było przeciw Austrii, z Francją w momencie wybuchu pierwszej wojny nie miałem ŻADNYCH stosunków poza wspólnym celem koalicji. Szwecja nie była zagrożeniem, bo tylko ta osoba, która grała w 1 grze zamiast Custo miała jakieś zapędy na moje ziemie (i blokowała mi zajęcie pomorza), w momencie przejęcia państwa przez Custo wiedziałem, że go nie interesuje i dogadaliśmy się w kwestii koalicji przeciw Austrii.

    Jak ty to sobie wyobrażasz? Byłeś sojusznikiem Austrii, która NIC do mnie nie pisała w kwestii jakiegokolwiek dogadania się. Może ty coś o jakiś ustępstwach do niej pisałeś, ale do mnie nie trafiły. Otrzymałem tylko propozycje, żeby oddać Niemieckie tereny :D. Nie pomógłbyś mi w wojnie z nimi, a jednocześnie walczyłeś w wojnie proHAB, również ze mną. (że moja armia się wtedy nie liczyła to inna bajka). Austria zdecydowała za Ciebie w tej kwestii.

    Druga sprawa, ja tego paktu nie zerwałem. On wygasł. Chyba, że przez zerwanie sojuszu rozumiesz udział w wojnie antyHAB, która de facto nie dotyczyła w żadnym stopniu Ciebie (z mojego punktu widzenia). Po tej wojnie nikt nic do mnie nie pisał. Ani ty, ani HAB. Miałem was błagać o sojusz, kiedy z drugiej strony Szwecja i Francja przejawiały przyjacielskie zamiary i dawały mi bezpieczeństwo?

    Proszę Cię, to wy spieprzyliście sprawę, a nie my zbudowaliśmy jakiś mega sojusz.

    Zresztą, tak jak pisał obelov, to SWE i FRA są twoim problemem, nie ja.

    Offline Arris

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 154
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • MAL Profile
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #65 dnia: Lipca 03, 2014, 15:17:12 »
    Arris, teraz to już jedziesz bardzo roszczeniowo po bandzie...

    Uderzę w twoim stylu. Dlaczego pomogłeś Austrii? Pisałeś, że nie wtrącisz się w ewentualną wojnę. Nie wiedziałeś, że jestem w koalicji?
    Podkreślę to jeszcze raz - WSZYSTKO co robiłem było przeciw Austrii, z Francją w momencie wybuchu pierwszej wojny nie miałem ŻADNYCH stosunków poza wspólnym celem koalicji. Szwecja nie była zagrożeniem, bo tylko ta osoba, która grała w 1 grze zamiast Custo miała jakieś zapędy na moje ziemie (i blokowała mi zajęcie pomorza), w momencie przejęcia państwa przez Custo wiedziałem, że go nie interesuje i dogadaliśmy się w kwestii koalicji przeciw Austrii.

    Jak ty to sobie wyobrażasz? Byłeś sojusznikiem Austrii, która NIC do mnie nie pisała w kwestii jakiegokolwiek dogadania się. Może ty coś o jakiś ustępstwach do niej pisałeś, ale do mnie nie trafiły. Otrzymałem tylko propozycje, żeby oddać Niemieckie tereny :D. Nie pomógłbyś mi w wojnie z nimi, a jednocześnie walczyłeś w wojnie proHAB, również ze mną. (że moja armia się wtedy nie liczyła to inna bajka). Austria zdecydowała za Ciebie w tej kwestii.

    Druga sprawa, ja tego paktu nie zerwałem. On wygasł. Chyba, że przez zerwanie sojuszu rozumiesz udział w wojnie antyHAB, która de facto nie dotyczyła w żadnym stopniu Ciebie (z mojego punktu widzenia). Po tej wojnie nikt nic do mnie nie pisał. Ani ty, ani HAB. Miałem was błagać o sojusz, kiedy z drugiej strony Szwecja i Francja przejawiały przyjacielskie zamiary i dawały mi bezpieczeństwo?

    Proszę Cię, to wy spieprzyliście sprawę, a nie my zbudowaliśmy jakiś mega sojusz.

    Zresztą, tak jak pisał obelov, to SWE i FRA są twoim problemem, nie ja.

    A kiedy HAB Ci miał napisać, że załatwiałem Ci u niego pomorze? W momencie gdy dołączyłeś do koalicji przeciwko niemu? Czy wtedy jak dołączyłeś do wojny?

    Podsumujmy fakty bo bardzo ładnie próbujesz się wybielić ignorując szczegóły. Wyraźnie powiedziałem, z HABem w wojnie nie pomogę ale przeciwko tobie też dla niego nie pójdę. Sugerowałem byś się z nim dogadał, próbowałeś konkretnie się dogadać z nim? Ale pomijam to. Celem wojny była Szwecja i dość wyraźnie widać było, że pomogę Habowi a po stronie Swe dołączyła Francja. Tak ciężko to pojąć, że w momencie dołączenia do koalicji w której znajdują się przeciwnicy państwa, z którym masz pakt obronny przeciw tym krajom jest automatycznym zerwaniem paktu metodą noża w plecy? Nie obchodzi mnie, że głównym problemem są SWE i FRA, fakt świńskiej zagrywki pozostaje. I przykre, że coraz cześciej nawet w głupiej grze ludzie nie potrafią się w takim momencie uderzyć w pierś i bez zbytniej przesady przyznać "fakt, to było niefajne zagranie". Lepiej pójść w zaparte i rozdzielać włos na czworo byle tylko się wywinąć i nie wyjść na tego, który namieszał i sprowokował niefajny zgrzyt. Liczyłem, że może się jeszcze ockniesz wtedy, że masz pakt podpisany ale poszedłeś w zaparte udając, że nic się złego nie dzieje.

    "Wojna anty HAB nie dotyczyła w żadnym stopniu Ciebie" no zapłakałem nad tymi słowami. Tak w żadnym stopniu mnie, że byłem stroną w tej wojnie. No doprawdy już głupszego argumentu nie widziałem.

    Ja mam dosyć, pass. Odpuszczam tą dyskusję póki co zanim sobie kompletnie zepsuję humor bo jak jeszcze trochę tego typu idiotyzmów się naczytam to faktycznie mnie szlag trafi.

    Offline tiomor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 41
    • Piwa: 0
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #66 dnia: Lipca 03, 2014, 15:30:35 »
    A więc to HAB miał mi załatwić Pomorze? Skąd ty te rewelacje wziąłeś? Jedyne co mogło mi dać Pomorze to Szwecja.

    Za to ty bardzo ładnie próbujesz mnie oczernić (mimo że już sam napisałem, że to co zrobiłem nie było w 100% fair, ale ty brniesz dalej i tworzysz ze mnie potwora, zdrajce i wszystko co najgorsze). Dobrze wiedziałeś, że jestem przeciw Austrii. Wiesz jak wyglądała dyskusje z nim?
    - Pakujesz sie bez mojej zgody do niemiec
    - Spoko, to co zająłem to moje, dalej nie ide
    - Nie! Masz to zwrócić
    - Nie.
    Koniec dyplomacji. Dalej nie poszedłem przez bardzo dłuuuugi czas, ale i tak zostaliśmy "wrogami"

    Odpowiedź mi tylko na jedno pytanie:
    Jak miało wyglądać moje zachowanie w momencie kiedy wybucha wojna z Austrią i oboje stajemy po przeciwnych stronach, gdzie nie było opcji "neutralność"? To moja pierwsza gra, nie znam takich niuansów. Kierowałem się logiką Single Player. Opowiedziałem się za jedną ze stron i walczyłem moimi 12 tysiącami regularnych żołnierzy (pozostałe 10 broniło się przed buntami i hordą niemieckich wasali)

    I pytam zupełnie szczerze, bez żadnych uszczypliwości. Chciałbym wiedzieć jak w multi wygląda rozwiązywanie tego typu sytuacji.

    Offline Arris

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 154
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • MAL Profile
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #67 dnia: Lipca 03, 2014, 16:02:36 »
    Uznaj to za pierdołę ale gramy multi, z ludźmi. Ja nie bronię Ci sojuszu ze SWE, FRA czy kimkolwiek czy do upadłego trzymania paktu bo można go zerwać ale fajnie by było zrywać go z poszanowaniem drugiej strony.  Zanim wstąpiłeś do koalicji sprzecznej z podpisanym już paktem to napisz tej osobie, że jednak dogadałeś się z tym i z tym, i jako, że może dojść do konfliktu z X to rezygnujesz z paktu bo stracił przydatność. Najlepiej rok albo co najmniej 3-6 miesięcy w grze przed jakąkolwiek wrogą akcją

    A pomorze miałem Ci załatwić ja bo gadałem o tym z Habem ale w momencie gdy dołączyłeś do koalicji straciłem argumenty "za".

    Może przesadzam ale raz, że mam serdecznie dość gier multi gdzie pakty są deptane bez jakiejkolwiek nawet minimalnej informacji a tak wyglądały moje 2 ostatnie kampanie które grałem. Oprócz tego ja jak wlezę w pakt to go honoruję do momentu wygaśnięcia bądź zerwania go z odpowiednio wczesnym uprzedzeniem więc też inaczej na to patrzę. Ja tą sprawę między nami uznaję za zakończoną. Miałem już nie zaglądać ale stwierdziłem, że jest okazja zamknąć ten temat to to zrobię. Uciekam na kilka dni i mam nadzieję, że coś w tej kampanii się ruszy bo jak tak samo będzie się toczyła przez jeszcze z 2 sesje to będzie można ją zamknąć (tak jak tutejsza wcześniejsza kampania padła jak zmontowała się zbyt mocna koalicja na 2 kraje głównie)

    Offline Custo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #68 dnia: Lipca 03, 2014, 17:53:53 »
    Hue hue.

    1. FRA+GBR+PRU+SWE vs BUR+HAB - niezła propaganda rybko. A PAP i MOS to wygodnie pomijać, które w przeciwieństwie do np. GBR brały czynny udział w walkach (wspominam wszystkie wojny). GBR raz walczyło i dostało anihila. Sojusz posiadamy z GBR dla ubijania buntów u niego.
    2. 'To jeden z najbardziej niezbalansowanych sojuszy zarówno pod względem liczebności jak i idei/mil techa oraz idei narodowych' -> było to przewidzieć. W momencie kiedy ten blok nie istniał faktycznie, a teoretycznie, czyli przed i w pierwszej wojnie to liczebnością powinniście Nas zjeść. Jednakże nigdy...nigdy...nie widziałem takiej lamy jak Arris na polu bitwy, co udowadnia w każdej wojnie. Ot co, trzeba Ci to napisać jasno, bo jęczysz i jęczysz, a jesteś w tym punkcie totalną lamą i nie wiem jak Ty na sp grasz. AI jest sprytniejsze.
    3. 'Tak samo przykre jest robienie z gęby cholewy przez niektórych graczy jak chociażby sympatyczna ściema, że Prusy miały nie brać udziału w tej wojnie a okupowały Haba a nawet włączyły się w jedną z większych bitew'. Prusy weszły do wojny przez niefortunną koalicje. Ale nic to! Nie brało udziału we walkach kiedyu RUS jako AI weszło do Finlandii czy Litwy. Jednakże kiedy cwane RUS pod kierownictwem Xeno włączyło się do walk to niby dlaczego Prusy miały być neutralne? Dopiero wtedy Prusy dołączyły do walk. Zaprzeczaj ile chcesz i płacz ile chcesz. Takie są jednak fakty.
    4. 'mogłeś zrobić to otwarcie napisać, że jednak bierzesz udział w wojnie.' - bądźmy gentelmanami. Arrisa trzeba w każdym przypadku informować, bo inaczej to kant!
    5. Spec od wszystkich państw Arris, Rosji radzi i jej czas wycenia, HABa też. Po części każdego. A z Burgundii dupa i kamieni dupa. TYLKO z winy zarzadzania przez gracza, bo nadal masz ładny kraj. Ile masz base taxu, huh? Ile prowincji/mp/budynków? I pierwszy raz widzę, żeby kolonialny kraj masowo zmieniał kulturę i inne pierdoły. Zaś żeby zostać BUR to też trzeba potrafić. Ty Arris nie potrafisz. Niektórym żal Twojej sytuacji, mnie nie, bo to Twoja wina. Po poprzedniej wojnie gdzie w sumie były dwie wielkie bitwy i nic się nie działo poddaliście się bez większych anihili. Dobili Cię buntownicy. Brawo! Przyjmować stabhity też trzeba umieć i wiedzieć kiedy wojnę się przegrało. Ekonomicznie BUR słabe słyszałem ostatnio. Absolutnie się nie dziwię, gołym okiem na mapie widać.

    Największymi problemami niektórych jednakże nie jest sam skill a dyplomacja, lub jej brak. No litości!
    Wyglądało to tak, że dostaję SWE, jakaś arcybogata nie jest, sam nie dam rady wiele. Początkowo byłem zainteresowany tylko w agresji na Prusy, a konkretnie Pomorze i pewno coś z wybrzeża. Prusy jednak ciągle walczyły z buntami, armii ni mp nie posiadało, przeciwnik to mierny, więc sobie czekałem, aż podrośnie. W międzyczasie chciałem pólnocne Niemcy. Do łba mi nie wpadło, że Cesarz będzie mieć coś przeciwko(wchłanianiu mojego własnego wasala, a co dopiero reszty), więc w ciągu minuty zrezygnowałem z pomorza i wszystkiego co teutońskie, bo tam był tylko apetyt, zaś HAB był zagrożeniem. Do tego zauważyłem, że każdy coś z cesarstwa sobie łyknął, tylko SWE nie wolno. Smutek. BUR nawet Hanze zwasalizowało, pikuś. Widać dla HABa Arris był cenniejszy, wyszedł na tym jak wyszedł. Jedynym potencjalnym sojusznikiem dla SWE była FRA, więc się z nią dogadałem. TEU było słabe i przyjaźń z nim była na zasadzie 'inwestycji'. NADAL żadnych dyplomatów w Sztokholmie. Nigdy. Bodajże po drugiej wojnie przeciw BUR kupilem Hanze, co BUR widzi jako akt łaski dla mnie i widziało jakąś rzekomą neturalność. Ja to KUPIŁEM. 1 czy 1000 bez różnicy, nie oddałeś, a sam wydałeś na to tylko dip pointy, które morski kraj pod Twoim dowodzeniem ma w poważaniu. Fajnie. Gdybym nie kupił dostałbyś wojnę po truce, więc i tak bym to miał i tak. Pewnie więcej niż 1 wojnę, bo drogie. Sprzedałeś, i miałeś długi czas spokoju, którego nie doceniasz i którego nie wykorzystałeś, Arrisie. Przykro mnie. Następnie nie wiedziałem co tu robić wczoraj, a tu bęc, BUR zmienia kultury w hanowerskiej i kradnie mi handel z Lubeki. FRA nadal chciała Picardie to we dwóch się dogadaliśmy. Do tiomora wczoraj NIC nie pisałem, póki RUS nie dołączyła do walk. Podziękujcie subowi. O dyplomacji Gleadra pozwole se przemilczeć. Niemniej jego wyjście z koalicji wobec SWE było jak dotąd największym krokiem do polepszenia Naszych relacji.

    Offline Niah

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 29
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #69 dnia: Lipca 03, 2014, 18:31:28 »
    Szybka piłka albo zmniejszycie swój blob albo wyśle na następnej sesji gwarancje habowi i będzie ciekawie.
    manpower na full i się marnuje :(

    Offline Custo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #70 dnia: Lipca 03, 2014, 19:46:22 »
    Blob... FRA bez części Francji. SWE, które poza skandynawią posiada inflanty i kilka niemieckich prowincji. PRU, które nie ma Litwy, ledwie Koronę, Czechy i część Niemiec. Nie Niahu, bloby to OE i RUS. Ewentualnie HAB, który nadal jest ogromny. Grałeś FRA? Grałeś. Więc powinieneś wiedzieć ile czego ma. O resztę Cię nie posądzam, bo nie wiem. A jeśli Nam jakoś grozisz to wpadaj, droga wolna.
    Podsumowując - BUR straciło Hanzę, które to było wasalem, zaś z początkowych prowincji Nevers i Picardie, co jest dość małymi stratami.
    HAB chyba tylko Altmark, vp na ok 35, wcześniej Śląsk odwasalizowano, który to też zwasalizował po 5 latach z powrotem.
    PAP - nic nie stracił, powymieniał się i zyskał.
    RUS - nic nie stracił przez Nas. Przez OE owszem.
    I masz czelność nazywać Nas blobem? HAB i BUR przegrywa z FRA i SWE, gdyby Arris walczył choć w połowie tak dobrze, jak płacze to pewno nadal siedziałbym na Holsztynie. Staramy się o jako tako wyrównane wojny nie biorąc kilku bardzo chętnych państw do wojny, a tu 'blob'(wiesz chociaż co to?'). Także kpisz waćpanie i jak masz przeciwwskazania to wymyśl lepszy pretekst i maszeruj :P

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #71 dnia: Lipca 03, 2014, 20:00:47 »
    Jesteście Blobem od 4 sesji. Tak twierdzę ja, i nie bez powodu ściągnąłem z całego świata 120 tysięcy wojska do Hiszpanii.
    Krótka piłka.

    Offline tiomor

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 41
    • Piwa: 0
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #72 dnia: Lipca 03, 2014, 20:08:04 »
    Szybka piłka albo zmniejszycie swój blob albo wyśle na następnej sesji gwarancje habowi i będzie ciekawie.
    manpower na full i się marnuje :(

    Sorry za merytoryczny komentarz, ale nie mogę się powstrzymać :D


    Offline Niah

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 29
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #73 dnia: Lipca 03, 2014, 20:41:48 »
    Chciałbym zauważyć dwa fakty spartanie się bronili,a gwarancje w eu4 jakby nie było są obronne. ^^

    Cytuj
    RUS - nic nie stracił przez Nas. Przez OE owszem.

    Co konkretnie straciła rosja przeze mnie? Wymień jedną rzecz.
    rosja jest naturalnym wrogiem mojego ukochanego kraju, ale też potencjalnie naturalnym sojusznikiem.

    rosja zyskując kijów stała się poważnym zagrożeniem, ale także przegrzała swój kraj przez co stała się łatwa celem. Zaatakowałem raz wyzwalając smoleńsk i nie wiem co jeszcze, może nic. Zaatakowałem drugi raz chciałem tiomorowi dać kijów nie chciał więc dogadałem się z Wolfem i podpisałem wp.

    Dogadaliśmy się co do koegzystencji i podpisaliśmy sojusz bardzo korzystny dla nas obojga.

    Bilans jest taki:
    - zyskał większość krymu
    - dostałem dwie prowki w nodzie perskim i oddałem jedną która leży w nodzie samarkand
    - zyskał silnego sojusznika który zamiast go atakować (od pewnego momentu ;) ) to go broni przed zachodem.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 03, 2014, 21:08:58 wysłana przez Niah »

    Offline Arris

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 154
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
      • MAL Profile
    Odp: [Kampania Środowa] Dyskusja o rozgrywce
    « Odpowiedź #74 dnia: Lipca 03, 2014, 21:04:53 »
    Poziom idiotyzmu w tym temacie wzrósł nieoczekiwanie szybko i wysoko Custo. Gratulacje.

    Krótko i w punktach bo już mi się nie chce rozpisywać logiczniej argumentów. I tak nie zrozumiesz albo jak zwykle po swojemu olejesz bo przecież ty zawsze masz rację i wiesz lepiej.

    1) PAP od dawna nie walczy. RUS dostało 1 anihila i nie brało udziału w wojnie. Prusy natomiast wbrew temu co powiedziało walczyło dalej. To nie jest kant, ale zwykłe, ordynarne chamstwo. Widać z gatunku jakie lubisz Custo. Może ty się lubisz w takim chamskim błotku taplać ale nie musisz rozpryskiwać go na innych graczy.

    2) Czy Bur jest biedne? Jest. Pomijam wyniszczenie wojnami. Eventy jakie mnie zalały w czasie wojny chłopskiej obniżyły mi dochody o jakieś 50% na kilkanaście lat w połowie prowincji. Oprócz tego Western Europe leży więc nawet zmiana w Niderlandy niewiele da. Najczęściej ten trade nod jest warty 0 okazjonalnie wskakując na chwilę na 9 po czym znowu umiera. Tak wylosowało ameryki i niestety tak rozłożyły się szlaki handlowe..

    3) Nie umiem walczyć podobno. O ile w pierwszej wojnie spaliłem okazję (choć spodziewałem się odwrotu do stolicy a nie do Antwerpii bo zwykle to do stolicy wojska rozbite uciekają) to nie wiem jak dobrym wykładnikiem tego jak kto walczy jest wojna 90k vs 120k gdzie jedna strona ma jednego dobrego dowódcę, druga ma takich 3, gdzie jedna strona ma o 1 z kawałkiem punkt morale niżej i tylko dlatego przegrywa. Tak Custo, tak wygrałeś ostatnią wojnę. Nie poradzę wiele na to, że mimo, że ja zabijałem Ci w dobrej b itwie często około 1000-1300 na tick a ty mi 300-500 to mi jako pierwszemu schodziło morale bo mam go po prostu mniej. Nie bez znaczenia jest też różnica liczebności armii. Zaraz pewnie mi napiszesz, że jakość, morale, ilość i dowódcy nie wygrywają bitew tylko czynnik X. Najemnicy nie są rozwiązaniem, czego nie zrobisz to najemnicy są słabsi od regularnej armii a ja mam tylko bonusy do ilości i kosztów a nie do ich jakości.

    4) "Nie jesteśmy Blobem"


    5) Masowe nawracanie kultur. 3 Prowincje. Tak bardzo masowo.

    6) Stabhita dostałem 1 a dobił mnie peasant war, czynnik losowy. Równie dobrze mógł się pojawić jak i nie. Tego nie sposób przewidzieć.

    Na resztę nawet nie chce mi się odpowiadać. Naprawdę się cieszę, że mnie tych kilku dni nie będzie. Nie będzie mnie kusiło zaglądać tu do tego tematu.

    Miłego piąteczku i weekendu.
    « Ostatnia zmiana: Lipca 03, 2014, 21:24:15 wysłana przez Arris »