<-- Jeśli temat jest zbędny czy cokolwiek to z pewnością znajdzie się dobra dusza która zmieni czy poprawi -->
Uwielbiam Ottomanów i tyle razy nimi rozpoczynałem grę, więc sam początek raczej mam dobrze opanowany (agresja 10, umiłowanie pokoju 0).
Dlatego też dziwiłem się waszemu zdziwieniu, że mam naraz (w pewnym momencie) 5 (słownie: pięć) wojen ;)
Wszystkie wojny poszły po mojej myśli i w krótkim czasie cieszyłem się ze zjednoczenia pod swoim sztandarem ziem na które miałem cory.
Niestety dalszą agresywną ekspansje zahamowała regencja, ale jednak udało się w czasie całej gry zwasalizować Serbię i Walachię, a także wygrać dwie trudne wojny z Egiptem, z moją zbuntowaną prowincją!
KaraKaralumpum czy jak to się zwie za bardzo porozpychała się łokciami jak na mój gust i pewnie będzie kolejna do krojenia. Ludność Iraku chce wolności i Sułtan Ottomański tą wolność im da! Jako moich wasali 8)
Żeby zapewnić sobie spokój na tyłach i jednocześnie tak blisko mojej stolicy odkrawam nożem pleśń jaką jest grecka kultura, nigdy więcej pobłażliwości dla tych pijaków, nierobów i wichrzycieli.
Proszę wszystkich o wysłanie swych dyplomatów do Konstantynopola którzy chcą współpracy z Imperium Ottomańskim.
PS. Jeśli Mugalem straszę rosję Maca, to co potrafię Turcją ;)