Hue hue.
1. FRA+GBR+PRU+SWE vs BUR+HAB - niezła propaganda rybko. A PAP i MOS to wygodnie pomijać, które w przeciwieństwie do np. GBR brały czynny udział w walkach (wspominam wszystkie wojny). GBR raz walczyło i dostało anihila. Sojusz posiadamy z GBR dla ubijania buntów u niego.
2. 'To jeden z najbardziej niezbalansowanych sojuszy zarówno pod względem liczebności jak i idei/mil techa oraz idei narodowych' -> było to przewidzieć. W momencie kiedy ten blok nie istniał faktycznie, a teoretycznie, czyli przed i w pierwszej wojnie to liczebnością powinniście Nas zjeść. Jednakże nigdy...nigdy...nie widziałem takiej lamy jak Arris na polu bitwy, co udowadnia w każdej wojnie. Ot co, trzeba Ci to napisać jasno, bo jęczysz i jęczysz, a jesteś w tym punkcie totalną lamą i nie wiem jak Ty na sp grasz. AI jest sprytniejsze.
3. 'Tak samo przykre jest robienie z gęby cholewy przez niektórych graczy jak chociażby sympatyczna ściema, że Prusy miały nie brać udziału w tej wojnie a okupowały Haba a nawet włączyły się w jedną z większych bitew'. Prusy weszły do wojny przez niefortunną koalicje. Ale nic to! Nie brało udziału we walkach kiedyu RUS jako AI weszło do Finlandii czy Litwy. Jednakże kiedy cwane RUS pod kierownictwem Xeno włączyło się do walk to niby dlaczego Prusy miały być neutralne? Dopiero wtedy Prusy dołączyły do walk. Zaprzeczaj ile chcesz i płacz ile chcesz. Takie są jednak fakty.
4. 'mogłeś zrobić to otwarcie napisać, że jednak bierzesz udział w wojnie.' - bądźmy gentelmanami. Arrisa trzeba w każdym przypadku informować, bo inaczej to kant!
5. Spec od wszystkich państw Arris, Rosji radzi i jej czas wycenia, HABa też. Po części każdego. A z Burgundii dupa i kamieni dupa. TYLKO z winy zarzadzania przez gracza, bo nadal masz ładny kraj. Ile masz base taxu, huh? Ile prowincji/mp/budynków? I pierwszy raz widzę, żeby kolonialny kraj masowo zmieniał kulturę i inne pierdoły. Zaś żeby zostać BUR to też trzeba potrafić. Ty Arris nie potrafisz. Niektórym żal Twojej sytuacji, mnie nie, bo to Twoja wina. Po poprzedniej wojnie gdzie w sumie były dwie wielkie bitwy i nic się nie działo poddaliście się bez większych anihili. Dobili Cię buntownicy. Brawo! Przyjmować stabhity też trzeba umieć i wiedzieć kiedy wojnę się przegrało. Ekonomicznie BUR słabe słyszałem ostatnio. Absolutnie się nie dziwię, gołym okiem na mapie widać.
Największymi problemami niektórych jednakże nie jest sam skill a dyplomacja, lub jej brak. No litości!
Wyglądało to tak, że dostaję SWE, jakaś arcybogata nie jest, sam nie dam rady wiele. Początkowo byłem zainteresowany tylko w agresji na Prusy, a konkretnie Pomorze i pewno coś z wybrzeża. Prusy jednak ciągle walczyły z buntami, armii ni mp nie posiadało, przeciwnik to mierny, więc sobie czekałem, aż podrośnie. W międzyczasie chciałem pólnocne Niemcy. Do łba mi nie wpadło, że Cesarz będzie mieć coś przeciwko(wchłanianiu mojego własnego wasala, a co dopiero reszty), więc w ciągu minuty zrezygnowałem z pomorza i wszystkiego co teutońskie, bo tam był tylko apetyt, zaś HAB był zagrożeniem. Do tego zauważyłem, że każdy coś z cesarstwa sobie łyknął, tylko SWE nie wolno. Smutek. BUR nawet Hanze zwasalizowało, pikuś. Widać dla HABa Arris był cenniejszy, wyszedł na tym jak wyszedł. Jedynym potencjalnym sojusznikiem dla SWE była FRA, więc się z nią dogadałem. TEU było słabe i przyjaźń z nim była na zasadzie 'inwestycji'. NADAL żadnych dyplomatów w Sztokholmie. Nigdy. Bodajże po drugiej wojnie przeciw BUR kupilem Hanze, co BUR widzi jako akt łaski dla mnie i widziało jakąś rzekomą neturalność. Ja to KUPIŁEM. 1 czy 1000 bez różnicy, nie oddałeś, a sam wydałeś na to tylko dip pointy, które morski kraj pod Twoim dowodzeniem ma w poważaniu. Fajnie. Gdybym nie kupił dostałbyś wojnę po truce, więc i tak bym to miał i tak. Pewnie więcej niż 1 wojnę, bo drogie. Sprzedałeś, i miałeś długi czas spokoju, którego nie doceniasz i którego nie wykorzystałeś, Arrisie. Przykro mnie. Następnie nie wiedziałem co tu robić wczoraj, a tu bęc, BUR zmienia kultury w hanowerskiej i kradnie mi handel z Lubeki. FRA nadal chciała Picardie to we dwóch się dogadaliśmy. Do tiomora wczoraj NIC nie pisałem, póki RUS nie dołączyła do walk. Podziękujcie subowi. O dyplomacji Gleadra pozwole se przemilczeć. Niemniej jego wyjście z koalicji wobec SWE było jak dotąd największym krokiem do polepszenia Naszych relacji.