Dla mnie Ci ludzie, po prostu nie umieli zacisnąć zębów dla dobra ojczyzny, woleli ginąć dla niej. Dobro ojczyzny a ginięcie za ojczyznę jak widać to dwie inne rzeczy.
Wracając do Marchewy, myślisz, że jesteś "dojrzały nad wiek", że jesteś patriotą ale bez urazy "mleko masz pod nosem". Radzę Ci odstawić podniecanie się polityką, na rzecz starszej koleżanki czy nie wiem pierwszych włosów łonowych. To będzie zdrowsze dla Ciebie, dla nas, kraju, Żydów i wszystkiego co Cię otacza. Bo na razie masz się za patriotę, atakujesz ludzi którzy nimi nie są, mądrzysz się i czekasz na poklask, że pofatyguję się do Ciebie Korwin Mikke, który jest już albo niedługo się stanie (znając takich ludzi) twoim idolem i mentorem. Na najbliższe 2-3 lata, do czasu gdy dorośniesz, "zagadasz" wreszcie do którejś ze swoich koleżanek i ważniejsze od spisku knutych przez Żydów na spółkę z Atlantydą będzie dla Ciebie na jaki film ją zabrać.
Najłatwiej mówić o "patriotyzmie" "suwerenności" i "Żydach" gdy pojęcia typu "rynek pracy" i "dotacje" są abstrakcyjne a pieniądze się bierze z ojcowskiego portfela. I naprawdę przemyśl to sobie, zwłaszcza chodzi o zmianę postawy, bo tacy ludzie którzy potem w wieku 20 lat uznają się za znawców polityki, krytyków np.Tuska ale nie umiejący tego uargumentować inaczej niż wyzwiskami, są śmieszni.