To nie jest świętowanie porażek i kult klęski, tylko dni, w których wspominany tych, którzy polegli za wolność naszego kraju i myślę, że ci ludzie zasługują na minutę ciszy i wspomnienie o nich jednego dnia w roku.
Rozumiem że warto świętować i wspominać o zwycięzcach spod Grunwaldu, Kircholmu itd., ale również i poległym należy się zasłużony szacunek.