Jeśli ja pracuję tu gdzie jestem za 7 zł i ustalam sobie grafik jak chcę i nikt mnie nie goni i nie wywali, bo potrzebuje czasem gdzieś wyjechać albo zrobić sobie wolny tydzień to mój wybór. Mógłbym iść do pracy za 10 zł z ścisłymi godzinami pracy i normą do wyrobienia. Mam też możliwość iść do innej pracy za 10 zł, ale muszę pracować w odpowiednie dni w które mi nie pasuje, a praca jest dosyć lekka. Jest też kolejna możliwość za 6,50 ale tam panuje wyzysk i ludzie szybko się zwalniają. Mógłbym też sobie dorabiać co jakiś czas na inwetaryzacjach za ok. 100 zł za jedną. To jest moja aktualna sytuacja życiowa. I po cholerę mi tutaj prawa pracownicze? Każdy ma wolną wole i mózg i może zmienić pracę jak mu się nie podoba. A pracy jeśli się chcę jest multum, a jakby zlikwidować takie wymysły jak prawa pracownicze i podatki dochodowe to było by jej jeszcze więcej i ceny mniejsze, i by można jakoś wyżyć. Do tego to i tak zapisy prawne a życie swoją drogą. Np. u mnie jest teoretycznie wymóg noszenia rękawic, ale część osób nie nosi bo są kretynami i sobie poniszczyli dłonie tak, że trafili do dermatologa, i co pracodawca ma płacić za kretyna?
Co do tego Pana, sam znam takich ludzi. W normalnym państwie by nie musiał tych papierków rozliczać, a przyjąć by go przyjęli jak jest zapotrzebowanie na ludzi. Sam mam osobiście kolegę z lekką niepełnosprawnością, i pracodawca potrzebował człowieka do prostego cięcia kabli to zrobił specjalnie dla niego stanowisko, odpowiednio mu wszystko pokazali i tyle. Nawet dają mu taką samą płace jak innym a by nie musieli bo robi prostszą robotę. I żadne państwo nie jest potrzebne bo to ludzie dobrej woli pomagają nigdy państwo. Nie nazywam pomocą trwonienie połowy pieniędzy z podatków po drodze na urzędasów i niepotrzębne instytucje do tego pod przymusem aby ktoś mógł je przekazać dalej. Ja np. wypraszam sobie, że pieniądze z mojej wypłaty inną na bezrobotnych czy na służbę zdrowia i emerytury gdy z niczego tego nie korzystam. Oczywiście zdarzy się, dobry urzędas ale równie dobrze mógłby pracować w normalnej fundacji. Takie ludzie zabierają uczciwym ludziom pieniądze teraz mogą pomagać tylko w ograniczonym stopniu bo ich państwo łoi ich z ponad połowy wynagrodzenia.