a następnie stawia czynny opór? Maja przeprosić i sobie pojsc?
Machał rękami? Może to jakiś odruch pijanego na machanie jemu gazem przed nosem? A kiedy ten opór, już na glebie czy może podczas tej 'pogadanki' pijanego z nabuzowanym policjantem?
Człowieku, ja nie przeczę, że mieli go skuć i zabrać na izbę, i że mogą używać siły, ale takie akcje, że tylu ludzi musi się tak męczyć na glebie ze skuwaniem gościa(no jasne że to jest bardzo trudne, szczególnie z nie w pełni kumającym stu kilowym gościem), dlatego że od razu nie dano rady dobrze zadziałać(ciekawe czemu?), zawsze będą budzić wątpliwości, co do umiejętności policjantów i zasadności używania tylu środków, które wiadomo, że budzą odruchy bezwarunkowe i że w sumie mają jeszcze większe problemy potem. Dobrze, że nie musieli skuwać chorego psychicznie, tacy to nic nie kumają, a jak się ich bije to w ogóle potrafią być jak pancernik.
Oglądam te nagranie i wciąż mam wrażenie, że p. Wipler cały czas stawiał opór i bez użycia siły fizycznej i pałki policyjnej, nie udało by się go aresztować. Bronił się rekami i nogami. Jak chcesz żeby cie przestali bić, to klepiesz po ziemi czy przynajmniej nie uniemożliwiasz założenie tobie kajdanek.
Stary, chyba nie potrafisz wczuć się w sytuację nieźle wstawionego gościa, który trochę nie panuje nad sobą, w którym stopniowo rośnie irytacja po tym jak psikają koledze i jemu gazem w twarz i 'dobitnie' artykułują polecenia, a potem nagle znajduje się z 10 metrów dalej na glebie(!), pewnie pijacko myślami błądząc, że go pobiją i że nie mają prawa go skuwać, adrenalina skacze do poziomu, że 'zesram się, a nie dam się', no to pała idzie w ruch jako najprostszy środek, ale zanim się zmiękczy takiego delikwenta, to trzeba się trochę namachać... naprawdę nie ma innych sposobów na nie w pełni poczytalnych w danej chwili ludzi? Człowieku, ja się cieszę, że nie ma taserów w Polsce, bo by jeszcze ktoś zszedł po takiej interwencji.