Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)  (Przeczytany 38300 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Jako iż zebrała się już ładna ilość zacznijmy.
    Co do osób które nie napisały karty, a chciały by.
    Śmiało. Wystarczy wysłać mi je na PW, a ja umieszczę je w odpowiednim poście.



    Wprowadzenie
    ------------------------------------------------------------------------------

    Data rozpoczęcia : 3 obrót słońca, Okres Veisan, Rok 971 I Ery, dzień 15

    On

    Pozwól iż opowiem ci historię o mnie i moich dzieciach. Smutną ale prawdziwą, trwogą lecz wspaniałą w swych czynach. Było to dość dawno, w 971 Roku.
    Stosy, ciała, popioły i trupy. Wszystko to wyściela krainę niegdyś zieloną, dziś brunatną i czarną od krwi i walki. Trudno powiedzieć gdzie to się zaczęło. Być może to ja, a może moje dzieci zapoczątkowały lawinę nieszczęść ludzkich. Niewiele wiemy, niewiele powiedzieć chcemy. Ale zawsze jest to wraz z nami.  Mord zawładnął ziemią znaną z opowieści bogów. Varland niegdyś dumny i piękny, dziś pogrążony jest w chaosie. Trzy wielkie siły starły się ze sobą w walce o nadchodzące jutro, którego mimo wszystko, nikt nie znał.

    Odważni i wierni przedstawiciele Androsa, ci którymi władają Kapłani jako ich panowie. Choć są niemal niewolnikami, ich dusza nie odczuwa pogardy, i pragnienia wolności. Bóg jest tylko jeden, a wyznawcy zostaną dobrze wynagrodzeni.
    Rebelianci, których siłą jest ich duma, wolność i nadzieja. W ich sercach kipie gniew, gniew do Boga i swych byłych panów. Pragną spokoju, lecz nie otrzymują go. Gdyż sami wprowadzają zamęt i terror.  Są jak  barbarzyńcy, ale któż nim nie jest w dobie rewolucji?
    Czarna śmierć, upadli i pogrążeni przez byłych bogów. Bogów oddanych ciemności, jak i ich wyznawcy. Milczenie, choć spowiła ich plugawość, nie tylko umysłu. Lecz także ich ciał.

    A ja, niczym hulający wiatr przechadzałem się po obozach zagłady. Tam znalazłem moje dzieci, pokochałem je i objąłem. Teraz zebrały się przy mnie aby wypełnić moją wolę. Wolę czwartej siły, ich ojca i matki. Lecz czy te niesforne dzieci posłuchają mnie?

    Sen (Ten sen przyśnił się każdemu z was)

    Był to pogodny poranek. Słońce przebijało się przez okna domostwa. Dźwięki natury umilały poranny kontakt z senną rzeczywistością, napełnione śpiewem ptaków. Nie czułeś się zmęczony, byłeś wnet zadowolony, lecz nie znałeś powodu. Wszystko wydawało się zwyczajne, a w twym sercu nie było niepokoju. Choć twa osoba przebywała tu pierwszy raz, miałeś wrażenie iż znasz to miejsce  bardzo dobrze. Pomieszczenie nie było wielkie. Wypełniając cały dom gromadziło parę schludnych szafek, niewielkie łóżko na którym się znajdowałeś i czarną szklaną kulę. Kula ta stała na stoliku, który umiejscowiony na środku nie miał dookoła żadnych krzeseł. Leżała natomiast na nim kartka. Kartka dziwnie interesująca, zapełniona jakimś pismem. Nie umiałeś czytać, a mimo to rozumiałeś co się na niej znajduje.
    "Dziecko, co z popiołów wyłoniłeś swe serce. Przybądź do mnie. Jam jest twój ojciec, ten który pragnie twego szczęścia, i śmierci dla twych wrogów. Czekam na ciebie na północy, tam gdzie nigdy nie wstaje dzień. Znajdziesz mnie na pewno, gdyż twe serce samo cię tam zaprowadzi. Szukaj znaków nie obcych twemu sercu."

    Sytuacja (Tu wasze postacie znajdują się na starcie. I do tego zmierzają)

    Okolice miasta Vinterwolf. Mała wioska o dźwięcznej nazwie Hasum. Na dworze panuje burza śnieżna, wszyscy zebraliście się w gospodzie. Okolice południa. Pomieszczenie jest wyludnione. Jedynie wy, nic nie mówiący karczmarz i to. To co znacie, czarna szklana kula na środkowym stoliku, wraz z kartką i piórem. Niestety, sama kartka jest pusta. Wszyscy spoglądacie na nią, lecz czy macie podejść? Kto zrobi to pierwszy? Co robicie tu razem? To pytanie na jakie nie znacie odpowiedzi. Mimowolnie każdy z was ruszył na północ, chcąc odnaleźć miejsce gdzie nigdy nie wstaje dzień. Jedni bardziej, inni mniej opornie. Jako najemnicy, kupcy, naukowcy lub inni, których przywilejem jest podróżowanie. Tak właśnie się tu dostaliście. Nie znacie się, lecz w każdym widzicie coś znajomego, i mimowolnie przyciągającego. Czy to czas spotkania braci?

    ------------------------------------------------------------------------------

    Informacje OOC

    W Varlandzie panuje wojna. Trzy strony walczą o całkowitą dominację.

    Varland
    (click to show/hide)

    Rebelianci
    (click to show/hide)

    Czarna Śmierć
    (click to show/hide)

    ------------------------------------------------------------------------------

    Karta Postaci: Wzór

    Imię i Nazwisko :
    Wiek : (minimalnie 16 lat.)
    Pochodzenie : (Wybrać miasto lub wieś. Nazwa wsi może być zmyślona, ale będzie do zaakceptowania)
    Płeć :
    Strona którą popieracie: (Może być brak, ale proszę to jakoś opisać potem w historii.)

    Wygląd Postaci:
    (może być zdjęcie, pod nim można dopisać co zmienia się w wyglądzie w stosunku do zdjęcia.)

    Historia Postaci:
    (warto opisać też tu nieco o charakterze postaci)

    Ekwipuenk:
    (Napiszcie z czym przybywacie do karczmy. Co macie na sobie i przy sobie.)

    Umiejętności
    (Wybrać z Ścieżki życia. Tak jak w Warbandzie po kolei. A następnie każdy wybór tu wypisać)




    Ścieżka Życia.
    (click to show/hide)


    PAMIĘTAJCIE/Ograniczenia

    1. W podpisach pod wyborami piszę na temat rzutów kostkami. tak jak mówiłem, robić tego nie będę. A wasze dobrane umiejętności dopomogą mi jedynie w ocenieniu waszych szans na wykonanie konkretnej czynności  w sesji.
    2. Wasza historia postaci nie musi w ogóle się zgadzać z Ścieżką Życia. Służy ona jedynie dla przybliżenia postaci  i nieco ograniczenia predatorów.
    3. Nie możecie być kapłanem, wysoko postawionym rebeliantem ani członkiem Czarnej śmierci. Możecie ją popierać, lecz nie możecie do niej należeć.
    4. Śmiało piszcie coś w stylu (Morin w swym życiu nagle spotkał Członka Czarnej Śmierci który przekonał go na jego wiarę). Zdaję sobie sprawę iż pewne rzeczy mogą być dla was niejasne, dlatego też nie widzę problemu o własne inicjatywy w historii. To i tak jest Alternatywna Historia ;)
    5. Nigdy nie byliście poza Varlandem.

    6. Pamiętajcie iż spełniacie wizję ze snu, dlatego też ruszyliście na północ, warto uwzględnić to w historii.

    Zobaczymy jak bardzo jesteście kreatywni, nie będę was prowadzić w pełni za rączkę. Dam podpowiedzi, lecz waszym celem jest odnalezienie znaczenia i miejsca ze snu. Działajcie razem. Powodzenia!
    « Ostatnia zmiana: Maja 17, 2013, 23:50:33 wysłana przez Chidori »

    Offline Bloomy

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1196
    • Piwa: 8
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #1 dnia: Maja 16, 2013, 19:44:04 »
    Imię i Nazwisko: Elaith von Tarkin
    Wiek: 27
    Pochodzenie: Gelhin
    Płeć: Mężczyzna
    Strona którą popieracie: Rebelianci, choć do tego oficjalnie się nie przyznaje.

    Wygląd Postaci:

    Brązowe oczy, kruczoczarne włosy. Osoba ta jest dobrze zbudowana, wysoka. Posiada kilka pomniejszych blizn z przeszłości, większość z nich znajduje się na twarzy czy rękach. Elaith to osoba niewyróżniająca się wyglądem, taka jak setki innych w tej niewolniczej krainie. 



    Historia Postaci
    :

    Elaith to syn znanego generała, który zginął w zasadzce sług ciemności. Od początków swego życia miał być następcą swego ojca - te plany nie zbiegały się z wolą samego Elaitha, a główny kreator tej wizji - ojciec nie miał czasu na poświęcenie uwagi swojemu synowi. Jego matka zginęła przy porodzie, często bywało tak że znał służbę bardziej niż własną rodzinę. Miał siostrę, która zgodnie z wolą ojca wyszła za ważnego hierarcha w kastach Varlandu. Sam Elaith w późniejszym okresie swego życia spędził wiele czasu na dworach, zresztą wiadomość o śmierci ojca otrzymał na jednym z innych dworów. Po śmierci ojca przejął jego majątek, sprzedając jego część - wioskę należącą do jego rodu, i kilka okolicznych pól. Po dziwnym śnie postanowił wydać część zarobionych pieniędzy na rumaka, prowiant, i wysłał zbroję rodową do okolicznego mistrza kowalstwa by ją naprawił i wzmocnił. Po wykonaniu tych wszystkich rzeczy wyruszył w drogę, a majątek zostawił pod opiekę swemu wiernemu przyjacielowi.

    Ekwipunek:

    - Zbroja rodowa nadszarpnięta czasem,
    - Miecz po ojcu, tarcza z herbem von Tarkinów,
    - Rumak,
    - Prowiant na tydzień,
    - Spora ilość złota w mieszku przy pasie,
    - Ubrania na zmianę.

    Umiejętności


    1. Wspaniały Wojownik
    2. Odważne dziecko
    3. Przywódca
    4. Drewniany miecz jednoręczny
    5. Zakonu Wojny

    Ścieżka Walki:

    1. Tarcza
    2. Jazda konna


    Wątek główny:

    6. Sprawny
    « Ostatnia zmiana: Maja 17, 2013, 13:55:48 wysłana przez Bloomy »

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #2 dnia: Maja 16, 2013, 20:30:18 »
    Imię i Nazwisko : Huno Branin
    Wiek : (minimalnie 16 lat.) 36 lat
    Pochodzenie : (Wybrać miasto lub wieś. Nazwa wsi może być zmyślona, ale będzie do zaakceptowania)  Grota
    Płeć : Mężczyzna
    strona którą popieracie: (Może być brak, ale proszę to jakoś opisać potem w historii.)S rebelianci
    Wygląd Postaci: Czarna, przystrzyżona broda i krótkie włosy z głębokimi zakolami. Twarz smukła i szczupła, choć niewygłodzona. Postać przeciętnego jak na mężczyznę wzrostu.
    (może być zdjęcie, pod nim można dopisać co zmienia się w wyglądzie w stosunku do zdjęcia.)

    Historia Postaci:
    (warto opisać też tu nieco o charakterze postaci)
    Huno jest w linii prostej potomkiem heretyków z wyspy pokonanych przez Lotora. Braninowie byli kiedyś wysoko postawieni w hierarchii heretyków, jednak kapłani zrównali ich ze zwykłymi mieszczanami. Wie o tym z rodzinnej legendy. Jako chłopca matka wysłała Huna na praktyki do kowala, który przygarnął go jak własnego syna, po skończeniu szkółki został uczniem kowalskim. Jednak w wieku 21 lat życie kowala było dla Huna nie do zniesienia i odszedł z Groty bez słowa przenosząc się na "kontynent"(?). Po kilkunastu dniach tułaczki, w czasie której Huno imał się różnych zajęć, dołączył do oddziału najemników Ivana Lodrego, stacjonujących niedaleko Gelhinu. Od tamtego czasu aż do tajemniczego snu, który kazał udać się Hunowi na północ, choć sam nie wie dlaczego i po co, zajmował się ochroną karawan oraz ważnych i bogatych osobistości szlifując przede wszystkim umiejętność przetrwania w ferworze walki i na codzień.

    Ekwipuenk:
    (Napiszcie z czym przybywacie do karczmy. Co macie na sobie i przy sobie.) Miecz Jednoręczny, tarcza okuta żelazem z wyraźnymi śladami zużycia, stara kusza myśliwska, paczka bełtów. Skórzany pancerz, z kilkoma wyraźnymi łatami, skórzane rękawice oraz czapa bardziej służąca do ochrony przed chłodem niż mająca wartości bojowe. Poza tym mieszek ze złotem pozwalający przeżyć kilka dni. Stara szkapa, która ma przywiązany do siodła bukłak oraz pusty worek na żywność.

    Umiejętności
    (Wybrać z Ścieżki życia. Tak jak w Warbandzie po kolei. A następnie każdy wybór tu wypisać)
    1. przedsiębiorczy człowiek - Huno od małego potrafił tak operować dwoma jabłkami, by zjeść pełen obiad(co rzecz jasna nie zawsze się udawało), a lata nauki kowalskiej zrobiły pozwoliły mu godnie żyć, dzięki handlowi drobnostkami kowalskimi.
    2. Spostrzegawcze dziecko - Huno zawsze miał nosa do nietypowych spraw, dzięki temu kilka razy uniknął bury od mistrza, wiedząc, kiedy skończyć interes na boku, lecz jak w każdej pułapce i on czasami wpadał.
    3. Brutalny - Lata pracy w kuźni sprawiły, że Huno stał się świadom swej siły, a to wyzwoliło w nim dziki szał.
    4.  Stara kusza - ojciec już nie żył, lecz zadowolony mistrz, jak się okazało weteran walk z bandytami wręczył na 19 urodziny Hunowi starą kuszę myśliwską i nauczył jej obsługi.
    5. Straż miejska - droga walki - mistrz stwierdził, że prawdziwy kowal musi nauczyć się obsługiwać bronią, którą wytwarza, dlatego nakazał Hunowi zgłosić się na ochotnika do straży miejskiej.  Tam nauczył się, który koniec miecza jednoręcznego należy wsadzić w wiadome miejsce i jeszcze jak to zrobić.
    W wolnym czasie przyjaciel mistrza nauczył Huna posługiwać się tarczą, stwierdził, że tylko z nią opłaca się używać miecza jednoręcznego, poza tym jak mówił "bełtu mieczem nie zablokujesz, a głowy na to szkoda"
    6. Gdy już Huno udał się na tułaczkę się na tułaczkę dopiero tam przekonał się ile potrafi wytrzymać jego od lat harujące ciało. Zdał sobie sprawę, że jest wytrzymały.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline Claudie

    • Corleone
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 4301
    • Piwa: 75
    • Płeć: Kobieta
    • Miłość jest najpotężniejszą siłą w tym świecie
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #3 dnia: Maja 16, 2013, 20:40:08 »
    Imię i Nazwisko : Diana Miltensen
    Wiek : 24 lata
    Pochodzenie : Livona
    Płeć : Kobieta
    Strona którą popieracie: Początkowo Varland, aktualnie bezstronna.
    Wygląd Postaci:
    Diana ma 170cm wzrostu oraz jest szczupłej budowy ciała. Twarz lekko podłużna, blond długie włosy sięgające piersi, oczy piwne oraz małe uszy. Oczywiście jak na swój wzrost, potrafi oddychać pełną piersią (a nawet dwoma) i potrafi przyciągać tym atutem płeć przeciwną.
    Historia Postaci:
    Diana pochodzi z rodziny zamożnego kupca, który wzbogacił się na handlu pomiędzy miastami. Urodziła się w Livonii i zawsze podkreślała miejsce, z którego pochodzi. Ojca praktycznie nigdy nie było w domu przez swoje liczne podróże po całym królestwie, więc całe wychowanie spadło na jego żonę, a Diany matkę. Matka nie zaniedbała wychowania, uczyła ją czytać i pisać, jeździectwa oraz szermierki słownej jak i popularnej wśród śmietanki towarzystkiej walki bronią jednoręczną. Diana miała do tych umiejętności naturalny talent. Jej matka zawsze chciała wybić się ze swojej klasy społecznej, i wiedziała że to córka będzie żyła lepiej niż ona. Przez kilkanaście lat uczyła swoją córkę zachowywać się jak dama, oczarowywać mężczyzn swoim wdziękiem i urodą oraz stawać się centrum plotkarskim żeńskiej płci. Diana potrafiła obkręcić wokół swojego własnego palca każdego mężczyznę, którego chciała wykorzystać. Gdy miała 18 lat, dopięła swojego i matki celu. Wyszła za mąż za kapitana wojsk Varlandu. Jak każda kobieta, brała udział w różnego rodzaju bankietach i balach, a przez to że została żoną oficera miała również dostęp do wszelakich informacji wojskowych. Kapitan nie zauważył tego, co powinien zauważyć w jej oczach - ambicji. Diana nie chciała zostać poczciwą kurą domową. Interesowała się polityką, i wybijała się ponad stan. Mając za ojca kupca, a kapitana za męża potrafiła żyć ponad swój stan. Od razu zaczęła być skandalistką, mając liczne romanse z wartościowymi mężczyznami, którzy próbowali zaspokoić obiekt ich westnień. Niestety, czar szybko minął. Skończył się wraz z zamordowaniem swojego męża. W noc przed zamordowaniem swojego męża miała sen, a raczej wizje lub koszmar. W śnie ktoś do niej przemawiał. Głośny proces jaki został przeciwko niej wytoczony przegrała. Straciła prawie cały majątek i została wydalona z miasta. Zabrała ze sobą dosyć pokaźny mieszek ze złotem, suknię z czerwonego jedwabiu podkreślającą jej kształty oraz miecz, który przypięła do boku konia. Podczas podróży zakupiła w Kartagamie strój będący o niebo wygodniejszy od jedwabnej sukni, którą schowała na lepsze dni. Wyruszyła na północ, by zapomnieć o klęsce, jaka jej się przytrafiła. Tak trafiła w okolice Vinterwolfu do karczmy we wsi którą miejscowi nazywali Hasum. Schroniła się tutaj przed zamiecią i tak jej historia rozpoczyna się.
    Ekwipunek:
    Kamizelka oraz płaszcz ze skóry jeleniej zabarwiony na brąz, pelerynę wełnianą z futrem wokół kapturu w kolorze brązu. Obcisłe bryczesy damskie w kolorze brązu i długie jeździeckie buty. Przy lewym boku ma miecz jednoręczny z pochwą zrobioną ze świńskiego pęcherza.
    Umiejętności:
    *Przedsiębiorczy człowiek;
    *Bardzo komunikatywnym dziecko;
    *Spryciarz;
    *Drewniany miecz jednoręczny;
    *Na rodzinny majątek wiejski w celu pomocy;
    Ścieżka Wiary
    *Ćwiczyłaś jazdę konną;
    *Brałaś udział w wieńcach;
    Wątek Główny
    *Sprawna

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #4 dnia: Maja 16, 2013, 21:58:55 »
    Imię i Nazwisko: Arvaan Sarrekus
    Wiek: 46 lata
    Pochodzenie: Untaraak
    Płeć: Mężczyzna
    Strona którą popieracie: Brak lub ze wskazaniem na - Czarną Śmierć, choć nie identyfikuję się z tym jak jest postrzegana przez jej wyznawców, bazuje na własnych doświadczeniach z nimi.

    Wygląd Postaci:

    Zazwyczaj nosi na sobie czarną szatę, a jej kaptur zasłania twarz Arvaana do połowy. Jest dobrze zbudowany, choć jego muskulatura nie jest wyraźnie widoczna, to przynosi efekty. Jego twarz nosi parę blizn i zmarszczek, wśród tego poharatanego oblicza uwagę przykuwają niebieskie oczy - niespokojne. Broda opadająca na linię obojczyka jest czarna i nieregularna, to jedyne z włosów, jakie posiada na głowie. Mierzy 188 centymetrów wzrostu.

    Historia Postaci:
    Urodzony w wiosce na wschodnim wybrzeżu Varlandu, od czasu do czasu jego wioska była nękana przez ataki narwanych rebeliantów, ponieważ miejscowy zarządca był członkiem zakonu. W swej młodości zajmował się głównie dwiema rzeczami: nauką (ułatwiali mu to wyjątkowo dobrze wykształceni rodzice - to zamiast uniwersytetu w ścieżce życia) i spotkaniami towarzyskimi. Choć to pierwsze traktował sam jako "ciekawość świata", wkrótce nie szczędził już swoich poglądów kompanom, z którymi w czasie spotkań zazwyczaj bawili się poprzez zapasy, biegi i szeroko rozumianą aktywność fizyczną. Pewnego dnia, zarządca, wysłał do ich stałego miejsca czworo odzianych w szaty zakonu Qutes ludzi. Wśród nich, jedna osoba przemówiła - kobieta - do Arvaana spokojnym i wyjątkowo niskim jak na kobietę głosem: Chłopcze, czy to prawda że podważałeś istnienie Androsa? Nie musiał odpowiadać, jego przyjaciele byli tak wystraszeni, że ewidentnie dali do zrozumienia kapłanom to co powiedział, a czego nie. Mimo tego powiedział: Przypuszczałem taką możliwość. Zastanawiałem się nad dziejami świata i starałem się wpleść weń rolę Andorsa. Bez skutku. Kapłanka nie drgnęła. Podniosła w końcu głowę. Kaptur zasłonił wszystko prócz jej podbródka, na którego końcu widać było okropną szramę. Odparła: To źle. Zaciągnięty do klasztoru by doznać "nawrócenia", został w nim skatowany. Pozbawiony jednego palca u lewej dłoni. Stracił włosy, jego prawa stopa została pogruchotana. Wrócił do domu... Którego nie było. W ciągu ostatnich paru tygodni rebelianci musieli zniszczyć tą osadę. Skąd to wiedział? Na dawnym targowisku stał pal, a weń wbity zarządca z poobcinanymi koniczynami. Nie łudził się nawet, że spotka tu rodzinę lub przyjaciół. Beznamiętnie opuścił pogorzelisko i wyruszył... w świat. W czasie swych wędrówek, głównie dzięki predyspozycjom osiągniętym w młodym wieku, został wspaniałym myśliwym. Był zręczny i niesamowicie szybki (mimo zdewastowanej stopy, którą trzymał w stałem usztywnieniu, dzięki czemu mógł biec bez oporów), ćwiczył codziennie napędzany głodem i wyzwaniami. Tak mijało mu życie, bo choć nigdy nie przestał rozmyślać o świecie, od dziś robił to tajemnie. W wieku lat 34, gdy był znany ze swojej zręczności i łowieckiego talentu, cieszył się spokojnym życiem w pewnej osadzie, którą zaopatrywał i opiekował się. Szkolił młodych adeptów sztuki łowiectwa. Zdobył sens, coś dzięki czemu czuł się kimś dobrym, postępował zgodnie ze swoimi przekonaniami i naukami. Zaczął nawet od czasu do czasu udzielać lekcji światopoglądowych młodym podopiecznym, choć robił to sporadycznie i ostrożnie. Gdy wszystko zdawało się być ponownie normalne, nadeszli oni - rebelianci. Wokół uaktywnił się kolejny obóz. Arvaan tolerował ich tak długo, jak postępując zgodnie ze swoimi racjami nie krzywdzili niewinnych. Pewnego dnia w ich zasadzce na pewnego kapłana zginęła cała jego służba, paru zbrojnych i dziesiątki kobiet, młodych niewolników, nawet dzieci. Choć starał się zawsze być rozsądny, tego dnia za wszelką cenę szukał dla siebie usprawiedliwienia tego co chciał zrobić, znalazł je - profilaktyka. W trosce o losy swojego nowego domu spędził tygodnie w karczmach, zamtuzach i lasach, na tropieniu, śledzeniu i podsłuchiwaniu działaczy "ruchu oporu". W koncu dowiedział się, gdzie jest ich najbliższy obóz/kryjówka. Dniami przygotowywał trasę, na której rozstawił pułapki i dwóch zaufanych mężów. Zaplanował atak na 26-osobowy obóz. Znał wszystko - plan, warty i jej rotację, nawet imiona poszczególnych rebeliantów. //Zacznę się streszczać :x\\ Wywiódł na swoją trasę obozowiczów, część wpadła w wilcze, następni zginęli od strzał i bełtów jego kompanów, część do głazów i zatrzasków z truciznami. Resztę 6 zbrojnych pokonał sam. Ze sztyletem i toporem w rękach. Rozpoczął morderczy taniec. Rozpłatał wszystkich. Poszedł spotkać się ze swoimi druhami gdy nagle... upadł. Ocknął się z okropnym bólem, głowy choć nigdzie nie czuł ran, ani siniaków. Leżał w ciemnym miejscu, okazał się to namiot. Nagle nosze na których leżał zostały podniesione, i zobaczył blask nocnego nieba (nie wiem czy jest tam księżyć i gwiazdy :x). Posłyszał głos: Kim jesteś, mścicielu? Ręką sprawiedliwości, a może psem pogardy? Kto Ci zezwolił na ten akt przemo... Arvaan przerwał zachrypłym głosem: Mój wybór. Czekał na odpowiedź. Ale jedyne co poczuł to gwałtowny podmuch wiatru, podniósł się leżał w środku jakiegoś obozowiska w lesie. Chciał zacząć uciekać, wówczas usłyszał szept... Szept, który zapamięta do końca życia... To co usłyszał pozostawił dla siebie. Zrozumiał. Pojął. Zdołał wrócić do wioski, tam wszyscy oczekiwali jego powrotu czuł tę samą radość. Ale po dziś dzień ubiera się w czarne szaty. Nadal był mentorem, nadał był sobą, choć miał wrażenie że jest dojrzalszy, lekcja od szeptu (tak, Czarna Śmierć, jeśli pozwalasz na taką ingerencję) wzbogaciła go o bagaż doświadczeń. Pewnego dnia w czasie interesów w Vinterwolf zaszył się w podmiejskiej karczmie. Tam doznał snu... Następnego dnia wchodząc do głównej sali karczmy dojrzał podobieństwo. Ze sporym ździwieniem osiadł na krześle i powolnie sączył swój napój.

    Ekwipunek:
    Czarna szata. Sztylet o 12 centymetrowym ostrzu, z podobnej długości rękojeścią ze zwężającym się ku jej końcu jelcem. U boku dyndał żelazny miecz, w skórzanej pochwie. Suchy prowiant i suszone mięso. Przy pasie miał sakwę z różnymi naturalnymi składnikami, o ciekawych właściwościach. W drugiej, mniejszej sakwie, trzymał trochę monet.

    Umiejętności:

    Ścieżka życia:
    1. Wspaniałym wojownikiem
    2. Jesteś bardzo spostrzegawczym dzieckiem
    3. Dobrego stratega
    4. Drewnianym mieczem jednoręcznym (jeśli można, to mieczem i sztyletem)
    5. Do uniwersytetu
    Ścieżka  nauki:
    1. Anatomia i medycyna.
    2. Amatorska walka ulubionym rodzajem broni.
    3. Biegi.
    Wątek główny:
    Sprawny.
    « Ostatnia zmiana: Maja 16, 2013, 22:31:53 wysłana przez wesch96 »
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Movart

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1085
    • Piwa: 148
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #5 dnia: Maja 16, 2013, 22:15:44 »
    Imię i Nazwisko : Marcus Revalier
    Wiek : 36
    Pochodzenie : Rorgain
    Płeć : Mężczyzna
    Strona którą popieracie: Bezstronny, przychylniejszy w stronę rebeliantów
    Wygląd Postaci:


    Historia Postaci:

    Martin urodził się w mieście Rograin. Jego ojciec był strażnikiem zaś matka prowadziła dom. Od dziecka Marcus nie miał problemów z nauką, szybko przyswajał sobie nowe umiejętności. Był wpatrzony w ojca, marzył o przystąpieniu do zakonu. Wraz z dorastaniem jednak, coraz częściej jego poglądy mijały się z wiarą w Androsa, dlatego nigdy nie spełnił swoich dziecięcych marzeń. Pracowity i nieustępliwy, wszystko co osiągnął zawdzięcza sobie.  Nie znosi rutyny. Wydaje się być ciągle w ruchu, w poszukiwaniu nowych doświadczeń, okazji do zdobycia wiedzy i poszerzenia horyzontów. Pozostaje chłodny i trzeźwo ocenia swoje położenie. Ciężko go wyprowadzić z równowagi. Dzięki swojej pracy dostał się na uniwersytet. W każdej wolnej chwili trenował posługiwanie się mieczem, marząc o karierze wojskowej.  Uwielbiał dyskutować, zawsze swobodnie wygłaszał swoje poglądy, nawet te najbardziej radykalne, stąd też nie uniknął wielu kłopotów. Po ukończeniu edukacji w uniwersytecie, zaczął wędrować po świecie, odwiedzając po drodze karczmy i miasta. Aż nadszedł dzień, gdy przytrafił mu się sen inny niż wszystkie, być może była to wizja. Mając ciągle ten sen przed oczami, nie zastanawiając się długo, wyruszył na północ aby rozwikłać nęcącą go tajemnicę. Jednak wszystko, jak mu się wydawało było przeciwko jego woli. Okropna zamieć spowodowała iż musiał przerwać swą wędrówkę. Tak trafił do karczmy we wsi Hasum. 

    Ekwipunek:

    Ubrany jak na zdjęciu.  Przy prawym boku pochwa z długim mieczem jednoręcznym oraz mieszek z pieniędzmi. Do pasa miał przypasany sztylet.

    Umiejętności

    1. Pojętny uczeń
    2. Inteligentne dziecko
    3. Dobry Strateg
    4. Drewniany miecz jednoręczny

    Ścieżka nauki

    1. Filozofii i sztuki mówienia
    2. Amatorska walka ulubionym rodzajem broni
    3. Biegi

    Wątek Główny

    1. Sprawny

    « Ostatnia zmiana: Maja 17, 2013, 18:02:02 wysłana przez Movart »

    Offline Haller

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 339
    • Piwa: 7
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ponad gór omglony szczyt...
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #6 dnia: Maja 16, 2013, 23:59:50 »
    Karta Postaci:

    Imię i Nazwisko : Kira Carewa
    Wiek : 20 lat
    Pochodzenie : NowyGród
    Płeć : Kobieta
    Strona którą popiera: Bezstronna. Pracuje dla tego kto więcej zapłaci. Zaprzysięgła jednak zemstę Qutes i zakonnikom.
    Wygląd Postaci:



    Historia Postaci:
    Kira urodziła się jako bękart Finteriusza i władyki małej osady - Iwana Carewego. Osada ta nosiła nazwę NowyGród, a ulokowana była na południe od SzczaGrodu. Iwan Carewy znany był jako wytrawny wojak i hulaszczy poskramiacz dziewek. Jako pierwszy na czele swej drużyny ruszał by ku chwale Boga i Qutes (jak twierdził) gwałcić, palić i rabować osady ich przeciwników oraz heretyków. To właśnie z jednej takiej wycieczki Iwan przywiózł ze sobą Kirę.
    Mała i pojętna diablica o szmaragdowych oczkach, była iskierką w głowie tatusia. Ojciec od najwcześniejszych lat szkolił córkę w strzelectwie i zabierał ją na polowania. Kira starannie słuchała się rad ojca. Kochała go nad życie, pragnęła by był z niej dumny. Jednak prawdziwą ścieżką i życiowym zainteresowaniem dziewczyny stała się sztuka i muzyka. W wieku dziesięciu lat, po kryjomu za kilka złotych monet skradzionych ze skrzyni ojca kupiła swoją pierwszą lutnię, którą nosi przy sobie do dziś.
    Przez następne siedem zim Kira dojrzała stając się piękną i diabelską dziewczyną o ognistym temperamencie. Była jak kropla wody podobna do swego ojca. Prawdziwy rębajło wśród ludności NowyGrodu. Przy boku Iwana twardą ręką i z zawadiackim uśmiechem pilnowała porządku w małej osadzie i jego okolicach. Mimo tych wszystkich obowiązków Kira rozwijała się w swym zainteresowaniu. Jako anonimowy bard zarabiała na boku w karczmach i tawernach umilając ludziom wieczory po ich ciężkiej pracy, oraz onieśmielając chłopców swym delikatnym pięknem oraz dzikim charakterem.
    Sielanki niestety nastał kres. NowyGród pewnej zimowej nocy został doszczętnie spalony i zrównany z ziemią przez wojska Zakonu Wojny. Ludność osady została wymordowana. Nie oszczędzili nawet kobiet i dzieci. Zakon szczycił się jedynie, że czyści świat z plugastwa i brudu. Iwana Carewego pojmano i oskarżono o zdradę, herezję i konszachty z rebeliantami. Po okrutnych torturach oraz przesłuchaniach, Iwan jako wierny rebeliant został publicznie stracony poprzez rozerwanie końmi. Wszytko to działo się na oczach ludności SzczaGrodu w tym również i Kiry. Dziewczyna przeżyła jedynie dzięki swemu ojcu, który siłą schował rwącą się do walki dziewczynę w jego małej zbrojowni. Słyszała jedynie jak Zakonnicy wpadli do sali, obezwładnili i pojmali ojca. Udało jej się uciec i ruszyła w ślad za wojskiem Zakonnym, które zmierzało w kierunku SzczaGrodu. Podczas egzekucji coś w niej pękło. Zamknęła się w sobie i nie wiedząc co począć - udała się na tułaczkę na daleki wschód przez KarlanDzan, Belno aż po Borte i Gelhin. Musiała jakoś czegoś żyć. Muzyka nie przynosiła jej już szczęścia tak jak dawniej. Z łukiem u boku i delikatnym ciałem zajęła się zbójeckim rzemiosłem. Początkowo zabijała i kradła dla własnej korzyści. Z czasem, gdy sława ją przegoniła, a na gościńcach ostrzegano kupców i podróżników przed niewiadomym zagrożeniem, przyjmowała zlecania majętnych ludzi. Likwidowała cele zbierając ciężkie sakiewki. Była niezawodna i nieuchwytna, a to każdy doceniał. Z energicznej, wygadanej i wiecznie wesołej dziewczyny stała się zamkniętym w sobie ponurym żniwiarzem, który ukrywał się przed światem, a jedynie nocami wyruszał na łowy, by w taki sposób mścić się i wyładować swój gniew. Wszystek czas i pieniądze wydawała w karczmach, tawernach i zabawach z płcią przeciwną, aby tylko zabić resztki wspomnień z minionych lat. Jednak dawna Kira wciąż w niej żyje. Czeka tylko na kogoś kto zdejmie z niej kajdany, obdaruje ciepłem i miłością.
    Tydzień temu dostała świeże zlecenie od bogatego nieznajomego z Gelhin. Cel znajdować miał się w Vinterwolf. List, na którym widniał rozkaz był bardzo niejasny:
    Karczma. Czerwony jegomość. Pióro.
    Zakapturzony goniec wręczył jej mieszek pełen złota. Zapewnił, że dwa identyczne będą jej, jeżeli zleceniodawca dostanie dowód sukcesu misji. Wiedziała, że chodzi o głowę tajemniczego jegomościa. Bez zwłoki wyruszyła do Vinterwolf, gdzie wstąpiła do miejskiej karczmy by szybko zająć się zadaniem. Złoto jest tak kuszące. I jeszcze ten dziwny, intrygujący sen...

    Ekwipuenk:

    - rodzinny krótki łuk dziadka
    - męski, obcisły strój
    - granatowy berecik i czerwona chusta przy szyi
    - stara lutnia przewieszona przez bok
    - sakwa pełna złotych monet
    - a wszystko to ukryte pod szarym, magicznie wtapiającym się w otoczenie płaszczem.


    Umiejętności

    ścieżka życia:

    *Pojętny uczeń
    *Inteligentne dziecko
    *Spryciarz
    *Łuk

    ścieżka wiary:

    *Kradzież
    *Polowania

    wątek główny:

    *Nieufny


    "Chwal dzień wieczorem, żonę - gdy spalona,
    Miecz, gdy wypróbowany, dziewicę, gdy za mąż wydana
    Lód - gdy się przeszło, piwo - gdy wypite."

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #7 dnia: Maja 17, 2013, 00:25:02 »
    Imię i Nazwisko : Kniprod Teut, zwany Czerwonym Knipem
    Wiek : 41
    Pochodzenie : Małolipie pod Helsburgiem
    Płeć : mężczyzna
    Strona którą popieracie: oficjalnie Varland

    Wygląd Postaci:
    Dość wysoki i szczupły, ale nie tykowaty, żaden też z niego osiłek. Twarz owalna, z wyraźnie zaznaczonymi kośćmi i mięśniami twarzy, ale z nielicznymi zmarszczkami. Łysy od czoła w górę, reszta krótkich włosów rzadka i ogniście ruda, tak jak jego brwi i widoczny, mimo że golony codziennie, zarost.

    Historia Postaci:
    _Urodzony na wsi, w bogobojnej rodzinie. Od urodzenia wyróżniał się kolorem włosów oraz nienaturalną jak na dziecko uwagą, co jego ojcu, byłemu zakonnikowi i duchowemu przewodnikowi małej wsi, wypełniało serce szczęściem i dumą. Widział w synu doskonałego kandydata na kapłana, jednakże nie chciał oddawać go na zawsze Qutes i sam wychowywał go według zasad swej wiary. Coraz starszy Knip zaczął w końcu zadawać niewygodne pytania, więc ojciec wysłał go do Helsburgu, aby pobierał nauki u jego starego przyjaciela, zakonnego urzędnika.
    _W mieście Knip uczył się i poznawał całkiem nowy świat. Gdy był już nieco starszy zaczął uczęszczać na uniwersytet z pieniędzy ojca, samemu również zdobywają fundusze na stażach i terminach u kupców i urzędników oraz z nieoficjalnych źródeł. Przez ten czas Knip ulegał wpływom wszystkich dobrych i złych cech rozwiniętej cywilizacji i powoli poznawał kręgi miejskiej elity. Bywał świadkiem spraw, o których nikt nie powinien wiedzieć, między innymi takich z udziałem tajemniczych mnichów.
    _Być może te doświadczenia skłoniły dorosłego już Kniproda do porzucenia uniwersytetu i rozpoczęcia poważnego budowania swej kariery. Podejmując się różnych zajęć, oficjalnie i skrycie, u znaczących ludzi w mieście, świeckich jak i zakonnych czy samych kapłanów, zdobywał wiedzę, informacje i doświadczenie. Wykorzystywał okazje, czynił przysługi kapłanom i wydawał rebeliantów, aż zdobył pieniądze i stanowiska, pozycję i szacunek w mieście i u Qutes.
    _Ze względu na swoją uważną naturę, zaintrygowała go również Czarna Śmierć, jednak brak dojść i ostrożność nie pozwoliły mu jej bliżej poznać. W końcu przytrafił mu się niezwykły sen, który zinterpretował jako znak do dalszego odkrywania nowego kultu. W owym czasie wyczuwał również, że ze względu na jego rosnącą pozycję, Qutes stali się wobec niego mniej ufni, a być może już ruszyła machina zniszczenia go. Nie tracąc wiele czasu, pewnego dnia po prostu zniknął z miasta, udając się na północ, aż trafił do Vinterwolf.

    Ekwipuenk:
    Na sobie ma szaroburą prostą koszulę, na niej wygodną skórzaną kamizelę, na nogach wąskie spodnie, a wszystko zasłania znoszony brunatny gruby podróżny płaszcz z kapucą. Pod nim nosi na ramieniu torbę z suchym prowiantem, pieniędzmi(które ma również w innych dwóch kiesach) i innymi przydatnymi w podróży przedmiotami, w tym fałszywymi dokumentami. Przez drugie ramię ma sprytnie przytroczoną poręczną kuszę z mechanizmem ułatwiającym ładowanie. Przy prawym boku kołczan z bełtami, na lewym długi sztylet. Na dłoniach i stopach skórzane długie rękawice i proste, ale mocne buty. Na głowie skórzana czapa, kryjąca jego włosy.

    Umiejętności
    1. Pojętny uczeń
    2. Inteligentne dziecko
    3. Brutalny człowiek
    4. Stara kusza
    5. Uniwersytet

    Ścieżka Nauki
    1. Filozofia i sztuka mówienia
    2. Gra w szachy
    3. Biegi

    Wątek Główny
    6. Nieufny
    « Ostatnia zmiana: Maja 17, 2013, 22:16:16 wysłana przez HUtH »

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #8 dnia: Maja 17, 2013, 08:55:20 »
    Imię i Nazwisko: Ahri Vot
    Wiek: 20 lat
    Pochodzenie: Okolice Somana // to się jakoś odmienia? xd // 
    Płeć: Kobieta
    Popierana strona konfliktu: Oficjalnie nie przyznaje się do popierania jakiejkolwiek ze stron.

    Wygląd Postaci:
    Sorry, ale to zdjęcie jest tak wielkie, że lepiej by było w spojlerze.
    (click to show/hide)


    Historia Postaci:
    Ahri urodziła się niedaleko miejscowości Somana, pochodzi z dość bogatej rodziny Vot'ów. Od urodzenia lubowała się w leśnym życiu i od dziwo... w wykwintnym miastowym. Od małej chciała poznać co tak naprawdę będzie chciała robić (ta decyzja była wywołana radami jej ojca), dlatego właśnie gdy tylko skończyła 8 lat zaczęła regularnie jeździć do miasta na różnego rodzaju bale, bankiety itp. Gdy tylko miała kilka dni wolnego zapuszczała się głęboko w las, sama wyposażona tylko w swój łuk oraz piękny sztylet który otrzymała od ojca. Czas młodości zleciał bardzo szybko, a Ahri zrozumiała, że tak naprawdę chce żyć na "wolności", chce robić co chce, nie chce być uzależniona od balowania na nudnych uroczystościach. Dlatego własnie wybrała Zakon Wojny, do którego wstąpiła i uczyła się z wielkim zapałem wszystko co mogli jej przekazać nauczyciele. Ahri zdobyła uznanie większości nauczycieli swoim zapałem do nauki i poszerzania zdolności łuczniczych. Wszystko było pięknie do czasu, gdy przyśniło jej się coś dziwnego... Stwierdziła, że nie ma sensu dłużej siedzieć na jednym miejscu, że trzeba zasmakować innego życia. Odeszła, nikt jej nie zatrzymywał. Ubrała się tak jak za dawnych czasów podczas leśnych wypadów. Nałożyła na głowę kaptur i ruszyła, nie zatrzymał jej nikt, aż dotarła do pewnej karczmy. Tam miało rozpocząć się jej nowe życie...

    Ekwipunek:
    - lekka kolczuga otrzymana od ojca, na wierzchu obcisła bluzka (z kapturem) zasłaniająca całkowicie ową kolczugę, długie cienkie spodnie - mocno obcisłe -, trzewiki do szybszego biegania, skórzane rękawiczki (trzyma ja cały czas za pasem) oraz skórzany pas bez zbędnych żelaznych elementów, wszystko w czarnych kolorach,
    - długi sztylet w razie konieczności walki na bliskim dystansie,
    - cisowy łuk oraz kołczan strzał (24) [zapasowy przy koniu]
    - mały konik, za to bardzo szybki i zwinny, przy nim zapasowy kołczan ze strzałami,
    - paczka z prowiantem ostatnio świeci u tej ślicznotki pustkami - zostało jej tylko kilka kawałków podróżnego chleba.

    Umiejętności:
    1. Wspaniałą wojowniczką.
    2. Spostrzegawcze dziecko.
    3. Dobry strateg.
    4. Łuk.
    5. Zakon wojny.


    Ścieżka walki:
    1. Łuk
    2. Jazda konna.

    Wątek główny:

    6. Wytrzymałość.
     
    « Ostatnia zmiana: Maja 17, 2013, 10:46:14 wysłana przez Corleone »

    Offline Baldwin

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2110
    • Piwa: 203
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #9 dnia: Maja 17, 2013, 10:28:05 »
    Z góry informuje, że to moja pierwsza gra tego typu:

    Imię i Nazwisko : Jasper Avase
    Wiek : (minimalnie 16 lat.) 21
    Pochodzenie : Counte, wioska
    Płeć : Mężczyzna
    Strona którą popieracie: Brak.
    Wygląd Postaci: Jest to wysoki mężczyzna o przeciętnej budowie ciała. Mierzy 185. Ma ciemne blond włosy i zawsze nosi kilku dniowy ciemny zarost. Ma ciemne, piwne oczy. 

    (Coś w ten deseń, tylko o delikatniejszej brodzie )

    Historia Postaci: Chłopak wychowywał się w rozbitej rodzinie. Jego matka zmarła przy porodzie. Ojciec nauczył go wszystkiego co potrafił, był drwalem. Już w wieku 13 lat, chłopak potrafił posługiwać się mieczem jednoręcznym, czy strzelać z prowizorycznej kuszy. Jazda konna też nie była mu obca. Gdy miał 15 lat, ojciec zmarł, chłopak zaczął tułać się po krainie. Pomagał kupcom, czasami dostał kilku dniową pracę w jakimś tartaku. Następnie udało mu się wstąpić do Zakonu, gdzie szlifował swoje umiejętności walki i jazdy konno. Po długich tułaczkach, chłopak posiadając zaledwie miecz i starą zbroję kupca znalazł się w Vinterwolf.

    Ekwipuenk: Miecz jednoręczny z Houguskiej stali, sztylet umieszczony w kaburze pod plecami. Kabura jest przypięta do pasa.lekką skórzaną zbroję ukrytą pod ciemno-szarym płaszczem z kapturem.


    Umiejętności:
    1.Wspaniałym wojownikiem
    2.Jesteś bardzo komunikatywnym dzieckiem
    3.Dobrego Stratega
    4.Drewnianym mieczem jednoręcznym
    5. Zakonu Wojny
    Ścieżka Walki:

    1. Miecz jednoręczny
    2. Uczyłeś się jeździć konno

    Wątek główny:

    6.Nieufny
    « Ostatnia zmiana: Maja 17, 2013, 14:11:27 wysłana przez templariusz »
    https://youtu.be/WKfo9naU2Nw
    Uh, I'ma make sure they remember me
    'Cause I walk around with lot of enemies

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #10 dnia: Maja 17, 2013, 17:42:20 »
    Imię i Nazwisko : Christopher von Augenberg
    Wiek : 32
    Pochodzenie : Okolice BraunHell
    Płeć : Mężczyzna
    Strona którą popiera : Oficjalnie brak, mniej oficjalnie skłania się ku Rebeliantom
    Wygląd : 180 cm wzrostu, nie najgorzej zbudowany, zwykle zawiązuje swoje włosy w kucyk.

    Historia : Historia mojego życia nie będzie jakąś wspaniałą opowieścią, ot przeciętne życie takie jakie mają inni ludzie. Wychowałem się w dworku, należącym do mojej rodziny od kilku pokoleń, niedaleko BraunHell i moja rodzina należała do Finteriuszów. Mym ojcem jest Albert von Augenber, pracował jako handlarz i trudno się nie zgodzić z tym, że jak sam twierdził, było to jego powołaniem. Jeśli tylko mógł na czymś zarobić, od razu obmyślał za i przeciw, zyski i ewentualne straty, a także swą strategię co by tu zrobić by tylko on na tym zyskał. A przynajmniej by dostał najwięcej pieniędzy.
    Moja matka, Amelia Anbürnen, głównie zajmowała się tkactwem, nawet nie dla zysku, po prostu to ją odprężało. Lecz kiedy ojciec potrzebował pomocy, zawsze mógł ją potrzymać z jej strony. Co prawda, jej umysł nie był tak bystry jak ojca ale starała się ze wszystkich sił by wszystko skończyło się tak, jak ojciec by to zrobił.
    Ja zaś... uczyłem się. Uczyłem się z czegokolwiek, od kogokolwiek i cokolwiek mogłem. Bo tak naprawdę co miałem robić? Nigdy nie byłem ta dobry w handlu jak mój ojciec, który potrafił z człowieka zedrzeć ostatni grosz, a i tak poszedłby uśmiechnięty, myśląc, że to on na tym zyskał. Cóż, zwykle potrafił.
    Łatwo można się domyśleć, że w końcu coś złego spotkało moją rodzinę. Jednak nie w takim sensie jak większość z was myśli, rodzice wciąż żyją i - najpewniej - mają się dobrze. Po prostu zwykłe porwanie, żeby postraszyć mego ojca i by zwrócił "niezadowolonemu klientowi" jego pieniądze. Miałem wtedy tylko 12 lat więc wielkiego wyboru nie miałem... Tak czy inaczej, straż miejska dosyć szybko, bo zaledwie dzień później, znalazła porywaczy i odprowadzili mnie do domu. Mimo wszystko, ten jeden dzień sprawił, że całe moje życie się zmieniło. Miałem dosyć tego dworku i nauk ojca na temat pieniądza i handlu, nie mówiąc już o kolejnych próbach porwania, które zdarzały się średnio raz na pół roku po ostatniej próbie... Od tamtej pory gdziekolwiek wychodziłem, szli ze mną wynajęci "pomocnicy".
    Aż pewnego roku udałem się na Uniwersytetu. Co najzabawniejsze, tego samego dnia urodził się mój brat, Eduard. Teraz prawdopodobnie miałby jakieś 12 lat, a ja potem nigdy już go nie zobaczyłem... Ale w końcu żyłem wolny, WOLNY! Bez żadnych straż, mogłem robić co tylko chciałem. Jak na ironię, robiłem głównie to samo co w domu. Ale to zawsze była jakaś namiastka wolności.
    Na Uniwersytecie uczyłem się co prawda alchemii, acz nie przeszkadzało mi to w nauce filozofii. Co prawda nie na "oficjalnych" lekcjach, a podczas rozmów z wykładowcami, znajomymi z uniwersytetu czy z książek, ale jednak się jej uczyłem. I zawsze się zastanawiałem, co było naprawdę? Czy to co mówią Qutes to prawda? Nie miałem żadnych podstaw by myśleć, że kłamią, lecz tak samo było z tym czy na pewno mówią prawdę. Więc myślałem. Nad istotą Androsa, nad tym co robią Qutes, ich prawami, które sami łamią, nad Rebeliantami i nad "Czarną Śmiercią". Zazwyczaj nad dwoma ostatnimi.
    Głównie przez opowieści na temat Rebeliantów i ich ideologii zacząłem się zastanawiać nad tym, czy religia i jej przedstawiciele powinni sprawować pełną władzę. Rebelianci nie byli doskonali, to musiałem przyznać, ale czy ktokolwiek jest? Ich cel był naprawdę szczytny! A jeśli chodzi o Czarną Śmierć... Gdy tylko usłyszałem różne historie o tej.. organizacji, sekcie, czy też społeczności, od razu zacząłem szukać w księgach, opowieściach, plotkach, mitach we wszystkim, informacji na ich temat. Być może nie miałem szczęścia i byli znani tu wcześniej, a może pierwszy raz się pojawili w Varlandzie. Pytanie tylko, skąd? Gdyby żyli gdzieś na tych ziemiach, to na pewno byliby dawno znalezieni. Nie wspominając o ich wierze i... armii. Gdyby jednak ktokolwiek wiedział o mych przemyśleniach, wątpliwościach, już byłbym martwy... Dlatego też nikt nie mógł wiedzieć. A jednak założyłem ten swój dziennik i zapisywałem co tylko mi przyszło do głowy, ozdabiając niektóre strony swymi bazgrołami. Co prawda dziennik miał swego rodzaju zamek i nigdy nie rozstawałem się z kluczykiem, jednakże nie łudziłem się, że zamek zatrzyma ciekawskiego czytelnika przed przeczytaniem jego treści, mimo to wciąż go prowadziłem, tłumacząc się, że po mej śmierci coś się zmieni i kiedy odnajdą mój dziennik, może się komuś przydać. Po kolejnym dniu takich przemyśleć, nadszedł sen inny niż wszystkie...
    "Dziecko, co z popiołów wyłoniłeś swe serce. Przybądź do mnie. Jam jest twój ojciec, ten który pragnie twego szczęścia, i śmierci dla twych wrogów. Czekam na ciebie na północy, tam gdzie nigdy nie wstaje dzień. Znajdziesz mnie na pewno, gdyż twe serce samo cię tam zaprowadzi. Szukaj znaków nie obcych twemu sercu."
    Mogłem zaznać szczęście, lub też jego namiastkę, na uniwersytecie. A jednak zdecydowałem się wyruszyć tylko z powodu jakiegoś snu... Prawdopodobnie oszalałem. tak przynajmniej myślałem w drodze do Hasum. Kiedy dostałem się do celu mojej podróży, okazało się, że nie tylko ja przyszedłem z powodu snu...
    Ekwipunek : Czarny płaszcz z kapturem, zwykły łuk myśliwski i kołczan z dwudziestoma strzałami, oprócz tego krótki sztylet w pochwie przymocowanej do pasa, dziennik w wewnętrznej kieszeni płaszcza i kluczyk do niego w innej. Nosił ze sobą też fajkę z którą nigdy się nie rozstawał i porcją tytoniu. No i oczywiście plecak, przydatny w każdej wyprawie, a w nim kałamarz z atramentem, pióro do pisania i paczka zapałek .
    Umiejętności :
    *Pojętny uczeń
    *Inteligentne dziecko
    *Skryta i aspołeczna osoba
    *Łuk
    *Uniwersytet
    Ścieżka Nauki
    *Alchemia
    *Nauka jazdy konnej
    *Pływanie
    Wątek Główny
    *Niewyróżniający się
    « Ostatnia zmiana: Maja 18, 2013, 13:09:14 wysłana przez Altharis »

    Offline Axan

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 55
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • >:C
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #11 dnia: Maja 17, 2013, 20:16:30 »
    Imię i Nazwisko : Nidean Huzo
    Wiek : 25 lat
    Pochodzenie : Heiz
    Płeć : Mężczyzna
    Strona którą popieracie : Varland
    Wygląd Postaci :

    Ciemniejsze włosy, jasno niebieskie oczy, mierzący około 180 cm, lekko umięśniony.

    Historia Postaci:
    Pochodził z średnio zamożnej rodziny z tradycją wojskową, byli oni oddanymi wiernymi jedynego Boga Varlandu - Androsa. Od małego był wychowywany w taki sposób by być wzorowym wyznawcą, on sam uważał Androsa za jedyne zbawienie ludzkości. Rodzice zauważyli że bardzo szybko chłonie nauki kapłanów wierzyli że stanie się idealnym wiernym. Gdy został wysłany do szkółki dzięki swej spostrzegawczości znajdował wiele przydatnych informacji które mógł później użyć dla własnych celów. Dzieci w szkole uznawały go za spryciarza, bo kiedy coś chciał - dostawał to. Gdy ojciec stwierdził że jest odpowiedni czas postanowił przeszkolić go w walce. Młodemu Nideanowi najbardziej do gustu przypadł miecz oburęczny, spodobały mu się te treningi. Gdy jeszcze podrósł dołączył do Straży miejskiej w Heiz. Podczas pracy jako strażnik doskonalił swe umiejętności w walce mieczem dwuręcznym. Często odwiedzał miejscowego kowala, a w wolnym czasie pomagał mu w pracy dzięki temu przyswoił sobie podstawy kowalstwa oraz konserwacji broni białej. Wszystkie zebrane pieniądze odkładał na zaplanowaną już od długiego czasu podróż, podróż na północ Nidean był bardzo ciekawy świata. Jego rodzice byli przeciwni jego wyjazdowi lecz młodzieniec zostawał cały czas przy swoim. Podczas swego pobytu w Heiz gdzie jego rodzina miała całkiem duże poważanie, byli oni znani z tego że nie tolerowali dwóch rzeczy: po pierwsze Heretyków, po drugie Rebeliantów. Dzięki reputacji jego rodziny Nidean bardzo często miał możliwość z Głównym Kapłanem Heiz. Kapłan był zadowolony z tego że tak poważany ród daje taki znakomity przykład do naśladowania innym mieszkańcom miasta. Gdy Nidean osiągnął wiek 24 lat rozpoczął zakupywanie potrzebnych rzeczy do podróży na północ.
    Podróż zajęła mu ponad pół roku, powodem tej podróży była chęć zarobienia pieniędzy, a także zyskanie tak potrzebnego doświadczenia. Starał się poruszać głównymi traktami przy okazji kompletując ekwipunek potrzebny do przeżycia na mroźnej północy. Gdy zbliżał się do celu swej podróży - miasta Vinterwolf, zaskoczyła go śnieżyca na szczęście odnalazł wieś zwaną Hasum, konia zostawił w stajni, zabrał swój dobytek i ruszył w stronę znajdującej się niedaleko karczmy...

     Ekwipuenk:
    Skórzany napierśnik w kolorze ciemnego brązu, ciemno czerwone spodnie oraz taka sama tunika, wysokie do kolan ocieplane buty jeździeckie, wełniany szal osłaniający twarz przed śniegiem, Długi obszyty futrem płaszcz z kapturem, skórzana torba przez ramię z prowiantem i rzeczami osobistymi (rodzinny naszyjnik i pierścień), dwuręczny miecz o długości około 130 cm w okutej, skórzanej pochwie, obwiązany materiałem przez co wyglądający na podłużny pakunek, czarny skórzany pas, a przy nim nóż myśliwski oraz sztylet o ogólnej długości 30 cm. Przypasana sakwa z kilkudziesięcioma srebrnikami.
    W stajni kary koń przystosowany do warunków panujących na północy.

    Umiejętności:

    Wątek Główny

    1. Urodziłeś się. Osoba która cię odbierała przy porodzie stwierdziła iż będziesz :
    * Pojętnym uczniem

    2. Minęło parę lat, twoi rodzice poznali się na tobie i stwierdzili iż :
    *Jesteś bardzo spostrzegawczym dzieckiem

    3. Zostałeś wysłany do szkółki dla dzieci, tak wśród kolegów zyskałeś miano :
    *Spryciarza

    4. Po szkole twój ojciec postanowił cie przeszkolić  w walce. Najbardziej do gusty przypadła ci walka :
    *Drewnianym mieczem dwuręcznym

    5. Przyszedł czas na dalszą drogę życia. Udałeś się :
    *Do Zakonu wojny lub straży miejskiej

    Ścieżka Walki

    1. Podczas szkolenia najbardziej do gusty przypadły ci :
    *Miecz dwuręczny

    2. W czasie wolnym często :
    *Trenowałeś Blokowanie Mieczem

    Wątek Główny

    6. W swoim życiu stwierdziłeś że jesteś
    *Sprawny

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #12 dnia: Maja 17, 2013, 20:25:39 »
    Post na dodatkowe karty postaci.

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #13 dnia: Maja 17, 2013, 20:27:12 »
    Na początek chciał bym wam wszystkim podziękować za tak liczne gorsze lub lesze karty. Dzięki wam zdałem sobie sprawę co jeszcze niezbędne jest do omówienia w moim universum nad którym pracuje.

    Jako iż zebrała się już ładna ilość zacznijmy.
    Co do osób które nie napisały karty, a chciały by.
    Śmiało. Wystarczy wysłać mi je na PW, a ja umieszczę je w poście wyżej.

    Te, fiolet jest zakazany dla zwykłych śmiertelników. Używaj zielonego.
    haha, kolejny raz ktoś kradnie fioletowemu kolor tutaj :)
    Wiesz jakie to jest denerwujące jak widzisz że ktoś Ci podpierdzielił kolor? xD

    ---------------------------------------------------------

    Informacje OOC które powinienem podać, lecz wpadło mi do głowy iż są niezbędne już po ptokach.
    Mapa :
    (click to show/hide)


    Terytoria Frakcji.
    Varland : Dominuje na zachodzie i północy. Zajmuje miasta takie jak : Helsburg jako stolica. Vinterwolf,Rifon,SzczaGrod,Rifon,Sokara,Morenai,Sokara,Letzten,Grotan.

    Rebelianci : Dominują na południu. Zajmują miasta takie jak : Lenderhol jako stolica, Heiz,Livona,Holindor,Kartagam,BraunHell,Grodnia,Somana.

    Czarna śmierć : Dominuje na wschodzie. Zajmuje miasta takie jak : Gelhim,Borta,Rorigan,Belno,Mazar,KarlanDzan,Grota. Stolica jest nieznana.

    Czarna śmierć pojawiła się zaledwie 5 lat temu i w zastraszającym tępię zdobywała ziemie Varlandu. Teraz jej ekspansja całkowicie się zatrzymała. Nie wiedzieć czemu.
    Rebelia natomiast wybuchła 15 lat temu.

    ---------------------------------------------------------

    A więc zaczynamy...

    Gdyby był tu zegar, wskazywał by niewątpliwie godzinę 13.46. Lecz o ile słoneczny nie miał prawa bytu w budynku, o tyle elektroniki nie wynaleziono. W karczmie panował przenikliwy półmrok. Jedynie parę cichych pochodni rozświetlało pomieszczenie, chowając się jakby za filarami aby nie razić bywalców. Karczmarz stał, a jedynie jego ręka poruszała się czyszcząc niedawno używane kufle. Nic nie mówił, zdawało się iż nie zwracał na was najmniejszej uwagi. Stoliki były puste, jedynie wy, zasiedliście w rozsypce po całej sali, skierowawszy swój wzrok na czarną kulę. Kulę, papier, i pióro. które leżały na stoliku bez przystawionych krzeseł. Za oknami śnieżyca trwała w najlepsze, nie było tu też żadnego kominka, lecz w pomieszczeniu panowała ciepła temperatura. Nikt siebie nie znał, lecz wszyscy przybyli z tego samego powodu. A wskazówka była tuż przed nimi.
    « Ostatnia zmiana: Maja 18, 2013, 08:44:04 wysłana przez Corleone »

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: [RPG by Chi1] Edoran : Opowieść Zakazanego Boga(Alternatywa)
    « Odpowiedź #14 dnia: Maja 17, 2013, 22:01:12 »
    Ahri


    Ta ma jakikolwiek sens? Nie będę tu siedziała i się gapiła w tą kulkę. Muszę coś zrobić.
    Jak chciała tak zrobiła, kobieta wstała z miejsca zrobiła kilka kroków oglądając się na mijanych przybysza nie posyłając żadnych znaków. Podeszła do stolika i zaczęła spoglądać na kulę, kartkę i pióro. Robiła tak krótką chwilę, aż wreszcie wzięła je i napisała na kartce swoje imię.
    Ciekawe co będzie dalej - pomyślała.