Kamień zadrżał, tak lekko iż tylko Ahri która była obok, a z uwagą i niepewnością oczekiwała co dalej zauważyła to. Spostrzegł to jeszcze ktoś, była to Kira.
Arvaan gwałtownie zbliżył się, i bez chwili namysłu chwycił czarną kulę w rękę. Gdy przerzucał ją, nic nie wskazywało na jej niezwykłość.
Lecz minęła zaledwie chwila gdy kula poparzyła Arvanna w rękę, ten gwałtownie i bezwarunkowo opuścił ją na ziemię. Czarny obiekt wydał pusty i krótki dźwięk, po czym przeturlał się kawałek i znalazł się tuż przy nogach Ahri. Lecz teraz był nieco inny, jakby znajdowała się w nim ledwo zauważalna mgła.
Nastała chwila milczenia, a w kuli zachodził proces. Coś co przypominało mgłę zaczęło formować się w litery...
- Witaj, Ahri.
Lecz tylko ci którzy potrafili czytać rozumieli napis.
//Zaznaczę coś co warto pamiętać. Przecz tylko osoby z Uniwersytetu w ścieżce życia potrafią pisać i czytać. Nie zapominajcie o tym. Tym razem przymknę oko, jako wpływ pewnego bóstwa. A wesch, Czarna śmierć posiada armię. Są to głównie plugawce. I nie rozumiem o co chodzi ci z tymi nowymi odpisami : P Sposób dokładny zdobycia jeszcze opiszę.