Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: najwiękasza porażka  (Przeczytany 30953 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Kazuna

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 9
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #60 dnia: Stycznia 30, 2009, 12:18:25 »
    to ja opowiem swoją ;P. Raz (tak tak znów potyczka) walczyłem z vaegirami (lub z girami ;P) ja jako lord graindweld czy jakoś tak zostało mi 2-4 rycerzy na koniu i gościu przeciwnika którego tłukliśmy. A ja miałem mało życia bo zawsze pakuje się w big sh*t i on mnie akurat trzepną i zostałem ogłuszony.


    PS pewne uznacie mnie za nooba że takie durnoty piszę ale ta gra mnie tak fascynuje że pisze jak neo kid ;).

    Offline Archimonde

    • Lord Płonącego Legionu
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1050
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nadchodzi zima...
      • Mój Deviant
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #61 dnia: Stycznia 30, 2009, 21:17:40 »
    Jak czytam wasze porażki...To pękam za śmiechu!!!A oto moja Największa porażka:Ja miałem 52 lvl i 200 swadian knightów a wróg miał 20 rodockich rekrutów i 2 rodock crossbowmen!!!My na nich szarżą a oni mi wszystkich wojaków wytłukli zanim ich zobaczyliśmy (nie znoszę rodocków...A najbardziej kuszników) więc się wkurzyłem jak nigdy dotąd i szarżą na nich i BUM.Miałem 150 hp a na chwilę odsłoniłem tarczę i nie zgadniecie co się stało...Bełt CENTRALNIE między oczy i zegnaj okrutny świecie.
    "-Czy mogę ci ofiarować mą miłość? -Zwątpienie, zdrada, gorycz oraz ból pamięci bezpowrotnie minionych szczęśliwych chwil zbyt silnie wpisane są w słowo 'miłość', by człek roztropny zechciał jej zawierzyć...”
    "– Pozwól też, że dam ci radę płynącą ze szczerego serca: nigdy więcej nie mów, że jesteś nic niewarta. Bo znaczymy tylko tyle, na ile potrafimy wycenić się we własnych oczach."
    Jacek Piekara

    Offline Alkhadias

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 2662
    • Piwa: 178
    • Płeć: Mężczyzna
    • Push humanity forward
      • Serio Blogów
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #62 dnia: Stycznia 30, 2009, 21:21:23 »
    Nie chcę zbytnio podważać Twojej porażki, ale nie ma żadnego sposobu, aby 20 rekrutów zabiło 200 rycerzy. Poza tym czy w M&B można mieć aż 150hp bez użycia kodów lub zmian w plikach?
    Father, forgive me not, for I have sinned!
    Now tremble and fear, and mercy have not upon me!  

    https://alkhadias-rozrywkowo.blogspot.com/
    https://alkhadias-naukowo.blogspot.com/

    Offline Dzumol

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 174
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #63 dnia: Stycznia 30, 2009, 21:32:41 »
    Można... ok. 85 hp ma się na 10 ironflesh i 30 siły. Jeżeli miał 75 siły to i miał 150 hp. jednak liczba 75 zaprzecza 52 lvlowi
    Czasami głupota ludzka mnie przeraża! Objawia się ona najczęściej u "mroocznych" nastolatek które zakładają bezsensowane blogi w których wstawiają foty jak zamierzają sie zabic.. zazwyczaj jest tak, że
    właścicel bloga napisze że tak bog go nienawidzi nie pozwala mu sie zabić... oho trochę się rozpisałem. ale powiedzcie. Czy taką głupotę da się streścic?

    Offline Archimonde

    • Lord Płonącego Legionu
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1050
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nadchodzi zima...
      • Mój Deviant
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #64 dnia: Stycznia 30, 2009, 22:00:55 »
    To nie rekruci moich zabili tylko kusznicy a poza tym zapomniałem że był jeszcze jeden sharpshoter u  wrogów a ja się pomyliłem bo miałem 100 hp i to ten sharpshoter mi chyba przystrzelił między oczy a poza tym poziom trudności był na 165 % (da się tak jeśli batlle sizera się ustawi na 200)a w hełm nie zainwestowałem i do tego była tam rzeka i górki o których zapomniałem.
    "-Czy mogę ci ofiarować mą miłość? -Zwątpienie, zdrada, gorycz oraz ból pamięci bezpowrotnie minionych szczęśliwych chwil zbyt silnie wpisane są w słowo 'miłość', by człek roztropny zechciał jej zawierzyć...”
    "– Pozwól też, że dam ci radę płynącą ze szczerego serca: nigdy więcej nie mów, że jesteś nic niewarta. Bo znaczymy tylko tyle, na ile potrafimy wycenić się we własnych oczach."
    Jacek Piekara

    Offline Dzumol

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 174
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #65 dnia: Stycznia 31, 2009, 07:02:35 »
    a posiadasz program battle size changer? bo mi sie wydawało, że max. poziom trudności to 101%?
    Czasami głupota ludzka mnie przeraża! Objawia się ona najczęściej u "mroocznych" nastolatek które zakładają bezsensowane blogi w których wstawiają foty jak zamierzają sie zabic.. zazwyczaj jest tak, że
    właścicel bloga napisze że tak bog go nienawidzi nie pozwala mu sie zabić... oho trochę się rozpisałem. ale powiedzcie. Czy taką głupotę da się streścic?

    Offline Archimonde

    • Lord Płonącego Legionu
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1050
    • Piwa: -2
    • Płeć: Mężczyzna
    • Nadchodzi zima...
      • Mój Deviant
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #66 dnia: Stycznia 31, 2009, 09:22:04 »
    Tak mam battle sizera ale jak wszystko na najtrudniejszy ustawisz to można mieć 165% trudności.
    "-Czy mogę ci ofiarować mą miłość? -Zwątpienie, zdrada, gorycz oraz ból pamięci bezpowrotnie minionych szczęśliwych chwil zbyt silnie wpisane są w słowo 'miłość', by człek roztropny zechciał jej zawierzyć...”
    "– Pozwól też, że dam ci radę płynącą ze szczerego serca: nigdy więcej nie mów, że jesteś nic niewarta. Bo znaczymy tylko tyle, na ile potrafimy wycenić się we własnych oczach."
    Jacek Piekara

    Offline raven18

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 197
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #67 dnia: Stycznia 31, 2009, 09:43:53 »
    Atakuje lorda Veagirów, stosunek sił 1:1 (60v60 mniej-więcej), Mam z 15 swadiańskich rycerzy, ze 20 najemnych, 10 npc i jeszcze jakaś tam kawaleria, wróg - głównie rekrut, kilku jeźdźców. Komenda za mną, nabijam pierwszego jeźdźca na lancę i lecę dalej a tu ciach i ginę, jednym ciosem ubił mnie wrogi lord. Drugi atak, Vaegirowie nie mają już kawalerii, tym razem trzymam się nieco z boku, już mam wbić się w pozycje wroga a tu znów ciach, w pierwszych dwóch atakach nawet nie zauważyłem jak mnie ten lord zabił. Kolejny atak, tym razem trzymam się z tyłu, moja kawaleria przeszła przez niedobitki, i patrze, a to ten sam lord na mnie jedzie, wyminęliśmy się i chcę zrobić nawrót, ale nie, obracam się patrze jak ten lord X mnie goni, za nim cała moja kawaleria, udało mi się zadać jeden cios ale cokolwiek mu nie zaszkodził, mi wystarczyło lekkie muśnięcie (życia prawie wcale w tedy już nie miałem). W czwartym ataku w siodle był już tylko ten lord i moja kawaleria bez problemu sobie z nim poradziła, ja tym razem nie atakowałem.   
    Naprzód do boju, gdzie walka wre wściekła, razem do nieba lub razem do piekła!

    Offline brisingr23

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 50
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Sé onr sverdar sitja hvass!
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #68 dnia: Lutego 01, 2009, 19:01:40 »
    Ja kiedyś podbijałem zamek i zostało mi już kilku żołnierzy do pokonania by go zająć i przez przypadek nacisnąłem, sobie TABa i opuściłem pole bitwy i jeszcze raz musiałem podbijać zamek buu:(

    Offline SirArthaS

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 9
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • It's all about the money!
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #69 dnia: Lutego 07, 2009, 17:12:41 »
    Ja i pięciu moich Wartowników plądrujemy wiochę Slezkh, zostało 3 wieśniaków ,Wartowników niema, ja niemal na skraju ogłuszenia, myślałem, że sobie poradzę ,podchodzę do jednego, a drugi z tyłu mnie z kamienia załatwił
    Boli Cię głowa?
    Weź spierdalaj!

    Offline Kasparus

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 279
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #70 dnia: Lutego 07, 2009, 17:56:55 »
    To niby nie porażka, ale błąd który ją sprawił: No więc jeżdżę po mapie i nagle komunikat, że atakują mój zamek. Myślę, podejdę zrobię "bum' i pouciekają ja porozganiam i po wszystkim. Podjeżdżam a tam 1010 żołnierzy z Chanatu już atakuje zamek. No to myślę: chociaż bohatersko spróbuję uratować mój zamek, choć bez nadziei. No więc wjechałem i się bronimy, u mnie 5 rycerzy, u nich cała kompanija, ale jak to boty, po jednym walczą na drabince jeszcze z lekkimi zbrojami to zaczęliśmy tłuc, tłukę tłukę, już euforia bo z 300 padło, (moich może pięciu), już 8 stów i nagle, tak gra się wywaliła.....

    Offline przybor

    • BANITA
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 393
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #71 dnia: Lutego 07, 2009, 18:37:23 »
    Bez obrazy ale.... hahahahahahahahahahahaha!
    Ja jakoś nie miałem żadnej ciekawej porażki więc się nie pochwalę.

    Offline Amoresso

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 532
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #72 dnia: Lutego 08, 2009, 09:03:06 »
    Takich ciekawszych to nie było... Ale raz jak sobie kupiłem trochę sprzętu za zgarniętą kasę(kupiłem zbroje płytową i myślałem, że fajny jestem ;] ), to postanowiłem pokozaczyć i sam napadłem wioskę.
    Wieśniacy oczywiście chwycili za broń, a ja myśląc, że jestem twardy ( koło 20lv) wpakowałem się w stado wieśniaków i tak mnie powoli utłukli...

    Oczywiście potem wróciłem z oddziałem 100 luda i się odwdzięczyłem :D
    "Ból ciała przemija, ból duszy zostaje" Ja
    <---------------- Tak to ja
    www.chzg.pl

    Offline dzikuss94

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 74
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • I tak plemiona lepsze ;)
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #73 dnia: Lutego 08, 2009, 15:59:37 »
    Ja dostałem podczas turniej 3 strzały naraz:

    1.W dłoń ( na boki dźgałbym strzałą )

    2.I dwa hedszoty naraz!!!
    Gram w plemiona ;]
    Świat 42 - WhatsGoingOn???

    Offline Grzesiek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 23
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #74 dnia: Lutego 17, 2009, 08:43:31 »
    Atakowałem zamek Nordów, w którym było 160 ludzi. Nie przeczytałem niestety jakie to jednostki. Sami husklarzy. Straciłem 80 rycerzy vaegirskich i swadiańskich pół na pół. Wzięli mnie do niewoli i kiedy siedziałem w lochu pozbawili mnie zamku.