Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: najwiękasza porażka  (Przeczytany 30955 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Gruda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 40
    • Piwa: 1
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #15 dnia: Kwietnia 05, 2007, 13:43:30 »
    Moja największa porażka to jak musiałem na chwile odejść od kompa i nie zapauzowałem i mnie river pirat zabił :P
    « Ostatnia zmiana: Kwietnia 06, 2007, 11:14:58 wysłana przez Gruda »

    Offline mielonka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 217
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #16 dnia: Kwietnia 05, 2007, 15:37:26 »
    Cwany - nie rozumie Twojego zdziwienia. Dla niektórych zostanie powalonym przez najgorzej uzbrojoną jednostke w grze, jednocześnie będącą też nasłabiej opancerzoną i najłatwiejszą do pokonania naprawde może być problemem i największą porażką.
    Przegrana w boju z podobnie uzbrojonym wojskiem tak bardzo nie boli.

    Gruda - "a to peszek" :/

    Swoją drogą - w TLD kilka razy zdarzyło mi się, że posiłki wroga pojawiały się już za mapą - na górzystych terenach. generalnie chodziło o to, ze nie mogłem sie do nich dostać, a ponieważ prawie nigdy nie mam ze sobą broni miotające, musiałem użyć "retreat", co uszczupłało moją drużynę.

    Offline Beowulf

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #17 dnia: Kwietnia 06, 2007, 17:25:43 »
    Nie wiem czemu ale ja jakos  nigdy nie puszczam swoich ludzi samych.
    Beowulf&Grendel...                                                         teraz                                                         Mount&Blade
    BEO AND OTHER
    VAEGIRS  RULEZZ!!!
    Your Blood! Oh no! I aimed at other knight! Sorry!

    Offline Gruda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 40
    • Piwa: 1
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #18 dnia: Kwietnia 07, 2007, 17:44:25 »
    Ja ich raz puściłem...20 swadian knight vs. 25 river pirate...biedni knighci...połowa padła.

    Offline FoG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 179
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Blackening
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #19 dnia: Kwietnia 08, 2007, 01:39:44 »
    ja sie wkurzyłem ostatnio

    biegne sobie po mapie, i patrze 15 swadian crossbowmanow, puscilem moich watchmanow i peasantow naprzod (oczywiscie mi 3/4 wycieli w pien jednym szczalem), a ja tam z tylu ich pykalem jak byli zajeciem strzelaniem do wiesniakow. No i sie ucieszylem bo wygralem ta bitwe (mialem dopiero 5 poziom), duzo sprzetu zebralem, ale troche bylem poturbowany bo kilka razy dostalem z belta w klate.
    Wychodze z bitwy z 3 wiesniakami, az tu nagle wybiegaja mi 18 dark hunterow, zdecydowalem sie na walke, myslalem, ze wygram. Biegalem koniem w kolko i tak raz po razie hukalem im po lbach tak z 10-15dmg, niestety zanim spadlem z konia zdazylem zrzucic z ich koni 3 hunterow, potem na gorze do mnie dopadli i zaciukali jak młodego, a tak sie cieszylem z lupow, wzieli mnie do niewoli i sie obudzilem z niczym

    Offline Gruda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 40
    • Piwa: 1
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #20 dnia: Kwietnia 08, 2007, 13:42:59 »
    Hehe...na 5 poziomie walczyć z dark hunterami to nie lada wyczyn.

    Offline Beowulf

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #21 dnia: Kwietnia 09, 2007, 12:03:42 »
    ja sie wkurzyłem ostatnio

    biegne sobie po mapie, i patrze 15 swadian crossbowmanow, puscilem moich watchmanow i peasantow naprzod (oczywiscie mi 3/4 wycieli w pien jednym szczalem), a ja tam z tylu ich pykalem jak byli zajeciem strzelaniem do wiesniakow. No i sie ucieszylem bo wygralem ta bitwe (mialem dopiero 5 poziom), duzo sprzetu zebralem, ale troche bylem poturbowany bo kilka razy dostalem z belta w klate.
    Wychodze z bitwy z 3 wiesniakami, az tu nagle wybiegaja mi 18 dark hunterow, zdecydowalem sie na walke, myslalem, ze wygram. Biegalem koniem w kolko i tak raz po razie hukalem im po lbach tak z 10-15dmg, niestety zanim spadlem z konia zdazylem zrzucic z ich koni 3 hunterow, potem na gorze do mnie dopadli i zaciukali jak młodego, a tak sie cieszylem z lupow, wzieli mnie do niewoli i sie obudzilem z niczym
    Ja raz bawiłem się z dark hunterami:
    Robie z nich Dark Infantry!
    Ścinam z koni jeden po drugim! Było ich 48! Gdyby nie jeden ćwok z lancą dziabną mnie w konia
    i spadłem a potem mnie dark infantry zrzucili się na mnie kupą i po mnie!
    Beowulf&Grendel...                                                         teraz                                                         Mount&Blade
    BEO AND OTHER
    VAEGIRS  RULEZZ!!!
    Your Blood! Oh no! I aimed at other knight! Sorry!

    Offline FoG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 179
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Blackening
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #22 dnia: Kwietnia 09, 2007, 16:24:06 »
    jak jestem na koniu to mnie nikt nie pokona, ale jak już zejdę to wystarczy, że doleci do mnie z 4-5 i gine

    Offline Gruda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 40
    • Piwa: 1
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #23 dnia: Kwietnia 09, 2007, 19:08:03 »
    A u mnie to właśnie na odwrót :P

    Offline FoG

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 179
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • The Blackening
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #24 dnia: Kwietnia 09, 2007, 23:10:06 »
    A u mnie to właśnie na odwrót :P

    przeciez jak cie 5 kolesi otoczy to nie mozna nawet ciosu zadac to jakim cudem tobie sie to udaje? Kolesie hukaja jeden za drugim i nie idzie ciosu wyprowadzic a z konia mozna ich pojedynczo zabijac

    Offline Cwany_Rycerz

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 250
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Rzeźnik i Brutal
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #25 dnia: Kwietnia 10, 2007, 08:59:06 »
    A u mnie to właśnie na odwrót :P

    przeciez jak cie 5 kolesi otoczy to nie mozna nawet ciosu zadac to jakim cudem tobie sie to udaje? Kolesie hukaja jeden za drugim i nie idzie ciosu wyprowadzic a z konia mozna ich pojedynczo zabijac

    Wystarczy odpowiednia taktyka. Ja na kupy wrogów używam chodzenia do tyłu i jednoczesnego walenia wrogów ;p.

    Cwany - nie rozumie Twojego zdziwienia. Dla niektórych zostanie powalonym przez najgorzej uzbrojoną jednostke w grze, jednocześnie będącą też nasłabiej opancerzoną i najłatwiejszą do pokonania naprawde może być problemem i największą porażką.
    Przegrana w boju z podobnie uzbrojonym wojskiem tak bardzo nie boli.

    Mnie chodziło o porażkę materialną tzn. że jak weźmiesz sobie trochę woja i zaatakujesz dark hunterów to stracisz więcej żołnierzy niż przy walce z rzecznymi piratami bo piraci używają głównie broni obuchowej. Poza tym porażka hańbiąca mogła by być większa gdyby przegrał z jednym river piratem, albo z nowicujszem u trenera. River piraci niesą najgorzej opancerzeni bo nowicjusze u trenera są gorsi.
    « Ostatnia zmiana: Czerwca 10, 2007, 18:10:35 wysłana przez Cwany_Rycerz »
    Mortal Kombat Rulezz!

    Offline mielonka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 217
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #26 dnia: Kwietnia 10, 2007, 11:56:24 »
    Tja Cwany, tylko dodam, ze niezawsze to skutkuje.
    Np w takim modzie 1066, to większośc przeciwników ma "Athletics" na wysokim poziomie. Co w połączeniu z długością ich broni drzewcowej i niezbyt dobrych zbrojach tam występujących może powodować problemy.
    A najlepsze tarcze mają wytrzymałośc na poziomie 280 ptk, co nie czyni ich zbyt wytrzymałymi.

    Offline Gruda

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 40
    • Piwa: 1
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #27 dnia: Kwietnia 10, 2007, 15:22:24 »

    [/quote]

    przeciez jak cie 5 kolesi otoczy to nie mozna nawet ciosu zadac to jakim cudem tobie sie to udaje? Kolesie hukaja jeden za drugim i nie idzie ciosu wyprowadzic a z konia mozna ich pojedynczo zabijac
    [/quote]

    Ja robie tak jak Cwany-rycerz...ja zawsze mam atletyka na 10 :P

    Offline Beowulf

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 95
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #28 dnia: Kwietnia 16, 2007, 17:11:19 »
    A u mnie to właśnie na odwrót :P

    przeciez jak cie 5 kolesi otoczy to nie mozna nawet ciosu zadac to jakim cudem tobie sie to udaje? Kolesie hukaja jeden za drugim i nie idzie ciosu wyprowadzic a z konia mozna ich pojedynczo zabijac

    Wystarczy odpowiednia taktyka. Ja na kupy wrogów używam chodzenia do tyłu i jednoczesnego walenia wrogów ;p.
    Mi to nie zawsze wychodzi.
    Beowulf&Grendel...                                                         teraz                                                         Mount&Blade
    BEO AND OTHER
    VAEGIRS  RULEZZ!!!
    Your Blood! Oh no! I aimed at other knight! Sorry!

    Offline Error

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 113
    • Piwa: 0
    Odp: najwiękasza porażka
    « Odpowiedź #29 dnia: Kwietnia 16, 2007, 19:27:12 »
    Bo trzeba mieć wysokie Agility i Acrobatic. Wtedy jesteś szybki.