Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: [I Sesja - Łupieżcza Wyprawa] - zakończona  (Przeczytany 45661 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline Prußak

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3265
    • Piwa: 253
    • Płeć: Mężczyzna
    • Ten, który mówi sam sobie dobranoc, dobranoc
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #15 dnia: Listopada 24, 2012, 12:34:26 »
    Cudem dotarłem na pokład statku. Zmusiła mnie potrzeba zarobienia pieniędzy. Po twarzach nie rozpoznaje żadnej osoby, która by pochodziła z terenów tych samych co ja. Niestety, większość Nordów, którzy zniszczyli mi miasto, w którym się wychowywałem w młodości. Gdybym tylko mógł, wolałbym ich wyrżnąć w pień. Niestety, nie mam takich dobrych umiejętności, jestem tylko zwykłym strzelcem. Po to się tutaj zaciągnąłem, żeby się dorobić, zabić trochę osób i może znaleźć jakieś chętne dzieweczki. Teraz tylko potrzebuje  spokoju - przez dwa dni jechałem razem z jakąś karawaną ze Swadii by się tutaj dostać. Śmierdziało od nich bardzo mocno - niczym od Norda ubrudzonego od końskiego łajna po bitwie. Teraz tylko muszę znaleźć jakieś miejsce, by chociaż na chwile się położyć. W razie czego, na jakiś patos w wyprawach mam książkę - ukradłem ją jakiemuś kupcowi w Zendar kiedy byłem jeszcze dzieciakiem. Nauczyłem się wtedy czytać, poznałem człowieka ulic Halfa, nie wiem skąd on to potrafił, ale jestem mu wdzięczny, przynajmniej nie wyrosłem na jakieś bezmózgiego barbarzyńce. No cóż, po krótkim przywitaniu mnie przez kapitana, który pozwolił mi na razie odpocząć, znajdę sobie kawałek wolnego miejsca i muszę zasnąć. Czeka mnie przecież jeszcze wiele pracy w następnych dniach...
    Po krótkim rozłożeniu się na pryczy Prusak ziewnął i zasnął w głęboki sen...

    PS. Nie wiedziałem kompletnie jak zacząć - może po kilku osobach, które mają większe doświadczenie w tych sprawach się trochę nauczę i poprawie styl w jakim ma to się wszystko odbywać. Pierwszy krok jest najtrudniejszy, a dzięki sesji może zdobędę doświadczenie w jej tworzeniu.
    Hah jesteśmy chyba jedynym klanem  który  grał z nimi spara  w którym nie było  Wulgaryzmu i kutni Ale za to mecz nie był  fair-play prośby  o  zablokowanie kamery obserwatora nic nie dawały  chociaż  na serwerze był admin...

    Offline Setebos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 122
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Możesz mnie znać jako: Dimitri lub Dimitri_Hawke
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #16 dnia: Listopada 24, 2012, 12:43:26 »
    //Wolisz żebyśmy pisali w czasie przeszłym czy teraźniejszym? Ja zawsze grałem na teraźniejszym.//

    - No, nareszcie koniec tych wszystkich formalności - zwracam się z uśmiechem do współtowarzyszy. - Nienawidzę tych procedur. Jak tak dalej pójdzie to niedługo przed wstąpieniem do wojska będą nam kazali zmierzyć sobie wielkość jaj.
    Spoglądam z zaciekawieniem na wszystkich kompanów, próbując rozgryźć ich nastroje. Ciekawe co ich tu przywiało? Pewnie sława i pieniądze, jak zwykle. Z czegoś trzeba żyć. Chociaż jak się lepiej przyjrzeć to może komuś zależy na służbie dla ojczyzny. Dobra, nie jest to coś co by mnie obchodziło. Każdy ma swoje pobudki.
    - Prawie bym zapomniał. Pewnie słyszeliście podczas rekrutacji, ale wypada się przedstawić. Dimitri. Jeden z pustynnych psów, jak często moich rodaków nazywają obcokrajowcy. Nie, nic nie mam do innych nacji. W końcu gdybym miał to bym się tu nie zaciągnął prawda? - Cholernie dużo gadam. Lepiej będzie jak się zamknę i będę maszerował w milczeniu. - To gdzie był ten magazyn? - Pytam jeszcze.

    //Mam nadzieję że nie przeszkadza Ci pisanie dialogów kursywą. Na początek krótko bo nie ma zbytnio o czym gadać. A mój bohater ma chyba ADHD :P//

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #17 dnia: Listopada 24, 2012, 12:43:59 »
    Lustruję obu mężczyzn. Czyli wypływamy na morze...stały ląd jakoś bardziej mi odpowiada. No ale cóż, najemnik nie wybredza prawda? Nie pytam ile dostane pieniędzy za służbę, wszak pazerny nie jestem. Zmierzam do owego magazynu trzymając jednocześnie dłoń na głowni miecza. Dość sporo tutaj wojowników, każdy wygląda na takiego co wzrokiem zabić może. Gdyby tylko mój pan był tu, wiedziałby jak sie zachować w obecnej sytuacji.
       Spoglądam na resztę najemników, nic nie mówię, gdyby chcieli rozpocząć rozmowę czy się przedstawić zrobili by to przede mną.
    Gdy odezwał sie jeden z nich,Dimitri,odparłem.
    -Miło Cie poznać,ja nazywam się Aldred.
    Po czy wykonuje tradycyjny grzecznościowy ukłon.
    Poprawiam tylko tunikę, jest już stara, a herb dawno przestał być widoczny. Jak dopisze mi szczęście to trafię na grupę ludzi z podobnym charakterem jak ja.
       Większość to nordowie, przynajmniej tak zgaduję, butny wyraz twarzy. Cholera, czy ja trafiłem na grupę jedno-osobowej armii? Gdybym miał jakiegoś konia...ale co mi z niego? Nie mam nawet denara, w dodatku w morze zapewne wypłyniemy, kapitan...Ciekawe co to za misja, jakie zadanie. Jedno jest pewne, nie podejmę sie czegoś co uderzy w honor! Tego jestem pewien.
       Zmierzam po prowiant, może będzie zawierał coś więcej niż suszone mięso?
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Yugaron

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 25
    • Piwa: 2
    • Slava!
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #18 dnia: Listopada 24, 2012, 13:08:23 »
    Bojan

    Młody wój, w spokoju dopił dzban miodu, spojrzał jeszcze ostatni raz do sakwy, w środku, pobrzękiwały dwa denary i kilka guzików
    *A niech tych skurczybyków, ogień pochłonie... tyle zapłaciłem za rejs tutaj, że starczyło jeno na miodu dzban...* - Pomyślał Bojan...
    Zapakował swój łuk, poprawił kołczan, przeliczył dokładnie ilość oszczepów, sprawdził ostrość swojej szabli i zmierzwił brodę.
    *Jak tak dalej pójdzie, to będę musiał sprzedać swój "dobytek"! Mam nadzieję że uda Mi się coś zarobić na ten wyprawie...* - Znów natłok myśli.
    Dwójka jego współpracowników przedstawiała się sobie, uznał że warto będzie nawiązać jakkolwiek szumnie zwane "nici przyjaźni" a choćby i dlatego, aby współpraca była efektywniejsza -
    - Bądźcie pozdrowieni, zwą Mnie Bojan. Przez czas najbliższy, będziem zdani na Nasze umiejętności. Żywię głęboką nadzieję, iż wiecie którą stroną miecz się trzyma... Wolałbym nie dopuścić do sytuacji, gdy przez niekompetencje jednego z Nas, ktoś mógłby zginąć...
    - Urwał na chwilę, i poczekał na jakąkolwiek reakcję. Odwrócił się na pięcie i ruszył na statek. Na odchodne, dodał jeszcze:
    - Nie żywcie urazy Waćpanowie, wszak każdemu chodzi jeno aby sakwy i brzuchy napełnić, i cało z wyprawy wrócić... Czyż nie? - Uśmiechnął się nonszalancko, i zniknął za burtą okrętu "Mroczna Dziewica".
    Na okręcie, był już jeden z jego nowych kompanów.
    Ten, ułożył się na pryczy, ziewnął potężnie, i usnął. Bojan uznał, że nie warto go budzić dla lepszego poznania.
    Zajął pryczę obok, i rozmyślał na temat jego... ICH przyszłej wyprawy.
    Oto już dzień wyroczny, dzień chwały się zbliża,
    Łuny wstaną nad tobą, jak dymy kadzielnic
    Ofiarnych – i dłoń polska podźwignie cię z niewoli krzyża,
    Już słychać brzęki broni z glinianych popielnic.

    Z świętych gajów wychodzą prasłowiańskie Bogi,
    Pręży się moc i pomsta wśród mogił ukryta,
    Poprzez rugijskie wydmy, odrzańskie rozłogi
    Już rży, poczuwszy wolność, rumak Świętowita!

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #19 dnia: Listopada 24, 2012, 13:15:15 »
    Jak zwykle za ostatnie pieniądze upiłem się w sztok przed wyprawą, ale to było wczoraj. Dzisiaj jedyne co mi zostało to ból głowy, topór i uśmiech na myśl nowych grabieży. Idę do magazynu, odbieram racje żywnościowe i kilka jednostek. Jak zwykle nie ma alkoholu, "Czy ten cholerny dowódca nie wie, że waleczny Nord to pijany Nord?"  Wchodzę na pokład, rozglądam się, obserwując nowych towarzyszy, pierwszy z nich to strzelec "cholerne tchórze, które strzelają i chowają się za prawdziwych wojowników", drugi z nich bardziej mi się podoba, co prawda ma cerę osmaloną jakby pracował w wędzarni, ale przynajmniej lubi rozmawiać, trzeci jest sztywny jakby włócznię ktoś mu w tyłek wsadził, mam nadzieję, że w walce przynajmniej się sprawdzi, tuż przede mną wszedł czwarty, kolejny tchórz z bronią dystansową, mam nadzieję, że na coś się przydadzą. Podchodzę i mówię do wszystkich i nikogo, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa:
    - Jestem Burenisław, od dzisiaj będziemy musieli trzymać się razem, inaczej może z nami być krucho.
    Wszyscy kiwają głową, przedstawiając się.
    "Gdzie jest u licha reszta towarzyszy, zresztą kogo to obchodzi, najważniejsze, że jest obok mnie miłość mojego życia, mój topór..." Po krótkiej rozmowie, kładę głowę na zwoju liny i idę się przespać.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #20 dnia: Listopada 24, 2012, 13:54:39 »
    Leif

    Jakby nieobecny, z pustym spojrzeniem powoli szedł w stronę magazynu, aby odebrać to co przez najbliższy czas będzie musiał nazywać jedzeniem. Z nowym pakunkiem ruszył na pokład "Mrocznej Dziewicy" - mam nadzieję, że nazwa nie równa się eksperiencji - na której znalazło się już paru najemników. Szczędząc sobie zbędnych powitań i stręcząc sobie przyszłe animozje do mej osoby, zszedłem na podpokład w poszukiwaniu wolnej pryczy. Legnąwszy na tę usytuowaną w najdalszym kącie zreflektowałem się nad słowami zasłyszanymi od nowego dowódcy: ...to jeszcze może spalimy nie dwie wioski, a zamek! Z taką garstką na zamek? Czyżby mocodawca planował prowokacyję? Zresztą po co palić zamki? To chyba nie tylko misja grabieżcza, coś ewidentnie wisi w powietrzu... Tylko nie... Nie... Niestety potrzebuję pieniędzy i zajęcia, żeby... nie zwariować.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #21 dnia: Listopada 24, 2012, 14:15:34 »
    Vladimir Andreyev

    Spalimy dwie wioski, a może i zamek? Z taką garstką?! Chyba sobie żartują...
    Po tej myśli, Vladimir rozejrzał się po twarzach swych kompanów. Sporo Nordów, kilku Veagirów, jeden Sarranid. Przez chwilę pomyślał, że to dziwna zgraja, lecz po chwili przestał tak myśleć. W zawodzie najemnika nie ważne kim jesteś, czy to Nord czy Rhodok, kobieta czy mężczyzna, starzec czy młodzieniec. Po chwili poszedł do magazynu wziąć swoje racje, nie  czekając aż nawiąże się jakaś rozmowa między towarzyszami, bo i po co? Oni nie mają być jego przyjaciółmi, są jedynie narzędziem tak jak i on.

    Offline Aharo

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1954
    • Piwa: 60
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #22 dnia: Listopada 24, 2012, 14:26:32 »
    // Wszystkie wypowiedzi jako GM będę pisał na fioletowo. //

    Erak obserwował jak pierwsze siedem osób lokuje się na statku, spoglądał jak wchodzą po czym udał się do kajuty kapitańskiej.
    - Ponad połowa już jest, kilku się jeszcze ociąga ale minęło dopiero pół godziny. List od Gundara dotarł? - zapytał na koniec
    - Tak dotarł. Hehe... Będą mieli ciekawą niespodziankę. - uśmiechnął się wzgardliwy po czym skinął na swojego oficera by ten wyszedł.


    Offline Bane

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 207
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #23 dnia: Listopada 24, 2012, 14:43:36 »
    Faran
    - Zamek - parsknąłem, wychodząc z karczmy - Chyba pierwszy raz znalazłem większego optymistę od siebie.
    Ruszyłem szybko przez pełne kałuż uliczki miasta. Po kilkunastu minutach kluczenia w obcym terenie znalazłem magazyn i wziąłem swoje racje. Starając się nie utopić ich w błocie dotarłem wreszcie do portu i do "Mrocznej Dziewicy". Na laiku, takim jak ja, statek robił niemałe wrażenie. Zagwizdałem cicho pod nosem i wkroczyłem na pokład.
    - Witajcie panowie - skłoniłem się z krzywym uśmiechem i rozejrzałem po pozostałych najemnikach którzy wciąż stali na pokładzie - Zwę się Faran, choć to już chyba wiecie - urwałem, czekając na reakcje mych nowych towarzyszy broni.

    Offline Chidori

    • Powabna baletnica
    • Użytkownik
    • Wiadomości: 647
    • Piwa: 13
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #24 dnia: Listopada 24, 2012, 15:32:08 »
    Hores wstał, gdyż wcześniej leżał na ziemi oparty o ścianę. Porozglądał się czujnym okiem dookoła i ruszył szukać statku.
    Jest.... - Mimowolnie powtarzał to w myśli co chwile. Potrzeba nam... - Przerwał - Są... to z nimi wyruszam? Wyglądają raczej jak banda mniej lub bardziej bogatych  wieśniaków... zresztą tak jak ja.- Na twarzy pojawił się lekko zarysowany grymas, spoglądający w stronę towarzyszy wchodzących na statek. - Broń... każdy ma broń... no tak. Ale czy ktokolwiek z nich zabił już kogoś? Czy gdy przyjdzie, a na pewno przyjdzie taka potrzeba nie zawaha się? Nie sparaliżuje go strach? I co najważniejsze, to czy ja się nie zawaham?

    Po drodze zahaczył o magazyn. Z kieszeni wyciągnął małą szmacianą torbę do której włożył otrzymane rzeczy, po czym zawiesił ją na szyję. 
    Na statek wszedł spokojnie. Rozglądał się po towarzyszach, po czym znajdując sobie  ustroje miejsce na czymś, na czym dało się usiąść rozsiadł się tam.
    Horoes był około 30 letnim mężczyzna. Długie czarne włosy po ramiona, luźno rozpuszczone ale na swój sposób ułożone zasłaniały uszy. Na średnio zarysowanym podbródku i okolicach widać było pojawiający się lekki zarost, najwyraźniej niedawno zgolony. Jego postura nie wyróżniała się niczym, ot zwykły mężczyzna z bystrymi, brązowymi oczyma. 
    « Ostatnia zmiana: Listopada 24, 2012, 20:50:13 wysłana przez Chidori »

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #25 dnia: Listopada 24, 2012, 15:43:00 »
    Odebrawszy racje żywnościowe spoglądałem ukradkiem na innych najemników. Ot, zwyczajna banda psów wojny. Oby kapitan dał radę okiełznać taką zgraję. Usadowiłem sie przy wejściu na pokład, gdy ujrzę kapitana lub jego podkomendnego zapytam za ile mam machać mieczem i co najważniejsze co mamy robić. Inaczej nie wyciągną mnie na morze...
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline huth

    • Wiadomości: 6524
    • Piwa: 451
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #26 dnia: Listopada 24, 2012, 15:55:05 »
    Mściwoj
    "A jednak starego moczymordę szczęście całkiem nie opuściło! Jakieś zrządzenie opatrzności tych dwóch blondasów nasłało, akurat kedy zrobiło się tu dla mnie ciutkę za ciasno." - Rozmyślał idąc w stronę okrętu, przypominając sobie przedwczorajszą burdę w karczmie, według właściciela o jedną za dużo. - "Fałszywy dusigrosz, ja żem mu ten rozlazły szynk do kupy zebrał i uczciwie prowadził, a ten mi się tak odpłaca... Toć po robocie jakaś rozrywka się należy, a przednia zabawa to je grupowa libacyja, że cała karczma aż huczy! A jedna czy dwie ławy albo głowy rozłupane? Toż to świadectwo udanej hulanki, a tej kutwie się to nie podoba! Gdybym ino go dorwał, gdyby go tak bez obstawy gdzieś przydybać..." - Ciężkie myśli przetaczały się w głowie niedawnego oberżysty. - "A niech go licho, dość już mam tej zgniłej nory, jeszcze se kolejnych problemów napytam. Pora ruszyć zad i w świat wybrać się kolejny raz. A temu łachudrze się jeszcze odpłacę, jakem Mściwoj." - Na tym jego rozważania się zakończyły, gdyż chrzęszcząc bechterem doczłapał się do trapu prowadzącego na "Mroczną Dziewicę".
    - A to ci paskudne miano, miałem ja do czynienia z takimi, oj "mroczne" były, że można było na skórze rysunki wyskrobywać, stare czasy... - gderał pod nosem schodząc na pokład. - Ale łajba niczego sobie... - mruknął, zatoczył wzrokiem po reszcie najemników i ryknął.
    - Sława! Co takie smutne miny? Nu jasne - gardła suche! Ze mną na pokładzie wam gorzałki nie zabraknie. - to rzekłszy w jego dłoni jakby znikąd pojawił się gąsiorek. - Zwą mnie Mściwoj, bom za każdą krzywdę się odpłacam. - i podał flaszkę najbliżej siedzącemu. //Aldredowi

    // Na początek musiałem się trochę rozpisać, żeby postać zarysować :) A tak w ogóle to gdzie jest ten port, bo albo coś pominąłem czytając, albo Aharo nie napisał. Nie żeby to miało jakieś znaczenie, no ale jakoś tak byłoby lepiej. //

    Offline Setebos

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 122
    • Piwa: 3
    • Płeć: Mężczyzna
    • Możesz mnie znać jako: Dimitri lub Dimitri_Hawke
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #27 dnia: Listopada 24, 2012, 16:19:34 »
    Siedziałem wygodnie oparty o ścianę pomieszczenia. Musiałem bardzo mocno się kontrolować, ponieważ jak zwykle potwornie mnie nosiło. Zawsze miałem problemy z nadmiarem energii. Nie miało to większego znaczenia kiedy podróżowałem samotnie, ale w sytuacji gdzie będę z taką ilością ludzi na tak niewielkim statku... mogłoby to im przeszkadzać. To zaskakujące, ale mimo iż nie potrafiłem utrzymać koncentracji dłużej niż kilka chwil, byłem doskonałym strzelcem. Zawsze kiedy unosiłem łuk, mój umysł stawał się czysty i spokojny. Szermierka nie dawała mi takiego wytchnienia, toteż nie przykładałem się do niej zbytnio. Dlatego teraz zamiast miecza mam nadziak, jest prostszy w użyciu.
    Widząc iż zebrali się niemal wszyscy, ponownie zagaiłem rozmowę.
    - Hej, szlachetni wojowie, doborowi łucznicy, piękne pa... nie, niestety pięknych pań na naszej łajbie nie zastaliśmy. Będziemy musieli poszukać sobie jakichś już na miejscu - zaśmiałem się sam do siebie. - Dobrze byłoby gdyby nasz pan kapitan raczył się już pojawić, bo na chwilę obecną wiemy tylko tyle że mamy niezłą łajbę. Chociaż szczurów więcej niż u Khergickiej w piwnicy. No i chyba nadal nie ma jeszcze jednego z naszych kompanów, takiego z toporem, chyba tutejszego.
    Oczekując odpowiedzi, zacząłem bawić się nadziakiem, podrzucając go i łapiąc w dłoń.

    Offline jurdas

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 680
    • Piwa: 31
    • Płeć: Mężczyzna
    • PE_giermek_Jurdas
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #28 dnia: Listopada 24, 2012, 17:09:36 »
    Po pewnym czasie gwar na statku obudził mnie. Nigdy nie spałem twardo, wojaczka nauczyła mnie zwracać uwagę nawet na pierdnięcie, a co dopiero na taki hałas, rozejrzałem się dookoła i zobaczyłem mnóstwo twarzy z każdego zakątka Calradii. "Cholerna zbieranina,  nienawidzę takich, nigdy nie wiadomo, co mogę po nich oczekiwać. Poza tym gdzie jest ten cholerny dowódca. Wyprawa zaczęła mi się coraz mniej podobać, nic nie wiadomo o żołdzie, nic nie wiadomo o celu, poza tym nadal czekamy na jednego najemnika, podobno także berserker, chociaż jeden prawdziwy wojownik w tej zbieraninie". Gadatliwy Sarranid znowu rozpoczął rozmowę, większość wydawała się go słuchać, ja jednak wolałem zabrać osełkę i rozpocząć pieszczotać moją "kobietę", która jeszcze nigdy nie nadużyła mojego zaufania.
    [wycięte z banlisty]blackhawk (13.08.2012) - prowokacje- zakaz pisania do odwołania. //sir Luca

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: I Sesja - "Łupieżcza Wyprawa"
    « Odpowiedź #29 dnia: Listopada 24, 2012, 17:24:43 »
    Z uśmiechem przyjąłem flaszkę od Msciwoja ,z jego gadania mogłem już sam do tego dojść jak ma na imię. Nie przedstawił się, jeno wręczył flaszkę, ponoć to lepszy gest niźli nawet lordowski pokłon. Zrobiłem dwa łyki coby nie nadużywać podarunku. Oddając flaszkę rzekłem do niego.
       - Eh, nie wiem jak ty, ale prowiant bez alkoholu nie utrzyma najemników w ryzach.
    Spoglądnąłem na resztę, widać nieco się ożywili, wszak jeden jeszcze tu nie dotarł. Po czym znowu zwróciłem sie do Mściwoja, tym razem ciszej.
       - Ja tu zaczekam na owego kapitana, niech nam łaskawie powie co mamy robić i za ile. W ciemno na tak głęboką wodę mnie nie wezmą...
       Po czym znowu zlustrowałem resztę, czy byli zwykłymi najemnikami? Może kilku z nich ma bogate lata wojaczki? Próbuje wyłapać wzrokiem kogoś z mojego kraju...nie ma takiej osoby chyba...albo skrywa prawdziwe ja za odzieniem.
       Zwracam si.e do darczyńcy nim ten mnie ominie.
       - Gdzie moje maniery panie, jam Aldred, mój przydomek to "Opadające Ostrze". Rad jestem że mogę rozmawiać z tobą oraz wspólnie wychylić kilka głębszych.


       *Pragnę zwrócić uwagę że świadomie nie usłyszałem tego gdy Mściwoj się przedstawia, byłem w tedy zbyt zamyślony. W kryzysowych sytuacjach równa się to śmierci ,wiem.nie mniej jednak jak odgrywać postać to na całego.

    // Czekamy na ostatnią osobę, jeśli nie zjawi się o 20.00 odpływamy bez niej ;-P [Aharo]
    « Ostatnia zmiana: Listopada 24, 2012, 17:32:53 wysłana przez Aharo »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)