Nie moim problemem jest to, że macie kłopoty z czytaniem ze zrozumieniem, czytacie wybiórczo lub pomijacie niektóre słowa. Jeśli dalej twierdzisz, że obraziłem Raddeo, lub inne wypowiadające się tu osoby, to przeczytaj te posty jeszcze raz. Powoli i słowo po słowie. Może wtedy załapiesz.
Zaś ewentualne zabawy w adwokatów sobie też darujcie, bo za chwilę dojdzie do sytuacji, że ktoś napisze "Niemki są brzydkie", "Ibisz ma krzywy ryj" albo "Hitler był porąbany" i będziecie się domagać, by ta osoba dostała ostrzeżenie, bo kogoś obraziła. Chcecie popadać w paranoję, to róbcie to gdzie indziej.
Ba, fajnie się patrzy, jak boli was prawda. Większość normalnych dorosłych ludzi będzie uważała takiego dorosłego "broniego" za pedzia, zwykłą niedojdę lub kogoś, komu do reszty odwaliło. I nie jest to żadne obrażanie, a stwierdzenie faktu. Niektórzy jednak tak bardzo się z tym nie zgadzają, tak bardzo chcą, by było inaczej, że nawet jeśli przedstawi im się wyniki badań empirycznych na kilkutysięcznej reprezentatywnej grupie, to i tak powiedzą, że grupa była źle wybrana.
Tak trudno wam zrozumieć, że pewne rzeczy w pewnym wieku wypada robić, a inne już nie? Owszem, facet zawsze będzie dużym dzieckiem, ale jego zabawy rosną razem z nim. W wieku 30 lat nikt nie będzie biegał z kawałkiem patyka i krzyczał "pif-paf! nie żyjesz!" do swoich rówieśników, bo to by było chore, czyż nie? Zamiast tego pojedzie z kumplami na strzelnicę lub na paintball. Taki facet nie wyciągnie też pudełka z autkami i nie będzie się nimi bawił sam na dywanie, tylko weźmie kluczyki i wybierze się na przejażdżkę swoim samochodem. Nie będzie też wieczorem przed snem tulił się do pluszowego misia, tylko obejmie czule leżącą obok partnerkę. Serio, takie trudne to jest do pojęcia?
Jeśli jest tu osoba dorosła, która zupełnie się z tym nie zgadza i twierdzi, że podniecanie się kucykami przez dorosłego mężczyznę jest rzeczą normalną i jak najbardziej na miejscu, to niech śmiało zabiera głos. Czekam i z przyjemnością się pośmieję. :)