miecz jednoreczno dwurecznypoltorareczny;)
Ja używam :zawsze miecz(nie lubie toporów ani obuchów) dobra tarcza i czasem łuk i strzały albo zamiast tego lanca i włócznie do rzucania.Co ty?! Topory nie są najgorsze! Obuchów też nie lubię chyba że mniejszych. Łapie nimi więźniów.
Ja używam :zawsze miecz(nie lubie toporów ani obuchów) dobra tarcza i czasem łuk i strzały albo zamiast tego lanca i włócznie do rzucania.Co ty?! Topory nie są najgorsze! Obuchów też nie lubię chyba że mniejszych. Łapie nimi więźniów.
Takie miecze nie są zbyt szybkie na koniuto zależy od umiejętności. Moja postać wymachuje półtoraręcznym w mgnieniu oka.
Error - pewien nie jestem, jednak raczej wydaje mi sie, że jest to zalezne od tego - w jaki sposób trzymasz ten miecz.Prawda. przynajmniej mi się tak wydaje.
Walcząc z tarczą, to podnosi się umiejętnośc uzywania jednoręcznych. Jednak walcząc pieszo i trzymając oburącz podnosisz umiejętnośc w dwuręcznych
Strasznie boli mnie lanca. Nie mam sposobu na to coś. Rozpykam całę stado, ale nie z lancami. W jednej bitwie to 3 konie straciłem :/
Emil - a kto tutaj pisał, że uzywa lancy jako bron w bezpośrednim starciu?Nic dodać, nic ująć. Robię DOKŁADNIE tak samo.
Osobiście jej uzywam głównie w pierwszym starciu i ewentualnie później gdy teren jest sprzyjający a wróg w odpowiedniej pozycji znów sie w broń drzewcową uzbrajam.
Przez reszte walki używam czegoś siecznego lub obuchowego (na przyszłych jeńców lub czasem rycerzy)
Wedlug mnie, lanca to najgorsza zaraz po tym dwurecznym mlocie bron w M&B, fajnie to wyglada, mozna sie poczuc jak prawdziwy knight tylko ze tak naprawde to dostaniemy wpierpapier od garstki jezdzcow z mieczykami.
PS. Only Zweihender rules :).
Z tego rodzaju broni najlepiej sprawuja sie te najkrutsze wlucznie poniewaz daja wieksze szanse na walke z kilkoma przeciwnikami naraz, pozwala walczyc idac piechota, head z tej broni potrafi zwalic prawie kazdego (IMO, najlepsza bron w Rome Mod).
Sora, ale wątpie żebyś bez żadnej zbroi, bastardem, dobrą tarczą i courserem wygrał z khergitami, dark huntersami, albo z swadian/vaegir patrol/war party. Na dodatek z 1-szym levelem, to już z ciebie miazga.Po pierwsze łapiesz mnie za słówka, po drugie wydaje mi się oczywiste, że bez zbroi daleko się nie ujedzie, a po trzecie topic nazywa się nasza broń, o zbrojach nic w nazwie tematu nie ma.
a ja Lanca i tarcza no i może miesz 1/5 ręczny
Chyba półtoraręczny, a nie jedno piąto ręczny
Ja tam używam Łuku Wojennego i Miecza 1/5 recznego x) zawsze i wszędzie x) albo ten sam luk i jakis toporek 1 reczny co ladnie wyglada xD (do luku uzywam 58 strzal +3 obrarzenia) x)Chyba nie przeczytałeś postu Kolby...
Biorąc pod uwagę poziom edukacji w gimnazjach to wcale nie dziwi :D
1/2 - jak niektórzy pisali też nie jest poprawne
Luuuuuuuudzie ! ! ! Czy naprawdę tak ciężko wam napisać "miecz półtora ręczny" ?? :P
A mój ulubiony zestaw to ciężki berdysz, szamszir (tak się raczej to pisze po Polsku) i najsilniejsza tarcza. Czasami podstawowa kusza i najlepsze bełty (podstawowa - "hunter" - bo można z niej strzelac i przeładowywac z konia).Nie wiedziałem, że jest taka kusza
nie mam miecza 1/2 ręcznego bo jak go trzymasz 2 czy 3 palcami. Są tylko miecze 1, 2 lub 1,5 ręczne.jemu chodziło o skrót jedno-/dwuręczny.(1/2)
jemu chodziło o skrót jedno-/dwuręczny.(1/2)
Teraz mam pytanie jaki to jest miecz...1,5 ręczny? heh
chodzi o nazewnictwo w grze-w wersji angielskiej
jak bys sie chociaz troche znal to bys wiedzial ze miecz jedno-dwureczny jest mieczem poltorarecznym(1,5)...i nazwanie poltoraka mieczem jedno-dwurecznym to błąd
A ja wpadłem dzisiaj na pomysł, żeby zrobić sobie berserkera. Będę biegał z jak najbardziej śmiercionośnym toporem, w lekkiej zbroi, żeby nie ograniczała ruchów no i będę inwestował w athletics i ironflesh, a co za tym idzie również w siłę. Za kilka dni może podzielę się informacjami jak mi idzie ;)
Ja preferuje 2h toporek, 1h toporek + tarcze i toporki do rzucania (chociaz malo korzystam, pewnie na pawez zamienie).
Pewnego razy przy obronie zamku wlasnorecznie ubilem okolo 200 kolesi (liczylem do 80... potem mi sie odechcialo :) ) bylo ich ~600 jak atakowali nas 120 (w tym okolo 40 huskarlow).
Chyba grasz na najniższym poziomie, ja mam 30lvl i w życiu niezabił bym nawet 50 luda sam choć mam zbroje płytową i majestatycznywm wygladzie i topór katowski 51c dmg, pt żywota mam 60
Bardzo żałuję że w Mount&Blade nie ma trybu multiplayer. Robić oblężenie zamku z kumplem + skype - Bezcenne. ;(
Chyba grasz na najniższym poziomie, ja mam 30lvl i w życiu niezabił bym nawet 50 luda sam choć mam zbroje płytową i majestatycznywm wygladzie i topór katowski 51c dmg, pt żywota mam 60
co do ulubionej broni, to póki co walczę lancą (ładnie można w szarży "ponadziewać" przeciwników) oraz szablą...
Z kuszy można strzelać konno myli się ten kto twierdzi inaczej. Byłem na turnieju u Rhodoków i doznałem olśnienia-chodzi tu o jakąś lekką kuszę a nie te wielkie oblężnicze co zadają ponad 50 obrażeń
Moją ulubioną bronią jest młot lucerneński. Nieźle się nim walczy konno (pchnięcie 24), chociaż jest gorszy od włóczni, ale po zejściu na ziemię jest już nie do pobicia. Siła zamachu 40 + zasięg 180 - nikt za blisko nie podejdzie:) Świetnie nadaje się do obrony/ataku zamku. Można stanąć tak, że przeciwnicy nie sięgają a samemu strącać jednego po drugim.
Moją ulubioną bronią jest młot lucerneński. Nieźle się nim walczy konno (pchnięcie 24), chociaż jest gorszy od włóczni, ale po zejściu na ziemię jest już nie do pobicia. Siła zamachu 40 + zasięg 180 - nikt za blisko nie podejdzie:) Świetnie nadaje się do obrony/ataku zamku. Można stanąć tak, że przeciwnicy nie sięgają a samemu strącać jednego po drugim.
I tu jest to czego nielubie, że z konia można walczyć taką bronią jak młot Lucerański czy halabarda lub bill, to były bronie tak nieporęczne że trudno by było machać nimi z konia, stosowali ją tylko piechociaże a cosy padały z góry w 90%, nierozumiem dlaczego niektóre kuze zablokowali na kiniu a broni drzewcowych nie??
Mam pytanie są jeszcze jakies bronie obuchowe oprocz buzdyganu wekiery i młota?np. maczuga/pałka, lanca turniejowa, taka pałka z kolcem, pałka ćwiekowana. Nie jestem pewnien czy takie same nazwy występują w grze.
A jaka jest najlepsza bron do ogłuszania? bo aktulanie posiadam idealnej wagi młot jest dwureczny obrazenia poprzez zamach-41Na piechtę lepszej nie ma a tak ogólnie to lepsza jest lanca turniejowa z konia i duży zasięg można bez uszczerbku na zdrowiu polować
i mam jeszcze pytanie jest jakiś szczegółowy wątek czy tez poradnik związany z handlem chodzi oto gdzie najlepiej sprzedawać towary zeby najwięce jza nie kasy wziąść bo zamierzam zalożyć o tym wątek__________________________________________
Chyba ja zakupie a jakie obrażenia zadaje? i mam jeszcze pytanie jest jakiś szczegółowy wątek czy tez poradnik związany z handlem chodzi oto gdzie najlepiej sprzedawać towary żeby najwięcej jza nie kasy wziąść bo zamierzam zalożyć o tym wątekidealnej wagi lanca turniejowa zadaje obrażenia z rodzaju ogłuszeń rzędu 22 ale przy prędkość jazdy konnej w zupełności wystarczy (mowa oczywiście o uderzeniach z przysiadu czyli pochylonej kopi)
a kusze da się przeładowywać na koniuDa się ale tylko najgorszy typ kuszy. Jeżeli chcesz strzelać z konia to tylko łuk bo jak wytrenujesz umiejętności strzelania to jest i szybszy i mocniejszy od kuszy (niestety)
U mnie to tak wyglada: dobrej jakości luk wojenny,heraldyczna tarcz kawaleryjska,dwuręczny topór bojowy i ciężka włócznia ;]
(ach trzeba było oszczędzać :)).
Tak i zapewne większość ma najlepszą zbroje płytową w komplecie, najlepszy łuk wojenny, 2 kołczany najlepszych strzał i wielki najlepszy miecz dwuręczny...A gdzie realizm?Wątpię... owszem sam na początku wybrałem taki "zestaw"... ale tego save'a już od dawna na dysku nie mam... i strzelanie ze grzbietu konia przestało mnie kręcić, póki nie zacząłem doceniać walki pieszej.
walkizachtekłodnomajajtajai
bodajże średni miecz.
Tak i zapewne większość ma najlepszą zbroje płytową w komplecie, najlepszy łuk wojenny, 2 kołczany najlepszych strzał i wielki najlepszy miecz dwuręczny...A gdzie realizm?
U mnie typowo - jak najwięcej szkód
gruba płytowa zbroja
wyważony berdysz (cięcie 54)
wyważona lanca (pchnięcie 30, cięcie 26)
łuk wojenny (25 a potrafię trafić ponad 100 w głowę :P)
khergickie strzały
koń --> czołg
lordowskie rękawiczki i lordowskie butki
do oblężenia: berdysz, łuk wojenny, 2x khergickie strzały lub: półtorak, gruba heraldyczna tarcza, łuk wojenny i 1x khergickie strzały
gram na ok 45 - 50% trudności
Lubię: łuki
Sabra
Tarcze wszelkiego rodzaju (aktualnie używam pawęż)
I pikę :D
Głównie jestem piechociarzem więc stawiam na szybkość ciosów :D
Nie lubię: mieczów dwuręcznych, z racji tego, że preferuję piechotę oraz tego, że przy obleganiu zamku taki zweihander jest po prostu nie użyteczny... ani szybki, ani tarczy nie można nosić
Nienawidzę: Kusz! Jak to pif powiedział, "kusza sssssssie"
Wszelkiego rodzaju kos, z tego samego powodu z jakiego nie lubię mieczów dwuręcznych
Oo po jajko ci jest berdysz i szabla przy oblezeniach???????Szabelka jest bronią stosunkowo silną i szybko, więc do zwarcia idealna. Dobra na lżej opancerzonych. Berdysz na przeciwników bardziej doświadczonych, z cięższym pancerzem.
Do walki z konia:
-Glewia
-Miecz
-Tarcza
-Ostrzepy
Oblężenia:
-Glewia (jest cholernie długa i można ciachać jak toporem :D)
-Mieczyk
-Tarcza
-Ostrzepy :)
Do bitew na polu urzywam - heavy sarbe, tarcza (najlepiej z metalu) i luk na dystans.No no nie moja wina ze w angli zyje 8 lat i mam angielskom klawiature, jak sie tam tyle zyje to sie polski zapomina.
Do oblężeń urzywam - dzide (najlepjej scyte) tarcze na lucznikow i chyba bastard sword.
to muj ekwipunek
pozdro warlordPL
Siema Eniu... A tak w zasadzie, to naucz się pisać poprawnie w naszym języku. Jeszcze jeden błąd typu "urzywam" lub brak interpunkcji, zakończy się dla Ciebie ostrzeżeniem.
Do bitew na polu urzywam - heavy sarbe, tarcza (najlepiej z metalu) i luk na dystans.No no nie moja wina ze w angli zyje 8 lat i mam angielskom klawiature, jak sie tam tyle zyje to sie polski zapomina.
Do oblężeń urzywam - dzide (najlepjej scyte) tarcze na lucznikow i chyba bastard sword.
to muj ekwipunek
pozdro warlordPL
Siema Eniu... A tak w zasadzie, to naucz się pisać poprawnie w naszym języku. Jeszcze jeden błąd typu "urzywam" lub brak interpunkcji, zakończy się dla Ciebie ostrzeżeniem.
Przykro mi, ale dla mnie to nie jest wymówka. O ile niejaka Balbinka jest z pochodzenia Szwedką i dopuszczam u niej błędy, to jednak Ty nadal jesteś Polakiem, a regulamin zobowiązuje.
Kogo to w ogóle obchodzi co wy tam używacie w zwykłym M&B? o.O
Rozumiem, przed warbandem mozna sobie bylo dysktowac ale teraz to jest smieszne i zalosne
Kogo to w ogóle obchodzi co wy tam używacie w zwykłym M&B? o.O
Rozumiem, przed warbandem mozna sobie bylo dysktowac ale teraz to jest smieszne i zalosne
Dlaczego tak mało osób używa mieczy jednoręcznych czy półtoraręcznych ?? Przecież obrażenia mają dobre a szybkość przeogromna. Jak jade w jednej szarży spokojnie z 4-5 w grupie mogę zabić, a taką dwuręczna...?? Niektórzy piszą, że dzięki zręczności machają szybciej, ale ja mając jedno też macham szybciej ;)
Jak zwykle chodzi o długość :D Dwuręczne są dłuższe i zwłaszcza przy walkach kiedy jesteśmy na koniu przydaje się możliwość zabicia kogoś "końcówką miecza", tak że nie mamy szans na oberwanie.
No ok, ale miecze półtoraręczne też mają dobry zasięg. Dopiero zaczynam grać a już mam z zasięgiem 105. Wiem to znowu nie jest taka dramatyczna różnica. Półtoraręczny o wiele szybszy o dwu, obrażenia podobne, zasięg podobny i można używać tarczy... więc naprawdę nie rozumię tej mani na punkcie dwuręcznych ;)
Po drugie na dystans to lepiej łuku użyć, a nie dwu :P
O ile wiem to półtoraręczny też ma -30% do obrażeń jak go trzymamy w jednej łapie lub na koniu. Obrażenia ma mniejsze średnio o 8-10 w porównaniu z odpowiednikami dwuręcznymi (to dużo). Szybkość to zaleta, ale nie jest on znowu aż tak szybki (miecz wojenny 130 długość i 93-96 szybkość) też nie jest tak naprawdę wolny, a te 25 różnicy to jednak ma znaczenie, zwłaszcza przy podejściu do przeciwnika. Można zadać pierwszemu cios (z góry lub pchnięcie), a przeciwnik dużo nie nawojuje. Sam się czasami nacinam tyle, że na lance na koniu - przeciwnik dźga, a ja za bardzo nic nie mogę zrobić (pościg konny).
Co do tarczy - tarcza jest przereklamowana :) Pada po paru uderzeniach, a jak cię dojdzie kilku przeciwników to i tak na nic się zda. Dobra jest w zasadzie tylko na arenę. Nawet bloki nie są za bardzo potrzebne (mam ustawione na manualne - nie potrafię manualnie używać :). Ogólna zasada jest taka. W walce 1 vs. 1 lepiej zadać pierwszemu cios i większy zasięg powinien nam to zapewnić. W walce 2 i więcej na 1. Blokowanie nie ma sensu. Tu liczy się każda sekunda i trzeba jak najszybciej eliminować najbliższych przeciwników - na blokowanie nie ma czasu. Właściwie to poza areną to nie wiem po co graczowi potrzebna jest tarcza.
Przykład: oblężenie miasta. Problem jest to, że nie możemy pomóc naszym wojakom poza strzelaniem z łuku. Jak się skończą strzały to stoimy jak słup i czekamy na wynik, bo na mury po drabinie to często ciężko się dostać. Rozwiązanie? Wejść po drabinie jako pierwszy, przeskoczyć przeciwników (albo w lewo, albo na dół)) i jesteśmy sami na wroga, ale za to za plecami walczących z naszymi wojakami. Z racji tego, że w tym momencie trzeba zazwyczaj podnieść jakąś broń (lub wcześniej) walczyłem już chyba wszystkim i właściwie nasuwa się jeden wniosek. Jak mamy słaby zasięg i dmg to ryzykujemy tym, że dostaniemy się w zwarcie z 3-4 przeciwnikami, co zawsze kończy się mniej lub bardziej nieprzyjemnie. Jak mamy dwuręczny topór lub miecz to możemy trzymać nim dystans. Taka sama sytuacja jest w czasie bitwy przed zamkiem. Najlepiej utrzymać szyk naszych w miejscu do czasu aż wróg dojdzie do nas (rozproszony), później rozkaz ataku, a my w tym czasie tniemy po plecach - jak mamy dystans i duże dmg to żyjemy, jak go nie mamy to padamy.
Niestety walki 1 na 1 w M&B to rzadkość. Tarcza czy bloki miały by sens przy dobrych szermierzach, a tych w grze po prostu nie ma. My w swojej płytówce jesteśmy bardziej jak maszynka do mięsa - wpadamy w tłum i wtedy możemy coś naprawdę zrobić aby przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Bawiąc się w finezyjne pojedynki z blokami i tarczą czasami po prostu tracimy cenny czas, kiedy nasza drużyna ginie, a w końcu zostajemy sami na polu bitwy i nic nam już nie pomoże. Zresztą, tu akurat M&B ma rację. Nie po to się nosiło 30 kg zbroje, żeby jeszcze do tego ciągnąc ze sobą tarczę :)
I jeszcze jedno. Nie znam algorytmów M&B ale 8-10 dmg różnicy to wcale nie tak mało. Z tego co zauważyłem to zastosowano tu system ochrony redukujący obrażenia nie procentowo (lub nie tylko) tylko wylicza się szansę na przebicie pancerza (taki system rzadko się zadrza, a szkoda - ostatnią grą jaką pamiętam był fallout tactics: brothers of steel), dlatego jak mamy płytówkę i nas chłopi tłuką "cepami" (chodzi o właściwie każdy rodzaj broni siecznej, pałek itp.) to lecą same "0" z obrażeń. Co jest jak najbardziej realne, bo szablą stalowej zbroi nie rozetniesz (nie bierzemy pod uwagę premii za szybkość, czyli np. jazdę konną). Sytuacja się zmienia, jak dostaniemy dwuręcznym toporem lub mieczem. Po to te bronie wymyślono - żeby przebić pancerz, a nie po to aby się chwalić jaki to fajny duży miecz sobie kupiłem. Czyli tak na oko - 20 dmg daje 0 obrażeń, ale 45 da nam 25 dmg. Czyli przy walce z ciężkim przeciwnikiem. półtoraręcznym (~33 dmg), damy około 13 dmg, a dwuręcznym (~43 dmg) już 23 dmg. Różnica nie wynosi tak jak na kartce kilkanaście % ale prawie dwukrotnie więcej. Teraz jeżeli atakujemy chłopów, górskich bandytów lub słabo wyszkolonych rekrutów (słabo opancerzonych) to zwykły miecz, topór czy szabla sprawuje się bardzo dobrze ale jak przyjdzie do zaatakowania lorda, rycerza, czy strzelca to musimy 3-4 razy machnąć jednoręcznym mieczem aby go ubić przy 1-2 ciosach dwuręcznym. Oczywiście doborowych żołnierzy jest znacznie mniej niż tych słabych, ale nawet niech się trafi taki 1 na 10, to stracimy czas na ubicie go, a w tym czasie reszta słabszych wrogów może nas zajść od boku, lub nawet okrążyć.
Łuk sprawuje się też świetnie też na bliski dystans - jak nas wróg dopadnie (nawet 2-3) to skaczemy do tyłu i strzelamy - wróg odsłonięty, dystans mały więc szansa na trafienie 100%.
Aha czyli według ciebie podstawowy zestaw powinien wyglądać tak: miecz dwuręczny, młot dwuręczny ( tego nie pisałeś, ale ogłuszać czymś trzeba), łuk i strzały??
Wiem że odgrzewam temat, lecz jest on tak ogólny że wydaje mi się iż nie jest to uszczerbek na honorze lub netykiecie ;)Voulge to jest spisa akurat :)
Co do tematu - Walka oczywiście z konia (ostatnio odkryłem że piechota też jest dobra :) Ostatnio używałem Voulge (po polsku Volga ?) która rychło zamieniłem na długi miecz bękarci, Tarcza, bo moja taktyka polega na zabijaniu oddzielających się od grupy i powracaniu do mojej ekipy (Kiedy odwrócę się do wrogich strzelców trafiają mnie w tarczę na plecach) Nie mogę znaleźć nigdzie dobrej lancy, więc używam dobrze wyważonej włóczni, oraz oczywiście - Topór dwuręczny (Tak ten z cyklu one hit- one kill) najlepszy na oblężenia zamków. Mocne uderzenie z rozpędu urywa łeb razem z kręgosłupem ;) Koń oczywiście szybki hunter 43 prędkośc 37 manewrowość. Dobrze wycelujesz premia 200%+ do uderzenia :)
ps. Pierwszy post na forum :)