Nie mówiąc o tym, że to nie jest w sumie jakaś niesamowicie ważna rzecz. Do internetu deklaruje dostęp tylko 27% Polaków,z czego 25% ma adres e-mail, czyli można uznać, że "ogarniają" o co chodzi. Naprawdę, rząd , i Polski, i Unii, ma ważniejsze rzeczy na głowie niż ustawy antypirackie.
Jestem ciekaw, skąd wyciągnąłeś te liczby. Według GUSu w 2010 roku 63,4% gospodarstw domowych (
KLIK), a nie wierzę, by 63,4% gospodarstw zawierało 27% ludności.
Nie wspominając o tym, że gdyby to nawet było te 27%, to te 10 milionów można pominąć. ;-)