PS. Jest to mój pierwszy rok na tawernie, i sam wpłaciłbym chętnie, ale nie zrobię tego... Wpłacę jak zmienicie podejście do mnie...
Przykro mi, ale administracja nie bawi się w lizanie tyłków za parę złotych. To portal o serii M&B, nie zamtuz.
ktoś tu zapomniał, czemu służy administracja forum.
Przypomnij nam, proszę, bo chyba faktycznie zapomnieliśmy. Oczywiście nie musisz już pisać tego, że wiąże się to z lizaniem tyłków, bo to już wiemy i jak wspomniałem wyżej - to tutaj nie przejdzie. :)
Prosicie ludzi o wpłaty... Za co?
Banujemy, zamykamy wątki klanowe, staramy się być tak źli, jak tylko się da. To nadal za mało??? :(
Ale dlaczego gracz Warbanda ma wspomagać forum, jeżeli administracja forum nie daje mu możliwości wypowiedzenia własnego zdania na temat danego klanu.
Bo jak nie zapłaci, to dostanie bana. Proste.
Wbrew pozorom tam nie było samego spamu...
Oczywiście, że nie! Nikt z nas tak nie twierdzi, broń Boże! Przecież wszyscy doskonale wiemy, że poza spamem były tam i wyzwiska, i wzajemne oskarżanie się o byle pierdoły, i prywatne wojenki, i durne żarty z innych klanów, i pranie brudów wszelakich... Było tego naprawdę sporo, nikt tego nie neguje. :)
PS2. Wiem, przerabialiście już ten temat z Volandem, ale chcę wam pokazać, że to nie jest pojedynczy, jak to określiliścim, foch...
Dobra, teraz będzie już w 100% na serio i bez cienia ironii...
Volanda w to nie mieszaj. Raz, że to nieco inna sprawa (bo on, z tego co zrozumiałem z rozmowy na priv, chce głównie odzyskania usuniętych, archiwalnych postów). Dwa, że to nie Twoja liga. Brutalne słowa, ale prawdziwe. Voland czynnie wspierał nasz portal, ma święte prawo domagać się od nas czegokolwiek. A co Ty, szanowny jurdasie, zrobiłeś dobrego dla Tawerny, że czujesz, iż masz prawo publicznie opluwać ludzi, którzy od wielu lat poświęcają swój czas, siły, nerwy i pieniądze oraz czuwają, aby ten portal działał i się rozwijał? No śmiało, wal, czekam!
Rozmowa na priv z Volandem uzmysłowiła mi, że czasem warto zagrać ostro i wrzucić z siebie to, co się myśli, razem ze złością, bo można dojść do niespodziewanego porozumienia i we w miarę neutralnym nastroju zakończyć dyskusję. Nie żebym liczył na to w tej kwestii, bo nie liczę, ale skoro wy już dawno wyciągnęliście ciężką artylerię i walicie w nas ile popadnie, to i dostaniecie solidną kontr-salwą...
Po pierwsze, wątki klanowe zostały zamknięte i wyczyszczone, bo był w nich syf i burdel nie do ogarnięcia. Sorry, ale takie są fakty. Nie umieliście dyskutować. Nie dorośliście do tego. Jedyne co potraficie to najeżdżać jeden na drugiego, obrzucać się łajnem, wyśmiewać się nawzajem, ubliżać sobie... i tak dalej i tak dalej. W kółko to samo. Ostrzegaliśmy raz. Ostrzegaliśmy drugi... Tych ostrzeżeń było wiele, stanowczo za wiele. Banowaliśmy najbardziej syfiących, nie pomogło, bo na każdego zbanowanego przychodził co najmniej jeden nowy, jeszcze bardziej wulgarny typek. Kilkakrotnie dział dostał "drugą szansę" i za każdym razem wmawialiśmy sobie, że po raz ostatni dajemy wam fory. Co z tego wyszło? Syf do potęgi. Samonapędzający się burdel, który z dnia na dzień się powiększał i zatrzymać go można było tylko drastycznymi środkami. Robiliście taki bajzel, że nie nadążaliśmy ze sprzątaniem go. I błagam, wsadźcie sobie gdzieś teksty, że się opieprzaliśmy, że nie pilnowaliśmy tam porządku i tak dalej i tak dalej... Was się po prostu nie da upilnować. Zresztą w niańki nie mamy zamiaru się bawić. Administracja Tawerny nie jest od tego, aby 24h/dobę siedzieć przy kompie i was pilnować, a tylko w ten sposób można było choć trochę zapanować nad tą Sodomą i Gomorą, którą przez pomyłkę soner wpisał w listę działów forum jako "Klany Warband". Cały ten burdel i syf nie był wynikiem obijającej się administracji. Nie, to po prostu efekt waszej kultury osobistej... a właściwie jej braku. Przykre, ale tak właśnie to wygląda. Daliście ładny "szoł" swoich możliwości, przedstawienie jednak dobiegło końca.
Nie wszystkie wątki tak wyglądały, doskonale wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę. Pozostawienie jednak ich nie tkniętych, a zrobienie porządku z "problemowymi" równałoby się z podpisaniem wyroku na te spokojniejsze klany. Wieczna gówniana wojna przeniosłaby się w końcu na ich podwórko. Chcieliśmy im tego oszczędzić. Tutaj decyzja musiała być więc stanowcza - albo wszystko, albo nic.
Summa summarum minione dwa lata poświęciliśmy łącznie ogromną ilość czasu, sił i nerwów, starając się utrzymać względny porządek w dziale klanowym. Po ostatnich wybrykach, które doprowadziły do zamknięcia wątków, oraz czytając niektóre późniejsze komentarze, zrozumiałem wreszcie, że był to czas całkowicie stracony, a nasze starania nie miały absolutnie żadnego sensu. W imieniu swoim i pozostałych osób, które ten dział sprzątały, serdecznie wam dziękujemy.
Dział klanów będzie przechodził metamorfozę, ale tego też nie daliście sobie w spokoju wytłumaczyć, bo i po co? Po co prowadzić kreatywną dyskusję na temat przyszłego wyglądu działu, skoro można zaraz zacząć flame war i spalić całą administrację na stosie?! Tak jest zabawniej i bardziej widowiskowo, a jak! Wiadomo, że my, administratorzy i moderatorzy, jesteśmy tu tylko po to, by uprzykrzać normalnym użytkownikom życie... Przynajmniej, z tego co widzę, tak uważają niektórzy. Nie, naprawdę, aż ręce opadają. :/
Sprawa druga. Nie wiem, czy zdajecie sobie z tego sprawę, ale domaganie się czegoś od administracji forum czy też pisanie o jej członkach - ludziach, którzy od paru ładnych lat poświęcają swój wolny czas Tawernie - że niby są "leniami", że "nie chce im się dupy ruszać" itp. itd., podczas gdy samemu nie "ruszyło się dupy", by cokolwiek dla dobra portalu zrobić, jest jednocześnie: śmieszne, bezczelne, gówniarskie i żałosne. Tacy krzykacze/poganiacze są dla mnie zerem absolutnym, gnidami niewartymi splunięcia. To samo tyczy się osób stosujących różne formy szantażu wobec administracji, nawet tego delikatnego i ładnie ubranego w słowa. Zaś na opisanie kogoś, kto od niedawna jest członkiem społeczności, nie kiwnął dla niej palcem i poza rzucaniem wyzwiskami oraz urządzaniem szantażu próbuje nawoływać do "buntu" i bojkotu zbiórki pieniężnej... cóż, zwyczajnie brak mi słów na taką osobę (tzn. mam słowa, ale niezbyt cenzuralne). Skoro jednak zahaczyliśmy już o sprawy finansowe i skoro już jesteśmy wobec siebie niemili i tak wrogo nastawieni...
Sprawa trzecia, forumowa zrzutka na serwery i hosting Tawerny. Tu napiszę prosto z mostu - darujcie sobie, naprawdę. To nie ma sensu, bo i tak wam nikt nie uwierzy. Darujcie sobie usprawiedliwianie swojego sknerstwa czy też kompletnego braku chęci wspomożenia naszego serwisu wymówkami typu "bo zamknęliście wątki klanowe", "bo administracja ma gdzieś użytkowników" i tym podobnymi. Tylko się wtedy ośmieszycie. Takie teksty są zarezerwowane wyłącznie dla ludzi, którzy Tawernę finansowo wspomagali (jak Voland). Gdy natomiast ktoś, kto nigdy ni grosza nam nie przekazał pisze, że "chciał dać, aaale...", to jest to tylko i wyłącznie żałosne. Naprawdę. Jak zobaczę jeszcze jeden komentarz w tym stylu, to chyba nie zdzierżę. Zbiórka jest dobrowolna - nie chcesz nam pomóc, nie pomagasz i nikt cię za to nie prześladuje. Wtedy jednak powstrzymaj się od durnych tekstów, jak te powyżej, oraz od wrednych komentarzy w stylu "na waszym serwerze mam wysoki ping, moglibyście wykupić lepszy/gdzie indziej", bo nie są one ani śmieszne, ani w żaden sposób nam nie pomagają. Potrafią za to nieźle wk**ić.
Streszczając:
Ci, którzy plują się na zamknięcie i czystkę wątków klanowych - spójrzcie w lustro, tam macie winnych.
Ci, którzy zarzucają nam "nicnierobienie" czy traktowanie użytkowników bez szacunku, podczas gdy sami nic nie zrobią i tylko na nas bluzgają - spadajcie na drzewo.
Ci, którzy się sępią i publicznie chcą się "oczyścić", korzystając z nowej wymówki - też spadajcie na drzewo.
Tyle na tę chwilę ode mnie, dobranoc.