Cóż glany mają pełno wad. Są wygodne do chodzenia i biegania, ale jednak mógłbym je polecić jedynie gdy nie ma już żadnego innego wariantu. Glany nie są wodoodporne, więc gdy przyjdzie Ci wejść do wody lub w błoto ponad kostkę, to musisz się pogodzić z całkowicie mokrą nogą i skarpetkami, ucho buta nie jest połączone z nim całkowicie, co sprawia, że w lesie zawsze wleci Ci do buta pełno syfu i patyków różnego rodzaju i rzeczywiście mimo pozornej otwartości buta, nie mają one dobrego przepływu powietrza. Noga się poci. Wiadomo, że w każdym bucie, przy 25 stopniowym upale noga się spoci po 6 godzinach biegania, ale ja bardziej polecam buty Bundeswehr. Po 8 godzinach chodzenia w upalny dzień noga nadal była sucha. Myślę, że podczas biegania w chłodniejszym lesie będzie tak samo. Model 2005 podobno jeszcze lepiej spełnia wszelkie wymagania, a noga nie jest tak przemęczona jak w glanach, bo są to lekkie buty z dobrą "wentylacją".