Czyli miałem rację pisząc, że lepiej kupić replikę używaną ale markową (jeśli można tak powiedzieć), niż chińczyka, którego potem byś tuningował. Chińczyk -nieważne czy za 400 czy za 800zł - będzie nadal chińczykiem i do wyrobów TM nawet po generalnym tuningu będzie mu brakowało (bynajmniej nie pod względem fps'ów, ale ktoś dobrze porównał fpsy w chińczykach do mpx w tanich kompaktach i telefonach komórkowych).
Co do konwersji na zwykłe G3, ja bym zostawił wersję snajperską - po prostu bardziej mi się podoba pod względem wizualnym. Na ale cóż, jeśli koniecznie chcesz się bawić w rekonstrukcje, to trzeba się męczyć ;) Ja mam ten komfort, że nie odwzorowuje żadnej konkretnej jednostki, dlatego mogę sobie biegać w polskim mundurze wraz z g36c z aimpointem i tłumikiem ;)
W zasadzie nie, bo ze zwykłego chińczyka można wyciągnąć po tuningu wiele więcej niż oferują nam repliki japońskie, poza żywotnością rzecz jasna. Jeżeli ktoś się na tym zna i lubi się męczyć przy dłubaniu, to nie ma problemu. Jak już mówiłem, moje G3 w porównaniu z chińskim AK nie wypadło lepiej od niego. Kupiłem markowy karabin.... ponieważ była to okazja i nie musiałbym się męczyć tyle z dłubaniem wewnątrz karabinu, a także dlatego, że uwielbiam G3 ;]. Gdybym go nie znalazł kupiłbym H&K 416 i musiałbym go przerobić od podstaw.
A przy konwersji z A3ZF na standardowe A3 nie trzeba się męczyć. Wystarczy tylko kupić oryginalne części i je dopasować do karabinu ASG. W sumie wymiana kolby, chwytu przedniego i silnikowego nie jest trudna.
Mnie osobiście bardziej podoba się wersja G3A3, bo oliwkowe okładziny są dla mnie najbardziej rozpoznawalne. Wersja G3A3ZF jest moim zdaniem o wiele brzydsza, ale praktyczniejsza. Dodatkowo rekonstruując Bundeswehr 1995 też czuję duży komfort, ponieważ niemieckie wyposażenie jest dla mnie praktyczne, wygodne i skuteczne.
Generalnie, jeżeli skorzystam z zaproszenia do drużyny, to pozostanę przy wersji wyborowej, ale nadal będę kompletował sprzęt Bundeswehr gdyż czuję się w tym najlepiej, a owa drużyna niczego nie rekonstruuje. A wiem, że w takiej drużynie lepiej spisze się wersja wyborowa. Wtedy zapewne wymienię sprężynę na m110.
Jeżeli nie skorzystam (i chyba nie skorzystam), to wymienię okładziny i w środku niczego zmieniać nie będę, aby mieć pełne oporządzenie Bundeswehr.