Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Warhammer-Sesja RPG  (Przeczytany 19934 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #60 dnia: Listopada 29, 2011, 22:10:11 »
    Frederik van der Stelt

    Pff... Nie pierwszy Łowca, którego spotkałem w życiu, choć każdy z nich jest takim samym bucem. - Pomyślał Frederik, usłyszawszy odpowiedź Viktora.

    - Nie wiem czy mnie słuchasz, czy tylko czekasz aż Nurgle wylezie z mojego ciała, ale te korytarze... nie zaryzykuję po raz kolejny. Nie wiem czy to silne zaklęcie powstrzymujące magię, czy jakieś gromlirowe otoczenie dookoła tunelu, ale coś zaburza Wiatry Magii w tym miejscu. - Odpowiedział Frederik. - Musimy zadowolić się tradycyjnymi metodami. Czyli szukaniem po ciemku, gdyż na pochodnie nie mamy co liczyć. - Dodał po chwili namysłu, wciąż próbując znaleźć oparcie w domenie Ulgu.

    Offline Duczek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 313
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.youtube.com/watch?v=k8TMWODv6OI
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #61 dnia: Listopada 30, 2011, 18:26:39 »
    Czyli to jednak moi wybawcy - pomysłałem - hmm a więc jest tu również mag. Jak ja uwielbiam tych "genialnych" magów...
    Dziękuję za uratowanie - powiedziałem - a teraz proponował bym wziąc ten tobołek i iśc do przodu. W tych tunelach nie czeka nas nic dobrego.
    A co do ciebie magu - powiedziałem patrząc się na niego - to wytłumacz mi w jaki sposób związany niziołek, bez broni miał by sprawic waszej grupie zagrożenie...?  
    Po za tym z tego co widzę, to nie umiesz nawet zapewnic nam magicznego światła - powiedziałem patrząc na "potężnego" maga z ironicznym uśmiechem -  Średnio mnie obchodzi, czy jest to twoja wina, czy tych korytarzy, twoja przydatnośc jest dla tej grupy jest zerowa, więc zamiast szukac spisków po prostu się ucisz - rzekłem po czym ruszyłem za krasnalem, starając się cały czas podążac parę kroków za magiem, na wypadek gdyby przyszło mu do głowy coś głupiego.
    Idąc szukam kamieni, które by się nadawały do rzucania.
    « Ostatnia zmiana: Listopada 30, 2011, 18:31:02 wysłana przez Duczek »

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #62 dnia: Grudnia 07, 2011, 09:28:40 »
    Sergei podniósł niezbyt ciężki tobołek zawieszając go na ramieniu. Wergrim prowadzi was dalej, po chwili każdego z was uderzył zimny i bardzo świeży powiew. Być może krasnolud miał racje i ten tunel prowadzi do wyjścia. Po parunastu metrach lub więcej korytarz nieznacznie skręca w prawo i ciągnie się pod górę. Nie to jednak jest istotne, przed wami leżą dziwnie poskręcane w agonii postacie. To jacyś ludzie, trójka, nie czworo. Każdy z nich bez wątpienia jest martwy, mają na sobie ten sam ubiór co poprzedni denat. Obok nich leży większy kształt, z jego pleców wystaje tuzin bełtów, to nagi człowiek. Jego ciało znaczą liczne rany zadane mieczami i toporami. Odrąbano mu jedną dłoń, czy był razem z resztą? Co prawda leży obok nich, tylko że tamtych łączy ten sam ubiór i karnacja, a ten tu ma na twarzy dziwne chrosty ,z ust do tej pory sączy się jakaś ciecz...chyba krew.
    Zastanawiające jest także ze musiał byc silnym i wysokim mężczyzną,na tle reszty wygląda niemal jak olbrzym.Na plecach ma wytatułowanego kruka...
    Jednak nim zdołaliscie cokolwiek zrobić o dziwo jeden z ludzi cicho pojękuje kurczowo ściskając pierś, gestem dłoni przywołuje was do niego. W takim mroku jego twarz wygląda na oblicze gargulca który nocą schodzi z gontów by porywać niemowlęta, tak przynajmniej mówią "znawcy". W drugiej dłoni kurczowo ściska miecz który jest złamany w połowie. Widać że stara się pożyć na chwilkę, przeszywającym wzrokiem spogląda na was....
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #63 dnia: Grudnia 07, 2011, 14:45:08 »
    Sergei Aristov

    Ach, wiatr... Czyżbyśmy byli niedaleko wyjścia? Może będę mógł zbadać co jest napisane na tym skrawku. O ile jest tam jakakolwiek informacja. Ale teraz te ciała... Co im się stało? Kim byli Ci ludzie?
    Moje przemyślenia nie trwały długo gdyż usłyszałem ten jęk. Wpatruję się w kolejnego ocalałego
    Czy aby ocalałego? Czy może jest już jedną nogą w zaświatach?
    Stoję i przyglądam się przez chwilę ocalałemu po czym przenoszę wzrok na martwe ciała.
    Kruk. Symbol jakiejś gildii? Może był najemnikiem, który miał ich chronić? Być może. Ale ten, który żyje... Co z nim zrobić?
    Sam zachowując niewzruszoną minę chcę się przypatrzeć twarzom innych. Może to zdradzi mi ich uczucia
    No właśnie, co z nim zrobić? Zostawić go by nas nie spowolniał? Czy może go wziąć? Wszak, nie wiadomo kim jest. Ale to też może działać na naszą niekorzyść. Czy ma jakieś ślady, który mogłyby potwierdzić obecność Chaosu?
    -Możesz wstać? Wiesz co tu się dzieje?
    Wciąż jednak nie wiem czy powinniśmy mu pomóc.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #64 dnia: Grudnia 17, 2011, 11:28:48 »
    Konający mężczyzna pokiwał przecząco głową,wymamrotał ledwie słyszalnym głosem coś w dziwnym języku. Z grymasem bólu na twarzy wyciągnął za pasa zwinięty pergamin i zucił wam pod stopy.Po chwili wykrzyczał ..."Agrak du ze!!" i skonał. Za wami rozległy się potępieńcze ryki,które zdawały się dochodzić do was z coraz bliższa.
    Przed wami w korytarzu zamajaczyło na chwile światło,pochodnia? Cokolwiek to było już zniknęło w ciemności ...Zrobiło się duszno i niezbyt przyjemnie,w ciemności trupy zdawały sie poruszać jakby nie do końca były to tylko martwe ciała. Chociaż po chwili...wcale się nie ruszały,możliwe że umysł płata wam figle.Ciągle huczy wam w uszach wykrzyczane przez niedawno zmarłego człowieka słowa, tłumiąc całkowicie wszystkie inne myśli.
    Rozległ się urywany ryk, znacznie bliżej niż przedtem,czuć w powietrzu fetor zgnilizny i rozkładu,zbiera sie wam na mdłości. To co tu się dzieje stopniowo wprawia was w oszołomienie. Z tyłu ledwie zrozumiale,przez zwierzęce gardło zdaje się wyrwało się krótkie ale jakże wymowne w tej chwili zdanie ..."Łowy! Intruzi! Zabić Ilvena! Pomścić!",kilka innych zwierzęcych głosów odpowiedziało rycząc wściekle,ciemność jakby nagle znowu całkowicie odebrała wam wzrok.Korytarz tez stał sie jakby bardziej mroczny,zimny,i tajemniczy,w mroku jakieś ślepia zaczęły was obserwować. Albo to ćmy głębinowe? Gdzieś coś rozwaliło belkę, w każdym razie brzmiało to jak dźwięk łamanej belki.....
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #65 dnia: Grudnia 17, 2011, 11:57:51 »
    Sergei Aristov
    "Agrak du ze". Co to znaczy?  I co z tym pergaminem? Może to nam coś wyjaśni. A może tutaj się dzieje więcej niż nam się wydaje?
    Postanawiam wziąć pergamin gdy usłyszałem te dziwne, ryki. Wolę zabrać ten pergamin niż się temu przysłuchiwać i ryzykować.
    Źle. Jest naprawdę źle. A teraz... Zwierzęce ryki. A teraz jakieś "łowy".
    Odwracam się w stronę reszty i szeptem powiadam im
    - Chodźmy. Szybko.
    Czyż to nie cudowny dzień? Dotarłem do Praag, mogłem w końcu gdzieś przenocować i dowiedzieć się czegoś. Ale nie, musiałem tutaj trafić! Ech, po co ja nad tym rozmyślam? Użalanie się nad sobą nic mi nie da.m Mogę jedynie próbować przeżyć.
    Chowam pergamin do tobołka i idę w korytarzem w stronę wyjścia
    O ile to faktycznie jest wyjście.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #66 dnia: Grudnia 17, 2011, 12:54:49 »
    Wegrim

    Niech to szlag! Zdechłe cielska!? Nekromanci? Mam dosyć tego wszystkiego, koniec z zastanawianiem się - ruszamy.

    Wegrim, bez niepotrzebnych gestów zwraca się do oniemiałych kompanów:

    - Uciekajmy, póki możemy, jeden miecz i osłabły mag na nic się nie zdadzą! Do wyjścia! Za mną!


    Rzuciłem tylko ostatnie spojrzenie w stronę pozostałych, czy aby na pewno mnie słyszeli i biegnę przed siebie starając się ominąć truchła poległych, którzy to nieszczęśnicy raczej nie szybko zaznają spokoju. Szkoda, że nie mamy czasu ich przeszukać, może coś by się przydało...
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Duczek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 313
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.youtube.com/watch?v=k8TMWODv6OI
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #67 dnia: Grudnia 17, 2011, 23:47:10 »
    Rob

    Wspaniale kolejne trupy... - pomyślałem przyglądając się ciałem - muszę zrobic wszystko, aby uniknąc podobnego losu.
    Teraz najważniejsze jest przetrwanie i ucieczka, przed tym, co nas goni - zdałem sobie sprawę -   O tych dziwnych słowach i pergaminie będę mógł pomyślec jak już stąd wyjdę.
    Nie zwracając zbytniej uwagi na moich "towarzyszy" ruszam na przód starając się iśc przed grupą najciszej jak potrafię.
    Jeżeli nasi prześladowcy nas dogonią, to moi towarzysze powinni ich zatrzymac na kilka niezwykle cennych sekund, które powinny mi pozwolic na ucieczkę lub ukrycie się - pomyślałem z zadowoleniem.

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #68 dnia: Grudnia 18, 2011, 10:07:52 »
    Frederik van der Stelt

    - Pergamin. Mógłbyś pokazać mi ten pergamin. Uciekamy, ale nie wiem dokąd. Nie wiemy kto nas ściga. Nie wiemy co tu robimy. "Agrak du ze" i pergamin to jedyna podpowiedź jaką tutaj dostaliśmy. - Frederik skierował swą prośbę do Sergei'a gdy ten chował znalezisko w tobołku. - To naprawdę może być ważne. Konający chyba na darmo nie trudził się by nam to przekazać.

    Tunel. Grupa nieznanych osób. Wszędzie trupy z czego część ubrana identycznie, a jedynie niektórzy mają broń. Cholera, kruk... Skąd mi się on kojarzy... Coś musiałem o nim czytać podczas lat nauki. Dodatkowo wciąż płynna krew. On zginął nawet nie godzinę temu, czyli coś co zabiło jego ściga teraz pewnie nas. A może to on brał udział w pogoni za nieszczęśnikami w szarych łachmanach i w wyniku walki zginął? Wszystko to zaczyna jakoś do siebie pasować. Czyżbyśmy byli podobnie jak tamci nieszczęśnicy w szarych ubiorach ofiarami dla czegoś? Coś w tych tunelach ma na nas polować i się szkolić? A może czerpać zabawę ze ścigania i zabijania wrzucanych do tuneli nieszczęśników? Wszystko wskazuje, że bierzemy udział w polowaniu i... to nie my jesteśmy łowcami. - Zaczął rozmyślać Frederik trzymając się grupy i zmierzając w tym samym kierunku co oni.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #69 dnia: Grudnia 18, 2011, 11:33:20 »
    Sergei Aristov

    Na prośbę Maga wyciągnąłem pergamin z tobołka, lecz zanim mu go podałem, sam mam zamiar się przyjrzeć co na nim jest. Dopiero po tej czynności oddaje mu tenże pergamin
    W sumie mógłbym też zobaczyć co jest napisane na tym skrawku. Ale czy warto w obliczu niebezpieczeństwa? Ale w takim razie po co sprawdzałem co jest na pergaminie? Ach, po co ja nad tym rozmyślam? Przecież jesteśmy w obliczu większego niebezpieczeństwa niż myśleliśmy!
    - Magu, wiesz w ogóle co znaczy "Agrak du ze"? Czy ktokolwiek z was wie co to znaczy i z jakiego jest języka?
    Mogę mieć tylko nadzieję, że już niedługo dojdziemy do wyjścia. Czy znajdziemy odpowiedź na to czemu się tu znaleźliśmy? Być może. Lecz przez te ryki, mam wrażenie, że nie chcę poznać odpowiedzi...
    « Ostatnia zmiana: Grudnia 25, 2011, 11:47:43 wysłana przez Altharis »

    Offline Zizka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1018
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Unsuccesfool
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #70 dnia: Grudnia 21, 2011, 14:42:11 »
    Viktor

    Łowca złapał złamany miecz - Lepsze to, niż nic - nie patrząc na trupy, zaczął podążać w kierunku wyjścia za krasnoludem. Na odchodnym rzekł - Pospieszcie się, z dwoma mieczami na pięciu i niesprawnym magiem mamy marne szanse na walkę z czymkolwiek.
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #71 dnia: Stycznia 02, 2012, 12:16:16 »
    Jak na komendę wszyscy przyspieszyliście omijając trupy i zostawiając potępieńcze ryki za wami. Korytarz nieco się zwęził i wydaje się jakby prowadził was pod górę. Powietrze tez jakby bardziej świeże i bardziej lodowate. Po chwili drogę zagrodziły wam kamienne drzwi,widać że zaprawa nie jest świeża,te wrota powstały już pewnie parę ładnych lat temu. Można dostrzec że po każdej stronie wrót jest dźwignia. Ktoś chyba nie bardzo przykładał uwagę do ich zamaskowania, były aż nazbyt dobrze widoczne.Ta po prawej była chyba przypalona, ostał się tylko żelazny pręt, uchwyt już dawno uległ destrukcyjnej sile ognia.
     Za wami ryki przybrały na mocy,nie było wątpliwości że cokolwiek was goni w tej ciemnicy jest coraz bliżej,po plecach przechodzą ciarki i wrażenie że jesteście ofiarami nie opuszcza was ani na moment...

    Sergei:
    Po drodze wręczyłeś pergamin magowi,chciałeś co prawda spróbować cokolwiek z niego przeczytać ale było na to za ciemno.A po drugie litery jakie ujrzałeś na ułamek sekundy nie przypominały ci żadnego znanego języka."Agrak du ze",te słowa nie miały dla ciebie ni krzty sensu.równie dobrze mogły być bełkotem szaleńca który zatracił rozum.Ale myśląc bardziej logicznie,język obcy,nie spotykany wcześniej.Nie ulega złudzeniom więc fakt że to obcokrajowiec,pytanie skąd, Kislev,te śmieszne państwa-miasta Tilea i Estalia?Chyba że to...chudzielców?
    Poprawiłeś tobołek który co rusz zsuwa ci się z ramienia,i wraz z towarzyszami stanąłeś przed kamiennymi drzwiami.Cholera,czy ty nie zawędrowałeś do jakiejś krasnoludzkiej siedziby?Jakiekolwiek bestie chyba nie potrafią budować...

    Wergrim:
    Prowadzisz resztę za sobą,dobrze zdajesz sobie sprawę ze tylko dzięki tobie maja szanse stąd wyjść. Twój nos cie nie zwiódł,wyjście było tuż obok,jednak cholerne drzwi zatarasowały wam drogę. Czujnie oglądasz wrota i omal nie parsknąłeś ze śmiechu. Żaden krasnolud nie spartaczył by tak roboty, to ewidentnie robota człeczyn. Tylko te dwie dźwignie,zapewne jedna otwiera wrota,tylko która,ta po lewej czy prawej...Masz nieprzyjemne wrażenie ze jedna z nich jest pułapką...Gdybyś tylko miał kilof...byłbyś w stanie w tedy naruszyć tą marną strukturę.
    Te dziwne słowa które tak gnębią resztę...jesteś niemal pewien że wiesz co one znaczą i kto używa takiego języka. Jednak przez ta desperacką chęć ucieczki  stąd nie może ci nic przyjść konkretnego do głowy.

    Rob:
    Ku twojej uldze nic na razie nie skoczyło wam na plecy.Dobrze,jednak Ranald na razie patrzy łaskawym okiem na was.Krasnolud dobrze spełniał swoja rolę,ale do cholery nie przewidział tych kamiennych wrót.Oglądnąłeś się przez ramie i widziałeś jak mag uparcie wpatruje sie w pergamin,reszta zachowywała pozory normalności.Gdybyś miał obstawiać za pieniądze która to dźwignia otwiera wrota to wybrałbyś te po lewej, na ogół człeki intuicyjnie wybierali lewą stronę,uważając że prawa jest zbyt banalna...

    Frederik:
    Błyskawicznie chwyciłeś pergamin,twój wzrok przez lata był przyzwyczajony do badań w ciemności. Litery i znaki....czyżby było to napisane w języku klasycznym? Jakże już obecnie zapomnianym,chyba nie ,kilka zdań mógłbyś wyrecytować. A te znaki zupełnie nie są podobne do znanych ci form piśmiennictwa. Masz nadzieję że to nie jest napisane w języku...chaosu. Viktor gdyby wiedział mógłby zbyt pochopnie zniszczyć wasz jak na razie jedyny trop, wskazówkę do wyjaśnienia lub drogi ucieczki.
    Kruk....symbol boga śmierci Morra ,czasem zabójcy  tatuowali sobie znak kruka,mówiąc o sobie "wysłannicy Morra". Równie dobrze może to być nic nie znaczący symbol,ale za długo żyjesz by wiedzieć że wszystko wokół ma jakiś mniejszy lub większy sens.
    Twoje rozmyślania przerwał cichy jęk zawodu towarzyszy .Prze wami kamienne drzwi blokowały dalszą drogę ucieczki. Podążyłeś za wzrokiem reszty i zrozumiałeś jaki problem was czeka. Dwie dźwignie,jedna musi otwierać drzwi,a co robi zatem druga?W dodatku wasi prześladowcy byli coraz bliżej...

    Viktor:
    Coraz bardziej działało ci wszystko na nerwy,coś się tu działo czego nie mogłeś pojąc .Przez lata zawsze starałeś się zrozumieć,wszystko wiedzieć.A teraz?Coś goni was w tunelu,złapano przypadkowe osoby i je tu zamknięto.Po co? Kto przez to mógłby coś osiągnąć? W dodatku wrota stanęły na drodze.Niziołek przed tobą co rusz odwracał się by zobaczyć czy czegoś za wami nie ma.Nie ulega wątpliwości,szuka mały cwaniak sposobu aby stąd uciec.Sergei drapał się po głowie nerwowo oglądając wrota wraz z krasnoludem.tamten jednak mruczał coś pod nosem,z kolei mag.Oglądał ten skrawek papieru,czyż nie będzie więcej pożytku jak pomoże im stąd uciec? Trupy i ryki,cholera zupełnie jak w Noc Wiedźm,ah gdyby mieć pod ręką pochodnie tuzin ludzi.To w tedy role łowcy by się odwróciły...Westchnąłeś i spojrzałeś na złamany miecz...no tak ale to akurat teraz złamany miecz jest jedyną bronią...Może dobrze było by samemu podciąć sobie żyły? Na Sigmara,zaczynał bluźnić,zmówiłeś krótką modlitwę do Sigmara...
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #72 dnia: Stycznia 02, 2012, 15:03:21 »
    Sergei Aristov
    Oczywiście. Do naszej wolności musiały stanąć te cholerne wrota! O ile prowadzą na powierzchnię.
    Przez krótką chwilę przyglądam się obu dźwigniom.
    Czemu ta po prawej jest przypalona? Czyżby to było ostrzeżenie by nie używać tej dźwigni? A może ktoś chciał się jej pozbyć? Lecz jeśli to drugie miałoby być prawdą, to dlaczego nie została usunięta na stałe? Nie, na pewno nie. Więc może jednak lewa...?
    Wpatruję się w lewą dźwignię, jakby sama ta czynność miała dać mi odpowiedź. Przez ryki jednak co chwilę się odwracam by sprawdzić czy nasza zguba jest już przy nas
    Czy wszystko musi być takie trudne? W tej chwili nie mogę wywnioskować, która byłaby lepsza. Jeśli jednak nikt się nie zdecyduje chyba pociągnę lewą. Wszak ścigają nas bestie i co mamy do stracenia? Tak czy siak zginiemy jeśli nikt nie pociąganie żadnej z tych dźwigni.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #73 dnia: Stycznia 02, 2012, 18:16:24 »
    Wegrim

    Parszywcy! Hańbią podziemie takimi tworami, phi, mają szczęście że ręce bolą od tego zimna...
    Ostrożnie podchodzę do drzwi, zatrzymuję się metr od dźwigni i delikatnie rękojeścią miecza pukam w kamienna posadzkę, w poszukiwaniu głuchego dźwięku.
    Zwracam się do reszty:
    - Czekajcie, sprawdzę czy nie ma tu zapadni.
    Następnie pytam się:
    - Którą z tych cholernych dźwigni wybieramy? Ta po prawej jest... spalona? Yyy, może ktoś za wszelką cenę chciał zniszczyć jedyną możliwą opcję ucieczki i podpalił prawidłową dźwignię? Może, trzeba użyć obu naraz?


    (Jeżeli cokolwiek wskazuje na to, iż może to być zapadnia)

    - Niziołku, czy mógłbyś się uwiesić na czymś w pobliżu którejkolwiek z dźwigni? Mógłbyś sprawdzić, która jest odpowiednia, a jeżeli wybierzemy złą, cóż raczej nie spadniesz, pomożemy Ci tu wejść z powrotem.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Duczek

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 313
    • Piwa: 1
    • Płeć: Mężczyzna
    • http://www.youtube.com/watch?v=k8TMWODv6OI
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #74 dnia: Stycznia 06, 2012, 12:12:15 »
    Rob

    Co w tej jaskini robią te kamienne wrota
    - zastanawiam się zbliżając się powoli i ostrożnie do nich szukając pułapek i uważając na każdy krok który stawiam - Hmm dwie dźwignie, a więc jedna z nich zapewni nam bezpieczeństwo, a druga zabije, czy może jest to jakiś wredny żart i obie nas uśmiercą?
    Znam się na zabezpieczeniach jak mało kto, dajcie mi chwilę, to mam nadzieję, że otworzę ten portal. - powiedziałem do moich towarzyszy starając się podnieśc ich morale.

    (jeżeli nie odkryłem żadnych pułapek, ani zapadni i bezpiecznie doszedłem do tych drzwi)

    Oglądam te drzwi i dźwignie z bliska starając się dostrzec coś, co by dało mi odpowiedź na pytanie, który uchwyt jest tym właściwym.