Ruszyła konwersja forum! Przez ten czas wyłączyliśmy możliwość pisania nowych postów, ale po zalogowaniu się można pisać na chacie. Poniżej znajdują się też linki do naszej grupy Steam i facebooka, gdzie również będą ogłoszenia. Modernizacja forum powinna zakończyć się najpóźniej do wtorku.

Najnowsze newsy z naszej strony:


    Polub nasz profil na facebooku! oraz dołącz do naszej Grupy STEAM

    Autor Wątek: Warhammer-Sesja RPG  (Przeczytany 20000 razy)

    Opis tematu:

    0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #30 dnia: Listopada 16, 2011, 15:33:42 »
    Wegrim

    Co tu się wyprawia, to wszystko jest snem albo jest to czysty obłęd!

    Krasnal spogląda na drżącą delikatnie skałę i mówi:

    - Słuchajcie! Przed nami korytarz się rozdwaja. Normalnie radziłbym się rozdzielić, ale spójrzcie na tę ścianę!

    Krasnolud ponownie z trudem unosi dłoń wskazując drżącym od chłodu palcem i kontynuuje:

    - Drży, a to znaczy że powinniśmy się udać w stronę od niej przeciwną! Kto chce żyć i obić mordy tym którzy są za to winni, chodźcie w prawo!

    Wegrim z pewną niepewnością spojrzał na na dwa korytarze, które spowił gęsty mrok, a w każdym kryło się rozwiązanie, pozostała tylko kwestia, które będzie bardziej optymistyczne...
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Zizka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1018
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Unsuccesfool
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #31 dnia: Listopada 16, 2011, 16:24:27 »
    Viktor
    Ryki są przerażające, jednak teraz odzywa się w nim coś, co można chyba nazwać przyzwyczajeniem zawodowym.Wiedziałem! Od początku to czułem. Magia

    Odruchowo sięga do pasa, po rapier, który niestety tam nie wisi. Szybko jednak maskuje ten gest, prostując się i przybierając pewną postawę, starając się ignorować zimno i śmieszność sytuacji.

    - Ujawnij się magu! Ale już!
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #32 dnia: Listopada 17, 2011, 17:27:55 »
    Frederik van der Stelt

    Głośniej krzycz, to na pewno nic nas nie usłyszy. Pomyślał Frederik, który mimo nawoływań - domyślał się, że to prawdopodobnie łowca czarownic - nie miał najmniejszego zamiaru demaskować swej pozycji dopóki nie znajdą się w miejscu gwarantującym należyte bezpieczeństwo. Muszę zachowywać się cicho i mimo, że nie ufam krasnoludowi to dopóty sam nie wpadnę na lepszy pomysł, będę się trzymał tego "podziemniaka". No chyba, że ten półgłówek nas zdradzi swoim darciem gardła...

    Frederik stara się podążać na samym końcu "kompanii" i zachowywać się najciszej jak się da.

    Offline Zizka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1018
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Unsuccesfool
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #33 dnia: Listopada 17, 2011, 18:03:26 »
    Viktor

    Przechodzi na tył kompanii, omijając innych. Mimo, że nie widzi maga, zwraca się do niego, przynajmniej w kierunku, w którym domyśla się, że jest, i oświadcza
    - Nie będę współdziałał z kimś, kto nie chce pokazać swojej twarzy. A może służysz Chaosowi?! - mówi coraz głośniej -  Jestem sługą Imperium i... - tu przerywa, i ogląda się przez ramię, przypominając sobie, że lepiej być cicho.
    - Pokaż się - tu już cedzi przez zaciśnięte zęby.
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #34 dnia: Listopada 17, 2011, 19:49:32 »
    Sergei Aristov

    Czemu on się tak drze?! Ledwie to pomyślałem, a już poszedł na tył. Tam jest ten mag, o którym krzyczał? Być może, w końcu stamtąd czułem... coś.
    Idę na przód kompanii do krasnoluda
    -Jeszcze tylko tego brakowało... - Po wypowiedzeniu tych słów jedynie westchnąłem. Czyżby zapomnieli, że nam wszystkim grozi śmierć?
    -Krasnoludzie, czy jak chcesz bym Cię zwał, muszę przyznać, że sam nie jestem przekonany czy faktycznie są to trolle. Jeśli nie... mam jedynie nadzieję, że nie będzie to nic bardziej groźnego.
    Słowa te wypowiadam na by tylko mój rozmówca mnie usłyszał
    -Słuchajcie! Nie czas na to! Po co teraz tutaj walczyć? Nie mówiąc już o tym, że nasi wrogowie mogą was usłyszeć. Wtedy też najpewniej zginiecie. I co to da?
    Przemawiam zdecydowanie zwrócony w kierunku sługi Imperium i maga. Mimo to moja " krótka przemowa" jest głośna tylko na tyle by nasza czwórka (?) nas usłyszała. Oby.
    Oby choć jeden z nich odzyskał zdrowy rozsądek. Być może jeśli mag się ujawni do żadnego starcia nie dojdzie? Nie wiem. Możliwe, że to naprawdę czwarty z "towarzyszy niedoli"
    Wzdycham przez te wszystkie domysły.
    -Krasnoludzie, pójdę razem z tobą.
    « Ostatnia zmiana: Listopada 18, 2011, 14:31:44 wysłana przez Altharis »

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #35 dnia: Listopada 17, 2011, 19:55:41 »
    Wegrim

    Nieco onieśmielony sytuacją i postawą, hm... Człowieka, odpowiada nie odwracając się nań, tylko krocząc na  ugiętych kolanach rzekł:

    - Zwą mnie Wegrim, zresztą już się przedstawiłem.

    Wciąż niepewny czy aby idzie dobrą drogą spogląda ostatecznie na lewy korytarz i wybrał, pójdzie prawym korytarzem.
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #36 dnia: Listopada 17, 2011, 20:50:41 »
    Frederik van der Stelt

    Zupełnie ignorując nawoływania, silącego się na odwagę, łowcy czarownic, Frederik nie ma najmniejszego zamiaru ujawniać swojej pozycji. W końcu żaden z nich go nie dostrzega, więc nie mają możliwości wiedzieć gdzie znajduje się mag. Nie robi nic innego, tylko stara się minąć w jak największej odległości łowcę czarownic oraz drugiego człowieka, który swoją gadką przyciąga niepotrzebnie uwagę. Czy oni niczego w życiu się nie nauczyli? Jak jesteś w ciemnym korytarzu, w którym słyszysz ryk to p*********e zostawiasz na później i trzymasz gębę na kłódkę, a nie prowadzisz monologi jak na wykładzie w Altdorfie. - Przeleciało Frederikowi w myślach, który wciąż stara się zachować grobową ciszę..

    Gdy dwójka osób niepotrzebnie zwraca na siebie uwagę, mag stara się wyminąć ich w jak największej odległości i podążyć za krasnoludem, który widocznie wie co robi... tyle tylko, że jego zamiary nie są pewne. Albo "wie co robi" i prowadzi wszystkich w pułapkę, lub "wie co robi" i stara się wyjść stąd z życiem.

    Offline Zizka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1018
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Unsuccesfool
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #37 dnia: Listopada 17, 2011, 22:04:48 »
    Viktor

    Choć targają nim sprzeczne uczucia, widząc, że pozostali dwaj raczej nie chcą stanąć po jego stronie, łowca odwraca się z powrotem, i idzie za krasnoludem
    Jeszcze o tym porozmawiamy, myśli
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #38 dnia: Listopada 18, 2011, 10:52:02 »
    Wasza ...rozmowa mimo ze cicha odbija się echem po korytarzu.Nawet teraz nie słychać żadnego z wcześniejszych głosów.Wszystko zdaje sie na chwile zastygnąć w oczekiwaniu,dziwna atmosfera powstała.Każdy z was czuje sie teraz nieswojo,mimowolnie się przygarbiacie, czyżby pierwotne nawyki ?Wergrim skręca w prawo,za nim idzie Sergei,pozostała dwójka jest nieco z tyłu,wszak dyskusja nie trwała sekundę.
    Korytarz w który skręciliście jest dużo węższy,ledwie można teraz we dwójkę iść obok siebie,słychać kapanie,rozglądacie się ale nie widać skąd ono dochodzi,dziwne jak w podziemiach zmysły są upośledzone...
    Wergrim:
    Twoje stare kości mówią że czeka was wkrótce niemiła lub miła niespodzianka.Kłótnia tamtych dwóch nawet dla twoich wyczulonych uszu była zbyt głośna. Dlaczego mag nie chciał sie ujawnić?Dlaczego Viktor nawet w obliczu nieznanego próbuje być posłuszny dziwnym człeczym zasadą?Ostatni z ludzi chyba miał nieco więcej oleju w głowie,poszedł za tobą,był to strach czy słuchanie zdrowego rozsądku? Jako krasnolud wolałbyś wiedzieć wszystko i mieć jasną sprawę.Ale tutaj nie jestescie sami,coś dalej tu jest,czujesz to. Pamiętasz przecież lata szkoleń jako tarczownik w pilnowaniu tuneli pod twierdzą. Jednak pojawił się teraz kolejny problem...w poprzek korytarza coś leży,mały kształt,obok niego drugi...aby się przekonać co to jest będziesz musiał tam podejść.poza tym obejść tego nie ma jak...
    Sergei:
    Spoglądasz na krasnoluda i musisz przyznać ze pewnej rzeczy bardzo mu zazdrościsz. On sie nie przygarbia ze strachu przed ciemnością,na dodatek idzie stawiając pewnie kroki .Co chwila przechyla głowę,jakby nasłuchiwał. Dlaczego Sigmar poskąpił takiej zdolności ludziom? Musiałeś przyznać ze masz ciekawych kompanów,łowca czarownic i mag,nigdy nie miałeś styczności z magiem,tym bardziej z łowcą wiedźm. Ale słyszałeś pewną przypowieść,"Każdy kto para się czarami,ma sine ręce i sepleni".Ciekawi cie czy to prawda...
    Po chwili omal nie wpadłeś na idącego przed tobą kompana,krasnolud wpatrywał się intensywnie w jakiś punkt przed sobą....
    Viktor:
    Nadal nie mogłeś dojrzeć maga,co to były za czary?Jeśli potrafi zniknąć to może potrafi stąd natychmiast uciec?Nie miałeś pojęcia,ale czytałeś że niezbadane są arkana magiczne,nawet sami magowie do końca nie znają możliwości tego zjawiska.Ale jeśli to sługa chaosu?Tylko czekać aż demon pochłonie was wszystkich,takie myśli były może i zabronione.Ale to było twoim obowiązkiem.Przez moment poczułeś coś na lewej ręce,delikatne muśnięcie,zapach ozonu ciągle drażnił twój nos.Skręciłeś w prawo za resztą grupy,przez moment w lewym korytarzu zamajaczył dziwny kształt,co to było?? Nie dane ci było odgadnąć bo po chwili uw kształt się poruszył i zniknął.Po plecach przeszły cie ciarki,to nie strach...to chyba podświadome ostrzeżenie przed czymś lub kimś...
    Frederik:
    Zaskoczył cie sposób w jaki wpatrywał się w twoją stronę łowca,on chyba czuł z czym ma do czynienia ale nie mógł cie dojrzeć.Poszedłeś za reszta grupy,ciemność przez moment przysłoniła całkowicie twój wzrok.Z nosa pociekła strużka krwi,coś w tych tunelach nie grało,rzadko się zdarza żeby czar udał się tak łatwo...
    Zanim skręciłeś w prawo podążyłeś za wzrokiem Viktora,on coś tam widział,spojrzałeś i niemal nie osłupiałeś.To jakaś bestia,czy to troll?Nigdy żadnego nie widziałeś ale słyszałeś jakoby takie stwory były dwakroć większe od rosłego człowieka.Po chwili to coś znikło głębiej w tunelu.Dalej nie było ciekawiej...wszyscy stanęli,krasnolud czujnie wpatrywał się w coś przed wami,włosy na głowie dziwnie się nastroszyły,a on sam przybrał teraz bardzo groźną postawę.Uczeni kłamią mówiąc że znają stary lud,to całkiem inna rasa,niemożliwą do rozszyfrowania.Pytanie tylko jakie miał zamiary ten właśnie osobnik....
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #39 dnia: Listopada 18, 2011, 12:24:17 »
    Frederik van der Stelt

    Frederik z zaskoczeniem przetarł nos rękawem. Krwi nie było dużo, ale sama jej obecność przy tak mało skomplikowanym zaklęciu była dziwnym znakiem...

    Nie byłoby to nad wyraz dziwne przy zaklęciu Piątego Poziomu, ale to tylko trywialny Płaszcz Cieni, nie żadna Strefa Mroku, bądź Sobowtór? Przecież to zwykłe zaklęcie którego uczy się byle głupek w Altdorfie. - Przeleciało magowi w myślach. Jeszcze jeden taki objaw, a będę musiał porzucić zaklęcie, gdyż w efekcie może spowodować cięższe powikłania niż drobny krwotok z nosa. A może dać znać innym, że coś w tych tunelach jest nie tak? Tylko czy te ciemniaki zrozumieją powagę małego krwotoku przy podtrzymywaniu tak błahego zaklęcia?

    Mimo wątpliwości, Frederik postanowił wciąż pozostawać w mocy zaklęcia i trzymać się w jak największej odległości od pozostałych członków grupy, co zważywszy na wąski tunel nie było zbyt proste. Dodatkowo ten kształt w tunelu... Dobrze, że inni również to dostrzegli. Mag zatrzymał się w oczekiwaniu na to, co zrobi prowadzący ich krasnolud.

    Offline Altharis

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 666
    • Piwa: 4
    • Płeć: Mężczyzna
    • Tovarisch Volksdeutsch
    • Steam ID: Mój status Steam
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #40 dnia: Listopada 18, 2011, 14:28:51 »
    Sergei Aristov

    Wegrim, tak? Przez te wydarzenia musiałem zapomnieć lub też nie dosłyszeć jak ten krasnolud się zowie.
    Przez chwilę patrzę na Wegrima po czym podążam wzrokiem do miejsca, w które się wpatruje.
    Cóż ten krasnolud zobaczył?
    |Szeptem pytam Wegrima
    -Co tam widzisz?
    « Ostatnia zmiana: Listopada 18, 2011, 14:33:15 wysłana przez Altharis »

    Offline wesch96

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1450
    • Piwa: 6
    • Płeć: Mężczyzna
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #41 dnia: Listopada 18, 2011, 14:30:20 »
    Wegrim

    Nieco zdumiony całym przebiegiem tragicznej ucieczki przystanął i tępo przypatrywał się dwóm kształtom. W końcu do jego czerepu dotarło co wokół się działo, otóż był z nimi mag. Cholerny sługus albo imperialny. Obraca ubrudzoną głową ku jego nieszczęsnej kompani, kark trzeszczy niemiłosiernie, mierząc oczyma pobliskie i dalsze przestrzenie zwraca się do maga w nadziei iż nie jest on sługą chaosu:

    - Magu! Pokaż oblicze, potrzebujemy twego daru!

    Serce waliło mu jak gdyby miało wyrwać mostek i ukończyć tę mordęgę mówił dalej:

    - Oświeć drogę przed nami... Coś przed nami leży, lepiej to sprawdzić...

    Tak zestresowany oczekiwał na jakikolwiek odgłos który mógłby przynieść ukojenie, albo w śmierci albo w ratunku. Ostatni raz zwraca się nań:

    - Zbliż się, cokolwiek tu chodzi też o twoje życie, jeżeli coś ma nas zabić to raczej niczego nie ominie, nie łudź się, że dasz sam radę, bądź choć zgiń wiedząc że zrobiłeś co mogłeś.

    Jeszcze zwraca się do Sergei'a:

    - To zaraz się okaże..
    "Jeśli będziesz rozpamiętywał to co było, to możesz stracić z oczu to co jest"

    www.pustamiska.pl

    Offline Zizka

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 1018
    • Piwa: 0
    • Płeć: Mężczyzna
    • Unsuccesfool
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #42 dnia: Listopada 20, 2011, 11:51:34 »
    Viktor

    Ech, jakby mi się teraz przydała kompania straży Viktor rozgląda się, zaniepokojony tym kształtem w lewej odnodze.

    - Widziałem coś w lewym korytarzu, bądźcie czujni. A ty magu, przydaj się na coś i zrób to o co cię proszą. W końcu prawdopodobnie jesteśmy w tej samej sytuacji.
    "Czegoż płaczesz? - staremu mówił czyżyk młody -
    Masz teraz lepsze w klatce niż w polu wygody".
    "Tyś w niej zrodzon - rzekł stary - przeto ci wybaczę;
    Jam był wolny, dziś w klatce - i dlatego płaczę".

    Offline proud

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 3264
    • Piwa: 4
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #43 dnia: Listopada 21, 2011, 12:44:58 »
    Frederik van der Stelt

    Cholera jasna... Uparła się ta banda na swoim. Jak niczego nie potrzebujesz to ganiasz maga z widłami, a jak jest problem to pierwszy do niego lecisz. - Rozmyślając Frederik postanowił po raz drugi od przebudzenia podjąć ryzyko i rozproszył Płaszcz Cieni.
    - Coś tu jest nie tak i nie będę ryzykował rzucania podwójnego czaru. Wiatry Magii mają swoje kaprysy w tych tunelach... - Mówiąc to po cichu do całej "drużyny", zbliżył się do krasnoluda stojącego na czele i - mając oparcie w mroku i ciemności - spróbował rzucić czar... raczej sztuczkę magiczną, którą zna każdy, nawet najgłupszy, mag i która nie ma nic wspólnego z jego dziedziną - Ulgu. Obserwując ciemny kształt przed sobą wykorzystał Rozbłysk do rozjaśnienia najbliższej okolicy.

    Offline Aldred

    • Użytkownik
    • Wiadomości: 542
    • Piwa: 16
    • Płeć: Mężczyzna
    • No Trance No Life.....
    Odp: Warhammer-Sesja RPG
    « Odpowiedź #44 dnia: Listopada 22, 2011, 11:14:03 »
    Nagle pojawił się oślepiający blask, gdy wzrok nieco ogarnął to zjawisko mag z nimbem światła wokół siebie stał obok Wergrima. Światło bardzo dobrze oświetlało wszystko wokół was, ściany tunelu już nie były tak zimne i tajemnicze. Na moment odetchnęliście z ulgą, światło działało na was uspokajająco i sprawiało że niepewność zeszła na dalszy plan. Przed wami leżała mała postać, umorusana i z paskudnym guzem na czole, chyba oddychała. Jednak nie ta postać was zaciekawiła, obok leżał człowiek zakuty w zbroje która była niemal w strzępach, lewa ręka leżała kawałek dalej. Uw człowiek był martwy, co do tego nie było wątpliwości, wnętrzności wylewały się z brzucha. W prawej dłoni kurczowo zaciśniętej był miecz ,wyszczerbiony jakby uderzano nim w skałę.
    Mniejsza postać zaczęła się chyba wybudzać ale jej ruchy krępował sznur którym ja związano. Z tyłu za wami coś rąbnęło w ścianę z taka siłą że czuliście na moment jak cały tunel się trzęsie. Z góry posypał się pył i odłamki skały. Po chwili ryk, nienaturalnie mocny, co dziwne....blask rzucany przez Frederika na moment zamigotał i znacznie osłabł, z nosa maga pociekła strużka krwi. A jego oblicze w tym świetle było blade,bardzo blade....

    Rob:
    Coś cie wybudziło, ale zamiast obudzić się u znajomej....obudziłeś się w dziwnym miejscu. Było tu zimno, na dodatek pochodnie okrutnie cie raziły po oczach. Po chwili zrozumiałeś że to nie pochodnie, kilka postaci stało niedaleko ciebie, wszyscy niewyraźni, jak mary nocne, rozświetlone aurą. To sen? Wątpliwe, w śnie tak głowa nie może bolec. Chciałeś wstać, ale ku twojemu zaskoczeniu nie mogłeś, byłeś związany, tak mocno że nie czułeś dłoni. Co tu robiłeś, co sie działo? Pamiętasz tylko parę mniej istotnych szczegółów, ale co robiłeś w takim miejscu. Czy to jakaś piwnica  a owe postacie to twoi prześladowcy, a może straż miejska trzyma cie w celi przesłuchań?
    Coś zaryczało, i wszystko się zatrzęsło, co to u licha było? Postacie stojące obok także to słyszały, popatrzyli po sobie jakby wiedzieli z czym mają do czynienia....gdyby nie ten sznur...
    « Ostatnia zmiana: Listopada 22, 2011, 11:22:38 wysłana przez Aldred »
    Zwycięstwo nie wymaga tłumaczenia,porażka na nie nie pozwala.Wymówki to schronienie dla słabych.-Wielki Książe Ostlandu Hals von Tasenick.

    http://adi88pl.wrzuta.pl/audio/88OeZEtUsq1/kingdom_of_trance_nev_year_2012_adi_mix
    Pora promować muzykę trance i swoją twórczość;)