Współczuję więc doświadczeń z KK. Ciekawe, że u mnie, gdy chodziłem jeszcze do liceum na religii był jeden jak to określił "poszukujący drogi", ksiądz nic do niego nie miał, raczej był ciekawy jego postawy. Co prawda po kilkunastu lekcjach przestał chodzić i stwierdził, że to nie to. Pamiętajcie, że księża to też ludzie, zawsze się trafi jakaś czarna owca. Sam często nie toleruję ich zachowań, ale to nie powód by najeżdżać na całą wiarę. Tak samo z islamem, większość z nich to normalni ludzie, a to że kilka procent ma nie po kolei w głowie, a kolejne kilkanaście jest przez nich zastraszanych to nie powód by wszystkich wsadzać do jednego worka. Sam poznałem kilku, część bardziej ortodoksyjnych, część mniej i są to ludzie jak wszyscy inni, z tym, że zdecydowanie mniej zawistni od większości z nas :p Osobiście nie znam religii, która w założeniach wzywa do wyżynania się w imię boga tego czy owego.
Co do integracji z Europą: Mi osobiście to się podoba, co prawda nie jestem fanem samej struktury UE, ale wspólny handel, rozwój przemysłu jest dziś nieunikniony do dalszego rozwoju. A jako szary obywatel jak dla mnie jest to super, że mogę sobie podróżować po praktycznie całej Europie z dowodem i bez korków na granicach.