Luca tu się rozbija marzenie z rzeczywistością. Zwolennicy Unii chcieliby aby zapewniała europejczykom wspólną obronę, wsparcie przemysłowe i możliwości podróży bez wiz. Coś jak z komunizmem, jest to bardzo idealistyczne podejście, które nie sprawdza się. W Unii w tym zalewie aktów, przemycane są takie jak acta czy umowy typu " Wszystkie kominy elektrowni, mają mieć filtry." (Byłoby to piękne, gdyby nie fakt, że w Unii tylko jedna firma produkuje te wymagane. Gdzie się ona znajduję, mówić nie muszę...). Dlatego właśnie jeśli ktoś ma mnie reprezentować w Unii to wolę PiS, który ryzykował zawsze niszczenie swojej opinii na rzecz negocjacji. Tusk, podpisując wszystko jak leci zyskał tam przyjaciół, teraz zyskał ważne stanowisko i może ta polityka okaże się skuteczniejsza...Tego nie wiemy, na dobrą sprawę efekty polityki rządu widzimy po wielu latach.
Jestem przeciwnikiem wyjścia z Unii, bo rodzi się przed nami szansa aby w tej Unii znaczyć więcej. Państwa biedniejsze Unii, są bardziej jednolite narodowościowo. W przypadku zbliżającego się konfliktu światopoglądowego, możemy wykorzystać tą naszą zaletę. Byłoby to bardzo śmieszne, gdyby przez naszą biedę gdy zaczną się rozruchy we Francji, Niemczech itd. kurs Euro zacznie spadać, udałoby się nam wzmocnić pozycję. Ale do tego musimy budować własną frakcję w Europie, właśnie z państwami nadbałtyckimi, południa może z Ukrainą aby nasz głos był mocniejszy. Teraz mamy szansę by tak się stało. Wyjście z Unii, to samobójstwo ekonomiczne, uzależnieni od donacji padliby a to mogłoby zdestabilizować nas.