Argaleb
1) Czyli uważasz, że na początku XX wieku rynek nie był globalny? To jakim cudem kryzys z 1929 spowodował recesje całego świata oprócz ZSRR? Zresztą chyba globalizacja gospodarki i brak ceł powinien pomagają gospodarce wolnorynkowej.
2) Wojny światowe? Że zniszczenia wojenne? Liberalizm rynkowy może być wprowadzony nawet w Nepalu albo w murzyńskiej wiosce i może działać. Dalej nie wiem o co chodzi.
3)"Powstanie systemów kapitalistycznych i socjalistycznych" - nie mam żadnych pomysłów o co może chodzić.
4)"Upadek imperiów kolonialnych który zaowocował powstaniem nowych potęg gospodarczych i upadkiem wielu innych jak np. Wielkiej Brytanii." - to miło, będzie z kim się wymieniać.
Dobra, resztę pominę bo wszystkie te rzeczy rzeczywiści zmieniły gospodarkę, ale nie widzę żadnej, która miałaby przeszkadzać wolnemu rynkowi. A WTO raczej powinna mu pomagać.
Już teraz większość społeczeństwa nie idzie na wybory, to gdy będzie trzeba za to płacić, to nikt nie pójdzie, bo i po co? I tak będą kraść i tak, więc co za różnica kto wygra...
LOL przecież mówię, że chodzi o to żeby nie szli. Podejście "wszyscy kradno" jest infantylne i stereotypowe. Zresztą po co teraz idą głosować, skoro wszyscy kradną? Może losować, kto teraz rządzi, przynajmniej nie trzeba będzie wydawać pieniędzy na kampanię i na samo przeprowadzenie wyborów? Przyjmuję ten cały post jako nieśmieszny żart.
Dodam, że sondaże to potencjalne narzędzie manipulacji i powinny być zabronione (przynajmniej na czas kampanii wyborczej), oczywiście chodzi o sondaże dotyczące poparcia dla danej partii. Badanie tzw. opinii publicznej odnośnie np. ustawy refundacyjnej jest ok.
http://www.youtube.com/watch?v=A-awE3wHRBkBardzo ciekawe felietony, promujące anarchokapitalizm (właśnie się dowiedziałem że coś takiego jest ;). Bardzo hardcorowa stylistyka, dużo bluzg, ryje banie... słuchacie na własne ryzyko.