Kuroi proszę Cię... Znad głowy włócznią uderzała nawet kawaleria przed wprowadzeniem strzemion. Hoplici w przeciwieństwie do macedońskiej falangi trzymali włócznie właśnie nad głową, ponieważ tylko taka pozycja pozwalała na dość pewne uderzanie zza dużej tarczy - coś za dużo w Rome: TW się nagrałeś. :|
No ale może wiesz lepiej niż antyczna sztuka pokazuje. :p
Dlatego użyłem angielskiej nazwy konkretnego chwytu "overarm grip", czyli chwyt, w którym kciuk jest w stronę przeciwną do wroga. To, że hoplici mieli włócznie nad tarczą, to prawda, ale nie nad głową. Tutaj akurat (o dziwo!) to film 300 dobrze to ukazuje. Weź sobie miotłę lub inny długi kij i chwyć go tak, jak mówię. Spróbuj wykonać pchnięcie. Teraz chwyć kij tak, by był na poziomie głowy, ale "pod dłonią"(underarm grip). Zauważysz, że ten drugi chwyt jest znacznie wydajniejszy, daje Ci większy zasięg, siłę(nie licząc bardzo dużego, acz niepolecanego w formacji zamachu tym gorszym chwytem) oraz prędkość, do tego nie będziesz musiał trzymać broni w jej środku ciężkości.
jako argument popierający ten post daję
TEN filmik. Ten facet może nie jest najmądrzejszym historykiem, ale używa logicznego myślenia oraz wiedzy praktycznej, co moim zdaniem jest bardziej słuszne.
Edit: jeśli chodzi o Twoją wazę..
TEN filmik pokazuje, dlaczego użycie tego argumentu jest...głupie. ;)