Ale się dyskusja rozpętała ...
Ja zaczynałem kibicować Barcelonie, kiedy była na dnie tabeli i pod wodzą Anticia powoli wspinała się do Pucharu UEFA. Newcastle kibicuje od czasu ich świetnego rajdu do 1/2 finału UEFA w sezonie 03/04. Też nie zwyciężyli.
Także nie na tym to polega.
Jeśli chodzi o wczorajszy mecz ... nie wiem, sędzia wzbudził we mnie ogromną wściekłość, bo znacząco wpłynął na wynik spotkania, z drugiej jednak strony ... może brak mistrzostwa Hiszpanii w tym roku na nowo zmotywuje tych piłkarzy i sprawi, że era najlepszej drużyny w historii będzie trwała dłużej. Mam taką nadzieję, dlatego po przemyśleniu porażkę przyjąłem w milczeniu. Niech Ramos ma co wrzucać pod koła autobusu :)
W zeszłym roku graliśmy na minimalnie lepszym poziomie i mecze rozstrzygaliśmy minimalnymi przewagami, strzelając właśnie tak, jak nam wczoraj nie uznawano. Nie udało się, trudno. Życie trwa dalej, jesteśmy w finale CdR, 1/8 LM ... mamy wciąż szansę na oba trofea :) Także pozostaję dobrej myśli.
Real jeszcze mistrzostwa nie wygrał, ale sądzę, że Mourinho nie odpuści. Dopisze sobie mistrzostwo Hiszpanii, dodając do tego mistrzostwa Anglii, Włoch i Portugalii, poleci na skrzydłach chwały do PSG czy tam do City i tyle z niego będzie. Jeśli zostanie ... trudno. Ale w przyszłym roku będzie znacznie trudniej. Swoją drogą - nie chciałbym zdobyć mistrzostwa Hiszpanii, mając ujemny bilans w GD (chyba, że Real rozszarpie Barcelonę 2:0 na CN ... hehe :P).
Tyle z mojego wywodu. Czekamy na CdR i ligę mistrzów. Ronaldo znowu stuknie platynowego buta 15 karnymi, a nam pozostaje czekać na przyszły rok w lidze :)