Wczorajsze spotkanie, Francja-Niemcy bez rewelacji.
Z dobrej strony w drużynie Trójkolorowych zaprezentowali się Lucas Hernandez i Alphonse Areola. Grali bez pomysłu, być może zabrakło im tego bodźca, w postaci straconej bramki, by musieli gonić wynik.
Niemcy próbowali i próbowali i na tym się skończyło. Szkoda, że wyglądało to na maksimum ich możliwości.
Dzisiaj Polska-Włochy. Jeżeli (a na to się zapowiada) Włosi wyjdą takim składem:
Gianluigi Donnarumma (AC Milan) - Davide Zappacosta (Chelsea), Leonardo Bonucci (Juventus), Giorgio Chiellini (Juventus), Domenico Criscito (Genoa) - Marco Benassi (Fiorentina), Jorginho (Chelsea), Lorenzo Pellegrini (Roma) - Federico Bernardeschi (Juventus), Mario Balotelli (OGC Nice), Lorenzo Insigne (Napoli)
...to wielkich szans nam nie wróżę.
Trzeba jednak pamiętać, że jest to reprezentacja zupełnie nieograna. Jedynie linia obrony to zawodnicy którzy się znają i świetnie współpracują na boisku, środek pola będzie w zasadzie eksperymentalny i może to tam Polacy znajdą szansę na zdominowanie rywala.