Pepe owszem, raz przysymulował, raz nadepnął na rękę Messiemu. Trudno, ale odbierał piłki i walczył. Nie poddawał się i grał do końca i to mi się w nim podobało.
Ehe, faktycznie.
1. Wraz z Pique walczy o piłkę. Pique kładzie mu rękę na RAMIENIU - Pepe rażony piorunem pada i chwyta się za głowę. Zółtko dla Pique za ... ?
2. Cesc kładzie rękę na RAMIENIU Pepe - gleba, znowu twarz boli.
3. Cesc walczy o piłkę z Pepe przy linii bocznej. Piłka na korzyść Barcelony, Pepe utyka po ... ??
Noo, raz zasymulował :)
A do perfidnego nadepnięcia - faktycznie, 90 kilo żywego mięsa wręcz naskakuje Ci na rękę w korkach i nic Cię nie boli. Mój kumpel miał połamane palce po czymś takim, także wiem, że Messiemu mogło się stać więcej. Ty chyba grasz w laczkach.
Najlepszym zawodnikiem Realu był, o dziwo, Ronaldo, który zapierdzielał aż miło.
A jak lubisz obrzucać ludzi filmikami niemającymi praktycznie związku z meczem, to proszę
bardzo :)