Messi liderem Barcelony? On tylko dostaje podania;) Grę robi Xavi. W Copa America Mesii pokazał jaki z niego lider, podobnie jak w MŚ 2010.
Chyba nie rozumiesz pojęcia "lidera drużyny". To nie rozgrywający, który prowadzi i ustala całą grę, ale osoba, która potrafi "pociągnąć" drużynę. Messi tylko dostaje podania? Polecam obejrzenie bramki Messiego z Getafe z sezonu 07/08. Z Realem Sociedad rok później. I kilkanaście innych bramek, włączając tą z zeszłorocznego GD, pierwszy mecz LM. Dostał "tylko" podanie? Nie, pociągnął drużynę do przodu, porwał się totalną Mourarkę i zniszczył ją jedną akcją. Podobnie jak piękna bramka z tego sezonu - Superpuchar Hiszpanii, Pepe na kolanach. Barcelona w dwumeczu z Realem Madryt strzeliła 5 bramek - 3 strzelił Messi, przy dwóch pozostałych asystował. Z Porto zdobyli dwie bramki - jedną zdobył Messi, przy drugiej asystował. To nie jest lider? Nie żartuj.
Co do zarzutów w kwestii reprezentacji - pisałem już o tym. Trzeba mieć czym liderować. Jeśli w środku pola Messi ma takich "pomocników" jak Banega czy wcześniej Riquelme, to przepraszam bardzo, ale co ma pokazywać? Wszyscy patrzą na niego jednego, a po prawdzie tylko on (względnie Aguero) próbują coś w tej reprezentacji zrobić - podać, strzelić, pociągnąć akcję. Hiquain stoi, Tevez próbuję wszystkiego sam, Banega nie umie rozgrywać. NIE MA piłkarza, który w pojedynkę wygrywa mecz.
Tu nie ma porównania - Casillas jest dla zespołu niezastąpiony i tu się różni od Valdesa.
To podaj mi przynajmniej 5 bramkarzy, którzy lepiej pasowaliby do specyficznego stylu gry Barcelony - grających świetnie nogami, na przedpolu, z bardzo dobrą grą 1 na 1 i refleksem.
Casillas jest najlepszy na świecie, nie przeczę, ale nie jest nieomylny. A na to wychodzi, jak się go porównuje do Valdesa - Valdes ciągle się myli, a Casillas jest bezbłędny. A tak naprawdę każdy bramkarz je popełnia, Valdes nie jest jedyny. Ja się cieszę, że Barcelona ma takiego bramkarza, jest jednym z najlepszych.
Liga angielska ... powoli wydaje mi się, że zrobi się kolejna Szkocka. Manchester United, City, długo nic, Chelsea i Liverpool. Arsenal schodzi na dno, gra fatalnie, nie ma obrony ani pomocy, a sprowadza z Monaco napastnika z Korei. O co chodzi? Tego nikt nie wie. Ponoć to nie wina samego Wengera, ale genialnego zarządu, który za nic ma wołania o większe pieniądze. Chce robić zysk. I nawet bez sukcesów im się to udaje.
Valdes lepsze osiągnięcia robi w La Lidze a Casillas w reprezentacji.
I w lidze mistrzów. Valdes w reprezentacji nie gra, więc nie może robić nawet porównywalnych osiągnięć ;)