Mecz był ustawiony, sędzia został przekupiony, Platini i FIFA (czy tam UEFA) wydała odpowiednie dyspozycje i Porto musiało przegrać... :p
Tak serio. Szkoda, że kolejna drużyna, która grała lepiej od Dupy Katalonii znów przegrała. Najpierw w dwumeczu Real, który powinien wygrywać mecze po min. 3:0, a teraz Porto - nie odstające poziomem gry od Barcelony. Ba! Rozbijające ich "magiczną grę". Szkoda...
P.S. Nie jestem kibicem Real'u, a Barcelony nie lubię... tak sam z siebie - nigdy ich nie lubiłem, a pamiętam jeszcze ich mecze z Rivaldo, Figo, Luisem Enrique, Ronaldo czy Mendietą (co prawda dużo to się tam nie nagrał :p) w składzie.