Tyle że jedne są skuteczne a inne nie, vide pan który ma problemy z pikinierami.
Prawdziwą bolączką tego moda ( jak i M&B w ogóle tyle że tutaj to bardzo wyraźnie widać ) są oblężenia. Nie będę się nawet rozwodził nad tym, jaki to jest kretynizm że są handkanony a faktycznych armat nie ma, powiem tyle - oblężenia są idiotyczne. Jeden wielki atak na Plac Czerwony, atakujący są wystrzeliwani jak kaczki. O ile w grze w ogóle mało jest taktyki i myślenia to tutaj to jest już kompletna porażka. Twórcy moda w ogóle nie pokusili się o jakąkolwiek próbę naprawienia największego babola M&B, tj. szturmów na zamek przez postawienie jednej kładki po której tłoczą się atakujący.