1. Gothic I - dlaczego nie II? Dlatego, że pierworodny, że brak podziału frakcji na dobrych i mniej dobrych, i że GI jest bardziej gotycki niż GII.
2. Risen - nextgenowy Gothic z lepszym systemem walki. Pewnie byłby pierwszy gdyby nie to, że 1\3 gry to slasher. Klimat i fabuła też chyba gorsza niż w dwóch pierwszych częściach (Risen to jak wiadomo IV i jak na razie ostatnia część serii).
3. Enemy Territory - najśmieszniejsza gra w jaką grałem. Śmiech bardziej przeszkadzał od lagów, nawet w momencie ich ekstremalnego nasilenia. Uznajcie mnie za debila (co może być śmiesznego w sieciowym FPS), pewnie wielu osobom w to grającym nawet nie drgnęły kąciki ust, ale coś w tej grze musi być, skoro ja, osoba śmiejąca się rzadko, rechotała przez 2 godziny bez przerwy "bez powodu". PS CS ssie.
4. Icewind Dale - niestety, Baldury strajkowały na moim Win98, ale ID śmigał. Bardziej nie umiem uzasadnić, po prostu ciepło ją wspominam.
5. PES 11 - najdłużej goszcząca na moich komputerach seria. przeżyła zresztą nie jeden z nich. 11 to po prostu kolejny krok w ewolucji serii. Tu nie kierowałem się sentymentami, po prostu 11 jest, według mnie, najlepsze pod względem mechaniki.
1.Wiedźmin-Bardzo fajny i rozbudowany tryb walki mieczem
Nie wierzę...