Pokrótce (raz już tutaj posta napisałem, ale nie wiadomo dlaczego, nie opublikowało :/ - ewentualne dyskusje na PW, nie tutaj):
1. Baldur's Gate 1 - absolutnie epickie i niepowtarzalne dzieło. Klimat naprawdę niezwykły, dodatkowo wcześniej wspomniana instrukcja :) No i ręcznie robione mapy, po dziś dzień robiące niesamowite wrażenie, mimo wprowadzenia techniki 3d.
2. Heores of Might and Magic IV - tak, to nie jest pomyłka. To nie III mnie najbardziej oczarowała. Gra uznana przez recenzentów za schyłek serii (pod banderą 3DO) i najgorszą jej część, moim zdaniem była to część najlepsza. Zdecydowanie najwięcej czasu przy niej spędziłem, fajny system walki, świetne fabularnie kampanie (Emilia Nighthaven, Gauldoth PółMartwy, Erwin).
3. The Settlers III - gra, przy której spędziłem najwięcej czasu w czasie jednego dnia :) Bardzo miodny RTS, ciekawy system rozwoju wioski, zdobywania terytoriów, coś innowacyjnego w tamtych czasach :)
4. GTA Vice City - najlepsza część GTA. SA było co prawda bardziej rozbudowane, ale fabuła była stanowczo przesadzona, zaś mapa zbyt ogromna. Czasem podróż wprawiała w spore znużenie.
5. Stronghold - najlepszy, obok Settlersów, RTS, w jaki miałem okazję grać. Brakuję mi typu gry pokroju tego z Krzyżowca (gracz vs boty na jednej mapie), ale fabuła jest naprawdę fajna. Ze zniecierpliwieniem czekam na Stronghold 3, w której to fabuła będzie kontynuacją jedynki :) No i jeszcze Soundtrack Roberta Euvino <3
5 gier to naprawdę mało. Ciężko zmieścić tak fajne gry ekonomiczne jak Rollecoaster Tycoon, Car Tycoon czy Theme Park World. Dodatkowo nie ma miejsca na Bloodrayne, Planescape Torment (fabuła prawie tak epicka jak w BG), Football Managera, Messiah i wiele, wiele innych tytułów, godnych wymienienia. Ale bywa, plebiscyt to plebiscyt :)