Z tego co wiem nie było czegoś takiego, albo istniało coś takiego później, nie przypomnę sobie teraz...
istniało istniało, później też istniało, istnieje i dzisiaj
Plastun, PłastunCzyli zwiadowcy. Nazwa pochodzi od wyrażenia „leżeć płasko”. Te małe grupy zwiadowców operowały na terenach kontrolowanych przez przeciwnika, zbierając informacje i zdobywając „języki” czyli jeńców. W czasie działań nocnych czernili twarze i ręce dziegciem. Ich uzbrojenie było bardzo niejednolite i dość ubogie, w celu zapewnienia maksymalnej mobilności oddziału. Wyposażeni byli głównie w szable, oraz długą broń palną, łuki, noże, toporki. Mołojcy ci unikali raczej walki, ograniczając się do działań zwiadowczych, dezorganizacyjnych lub prób ustrzelenia wrogich dowódców. Często nosili płaszcze.