Fajnym pomysłem byłoby, gdyby odpalony granat po zabiciu jego właściciela nie wybuchał od razu tylko upadał na ziemie jak gdyby go wcześniej wyrzucił z ekwipunku, i dopiero potem wybuchał :) Wiem, że silnik warbanda nie daje wielkich możliwości do popisu, ale coś takiego bardzo urealniło by rozgrywkę, gdyż w ten sposób człowiek, przy którym odpalono granat jest praktycznie bez szans na przeżycie (no chyba, że uda mu się przytrzymać takiego delikwenta do momentu, aż granat nie wybuchnie mu w ręce).