Mówię to co widzę. A staram się trenować codziennie, choćby z botami. Zadaj sobie pytanie na czym jechałeś, co cię dokładnie trafiło i gdzie (znaczy twego konia). Bo Husarz ma mnóstwo koni... najszybszy zginie od jednego strzału (8 pancerz). Mój polski koń pada po dwóch. Pancerz 15, żywotności nie pamiętam. Husarski (40 pancerz) to wymagający cel, uciekałem przed botowymi, uciekałem przed ludzkimi. Na jeden strzał z puffera to on nie padnie. Kolega ze strony wcześniej opisał jak konika husarza zmienił w jeża, a i tak konik sobie pędził.
Szkoda, że nie ma przygniecenia przez konia... zmiażdżony husarz to fajny husarz. ;)
_______________________________________
_______________________________________
_______________________________________
_______
Obiecane materiały na temat Pałasza Wallońskiego. Przeważnie zdjęcia:
Na początku z wikipedii:
Pałasz waloński - pałasz, broń biała jazdy francuskiej I poł. XVII w. będąca konstrukcyjnie formą pośrednią między szablą i szpadą. Zwany często błędnie szpadą walońską.
Charakteryzował się długą, prostą i obosieczną (czasem jednosieczną), głownią z podłużną ością pośrodku, rękojeścią w typie zachodnioeuropejskich rękojeści szablowych z jelcem krzyżowo-tarczowo-kabłąkowym, paluchem (nad tarczką od strony wewnętrznej) przeznaczonym do przełożenia kciuka dla pewniejszego uchwytu, ale bez ricassa. Bronią tą przeznaczoną do cięcia jak i do kłucia walczono jak szablą.
W II poł. XVII w. rozpowszechnił się w Niemczech będąc na użyciu rajtarii i piechoty. W Polsce mógł być stosowany przez szwedów lub przez zaciężne oddziały niemieckie (uwaga ma - w tym Kurlandczyków, jak i Radziłowskiej).
Rękojeść tej broni stanowiła punkt wyjścia do wykształcenia się opraw rękojeści XVIII-wiecznych szpad.
Zdjęcia:
Ogólnie warto wpisać w google proste hasło:
"Wallon broadsword" i można się cieszyć bogactwem materiału ikonograficznego.
Na koniec wizerunek rajtara kurlandzkiego (chociaż niestety nie wiem z jakiej książki, rysunek znalezione w internecie):

Zwraca uwagę piękny, szmalcowany pancerz.